Mistrzostwa Świata: Mocny początek Kanady. Trzecia tercja rozstrzygnęła mecz potęg [WIDEO]
Od starcia dwóch hokejowych potęg rozpoczęły się w Szwajcarii Mistrzostwa Świata Elity. Kanada dzięki udanej trzeciej tercji pokonała mniej doświadczonych rywali. Ze zwycięstwa na inaugurację cieszyli się także Finowie.
W grupie B we Fryburgu Kanadyjczycy rozpoczęli mistrzostwa meczem przeciwko pełnej debiutantów, relatywnie młodej reprezentacji Szwecji, której gracz Viggo Björck został dziś w wieku 18 lat i 64 dni najmłodszym w historii reprezentantem "Trzech Koron" na Mistrzostwach Świata. W pierwszej tercji ekipa "Klonowego Liścia" dominowała na lodzie, co zaznaczyła golami swoich dwóch weteranów - Johna Tavaresa i rekordzisty Kanady pod względem liczby występów na MŚ Ryana O'Reilly'ego, który gra w tej imprezie już po raz 8. i ma na koncie 64 występy. Pomiędzy ich trafieniami krążek do bramki debiutującego w kadrze w oficjalnym meczu Jeta Greavesa skierował szwedzki supertalent Ivar Stenberg uważany za najlepszego Europejczyka, jaki pojawi się w tegorocznym drafcie NHL, ale po analizie wideo gol zaliczony nie został, bo młody napastnik zbijał "gumę" ze zbyt dużej wysokości.
W drugiej tercji Szwedzi jednak wrócili do gry. Najpierw Jacob Larsson zdobył gola kontaktowego, a później ekipa Sama Hallama błyskawicznie wykorzystała grę w przewadze i Lucas Raymond doprowadził do remisu. Tyle że Dylan Holloway w 35. minucie skorzystał z faktu, że szwedzcy obrońcy zostawili mu w swojej tercji prawdziwy pas startowy i trafił na 3:2. Ale już 77 sekund później po strzale z dystansu Mattiasa Ekholma krążek od słupka wpadł do kanadyjskiej bramki. "Trzy Korony" wygrały tę nieco szaloną tercję 3:1, a w całym meczu było 3:3. O losach spotkania rozstrzygnęła trzecia odsłona. W jej 4. minucie po szybkim rozegraniu krążka przez Kanadyjczyków precyzyjnym strzałem Connor Brown pokonał szwedzkiego bramkarza Magnusa Hellberga i dał swojej drużynie prowadzenie 4:3. Ostatni cios rywalom zadał Dylan Cozens. W 53. minucie gracz Ottawa Senators ustalił wynik na 5:3. Po udanym starcie turnieju Kanadę czeka jutro mecz z Włochami, a Szwedzi mają dzień wolny, nim wrócą do gry w niedzielę na "derbowe" starcie z Danią.
Kanada - Szwecja 5:3 (2:0, 1:3, 2:0)
1:0 Tavares - Nurse - Thomas 2:21
2:0 O'Reilly - Vilardi - Rielly 16:00
2:1 Larsson - Berglund 28:21
2:2 Raymond - Ekman-Larsson - Berglund 31:04 (w przewadze)
3:2 Holloway - Minten - DeMelo 34:16
3:3 Ekholm - Karlsson - Holmström 35:33
4:3 Brown - Martone - Minten 43:21
5:3 Cozens - Martone - Nurse 52:59
Strzały: 26-25.
Minuty kar: 6-10.
Widzów: 7 500.
W równolegle rozgrywanym meczu grupy A w Swiss Life Arenie w Zurychu udany start turnieju zanotowała reprezentacja Finlandii, która w swoim tradycyjnym, raczej defensywnym stylu pokonała Niemców 3:1. Występujący na co dzień w szwajcarskim Servette Genewa Jesse Puljujärvi strzelił zwycięskiego gola i zaliczył asystę, a taki sam dorobek uzyskał gracz Florida Panthers Anton Lundell. Obaj zdobyli dwie pierwsze bramki w przewagach, w których ekipa "Suomi" uzyskała świetną skuteczność 66,7 % (2/3). Wynik w trzeciej tercji ustalił Aatu Räty, a wcześniej dla reprezentacji Niemiec trafił Stefan Loibl. Gola dla Finlandii mógł mieć także Waltteri Merelä, ale po jego strzale kapitalną interwencją na linii bramkowej krążek zatrzymał niemiecki obrońca Moritz Seider. Stojący w fińskiej bramce Justus Annunen obronił 16 z 17 strzałów "Orłów". Jednym z wydarzeń meczu był występ Aleksandra Barkova, który grał o punkty po raz pierwszy od czerwca ubiegłego roku, gdy wznosił w górę puchar Stanleya jako kapitan Florida Panthers. Fin stracił cały ostatni sezon, w tym zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie z powodu doznanej podczas treningu kontuzji kolana. Dziś zaliczył asystę przy otwierającym wynik golu Lundella.
Finlandia - Niemcy 3:1 (1:0, 0:0, 2:1)
1:0 Lundell - Teräväinen - Barkov 8:33 (w przewadze)
2:0 Puljujärvi - Teräväinen - Lundell 43:05 (w przewadze)
2:1 Loibl - Gawanke - Hüttl 48:09
3:1 Räty - Mäenalanen - Puljujärvi 55:25
Strzały: 24-17.
Minuty kar: 10-6.
Widzów: 9 516.
Czytaj także:
- Legenda boi się kobiety we władzach światowego hokeja. Zaskakujące porównanie
- Niespodziewany koniec kariery. Były gracz polskiego klubu powiedział "dość" w wieku 28 lat
- Hokeista idzie do więzienia. Tragiczny finał sprzeczki z kolegą klubowym [WIDEO]
- Były trener Unii Oświęcim ma nowy klub. Przejął uczestnika Hokejowej Ligi Mistrzów
- Był graczem z ciekawym CV, ale w Polsce się nie odnalazł. Teraz zakończył karierę

Komentarze