Broniący mistrzowskiej korony hokeiści GKS-u Tychy udanie rozpoczęli zmagania ćwierćfinałowe. Podopieczni Pekki Tirkkonena 6:3 pokonali JKH GKS Jastrzębie. Jak na spotkanie fazy play-off przystało, nie zabrakło bramek w przewagach, osłabieniu oraz festiwalu minut karnych. Formą zaimponował Joel Kerkkanen, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców oraz zaliczył asystę.
Decydenci tyskiego klubu postanowili uniknąć konfrontacji ze "Stalowymi Piernikami" i na swojego ćwierćfinałowego rywala wybrali JKH GKS Jastrzębia. Ekipa Rafała Bernackiego niczego nie kalkulując, będzie chciała w fazie play-off zrobić z pewnością, to co jej w tym sezonie wychodzi najlepiej - sprawić niespodziankę.
Na inauguracyjne trafienie kibicom przyszło czekać do 14. minuty. Rasmus Heljanko wykorzystał fakt, że Kaarlehto nie zdołał zamrozić krążka i z najbliższej odległości ulokował go w bramce. Odpowiedź gości przyszła chwilę po wznowieniu gry w drugiej odsłonie. Riku Sihvonen pociągnął soczyście poza zasięgiem interweniującego Fućika.Chwilę później sędziowie szczodrze podzielili wykluczeniami, gdy panowie postanowili powymieniać się uprzejmościami pod jastrzębską bramką. Z liczebnej przewagi natychmiastowy użytek zrobił Joel Kerkkanen, ponownie wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie. W 31. minucie Bartłomiej Jeziorski świetnym podaniem obsłużył Dominika Pasia, który doskonale wiedział, jak ten prezent wykorzystać.
W trzeciej odsłonie przyjezdni kolejny raz zostali skarceni podczas gry w osłabieniu. Gdy swoje wykroczenie odsiadywał Emil Bagin, Bartłomiej Pociecha uderzył w sposób niepozwalający Kaarlehto na skuteczną interwencję.To zresztą był łabędzi śpiew fińskiego golkipera, którego po tej akcji zamienił między słupkami Kacper Michalski. W 52. minucie, gdy role się odwróciły, drugą bramkę dla jastrzębian zdobył Aku Alho. Kolejne bramki przeplatały się z festiwalem wykluczeń. Okazję do wcześniejszego wzięcia prysznicu, przed końcem meczu mieli Olli-Petteri Viinikainen, Daniels Berzins oraz Matias Lehtonen, którzy zostali wykluczeni z wydarzeń na lodzie karami meczu. W 56. minucie Szymon Kiełbicki pomimo gry w osłabieniu zdołał zdobyć kontaktową bramkę. Marzenia o remisie przekreślił jednak Karkkanen, który w 57. minucie dał swojej drużynie znów dwubramkową zaliczkę, a w 59. minucie strzałem do pustej bramki wynik na 6:3 ustalił Filip Komorski.
GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 6:3 (1:0, 2:1, 3:2)
1:0 Rasmus Heljanko - Joel Kerkkänen, Valtteri Kakkonen (13:25)
1:1 Riku Sihvonen - Peter Bezuška, Daniels Bērziņš (20:53)
2:1 Joel Kerkkänen - Bartłomiej Pociecha (22:38, 5/4)
3:1 Dominik Paś - Bartłomiej Jeziorski (30:07)
4:1 Bartłomiej Pociecha - Hannu Kuru, Rasmus Heljanko (49:52, 5/4)
4:2 Aku Alho - Matias Lehtonen, Emil Bagin (51:53, 5/4)
4:3 Szymon Kiełbicki (55:07, 4/5)
5:3 Joel Kerkkänen (56:31, 5/4)
6:3 Filip Komorski (58:41 - do pustej bramki)
Sędziowali: Rafał Noworyta, Andrzej Nenko (główni) - Kamil Wiwatowski, Sławomir Szachniewicz (liniowi)
Minuty karne: 43-90
Strzały: 35-20
Widzów: 2287
GKS Tychy: T. Fučík - L. Kovář (2), B. Pociecha (2), J. Kerkkänen, H. Kuru, R. Heljanko - O. Kaskinen, V. Kakkonen, A. Łyszczarczyk (2), D. Paś, J. Jämsen - O. Viinikainen (29), M. Bryk, M. Viitanen (2), F. Komorski (6), H. Knuutinen - K. Sobecki, R. Drabik, M. Gościński, V. Aliranta, B. Jeziorski.
Trener: Pekka Tirkkonen
JKH GKS: K. Kaarlehto ( K. Michalski) - A. Alho (2), E. Bagin (11), R. Sihvonen, D. Bērziņš (42), M. Lehtonen (25) - P. Bezuška, J. Onak, M. Urbanowicz, S. Kiełbicki, J. Ślusarczyk - M. Charvát (4), P. Hanzel, Ł. Nalewajka, B. Stolarski, R. Nalewajka (2) - F. Wojciechowski, J. Adámek, O. Laszkiewicz, K. Moś (2), M. Kuzak.
Trener: Rafał Bernacki
Czytaj także: