GKS Katowice pokonał na wyjeździe Unię Oświęcim 3:1, a dwie asysty w tym spotkaniu zaliczył Bartosz Fraszko. O tym, kto zagra w finale play-off przesądzi więc siódmy mecz, który odbędzie się w piątek w "Satelicie".
Podopieczni Jacka Płachty przyjechali do Oświęcimia z nożem na gardle. Zdawali sobie sprawę, że ewentualna porażka będzie miała dla nich fatalne skutki, bo zamiast gry o złoto pozostanie im już walka o trzecie miejsce.
– Wiedzieliśmy, że gramy o życie – przekonywał Bartosz Fraszko, skrzydłowy GieKSy.
Jego zespół w meczu numer sześć utrzymał nerwy na wodzy. Zagrał z ogromnym poświęceniem i potrafił wykorzystać błędy rywala.
– Co było decydujące? Charakter całej drużyny, od bramkarza po ostatniego zawodnika. Ogromna ofiarność całego zespołu, bo liczba zablokowanych strzałów była niesamowita. Do tego super dyspozycja bramkarza i uśmiechało się do nas szczęście, a tego ostatniego brakowało w ostatnich meczach – dodał.
30-letni skrzydłowy dołożył też swoją cegiełkę do tego triumfu, bo dwukrotnie asystował przy trafieniach Stephena Andersona na 1:0 i 3:1. Najpierw wykorzystał błąd Aleksiego Mäkeli przy wyprowadzeniu krążka, wjechał do oświęcimskiej tercji i wyłożył gumę Kanadyjczykowi, który uderzeniem z prawego bulika zaskoczył Linusa Lundina. W końcówce "Andy" zrobił użytek z dogrania "Frachola" i posłał gumę do pustej bramki.
Wygrana sprawiła, że stan półfinałowej rywalizacji z Unia Oświęcim wynosi 3:3. O wszystkim zdecyduje siódme i decydujące spotkanie, które odbędzie się w piątek o godzinie 18:30. To będzie mecz o ogromnym ciężarze gatunkowym. GieKSa wydostała się z dołka i teraz ma po swojej stronie własną taflę, żywiołowych kibiców, a także zespół opierający się na charakterze i jedności.
– Mamy super ekipę, super charaktery w drużynie. Jeśli zagramy z taką ofiarnością i wolą walki, to jestem spokojny o końcowy wynik – zakończył Bartosz Fraszko.
I dodał: – Myślę, że większość zawodników ma w głowie siódmy mecz finału sprzed dwóch lat, który przegraliśmy. Będzie okazja do rewanżu.
Transmisję z siódmego spotkania półfinału będzie można śledzić na stronie oraz w aplikacji TVP Sport.
Czytaj także: