MŚ Elity: Gospodarze perfekcyjni, Czesi nie wykorzystali okazji [WIDEO]
Dwa wieczorne wtorkowe mecze zakończyły fazę grupową rozgrywanych w Szwajcarii Mistrzostw Świata. Jako jedyna z kompletem punktów grupowe rozgrywki zakończyła drużyna gospodarzy, która i w ostatnim meczu okazała się być zwycięska.
Komplet 10 tysięcy widzów w Swiss Life Arenie w Zurychu obejrzał na zakończenie fazy grupowej prawdziwy hit między reprezentacjami Szwajcarii i Finlandii, które po 6 meczach miały na koncie maksymalną liczbę punktów. Gospodarze rozpoczęli w swoim stylu narzucając ogromne tempo, którego w pierwszych minutach Finowie nie wytrzymali, tak jak wszyscy poprzedni rywale. "Helweci" szybko zaczęli strzelać gole, ale tym razem to nie ich największe gwiazdy za nie odpowiadały. Już w 40. sekundzie wynik otworzył Attilio Biasca. Gracz HC Fribourg-Gottéron zaczynał turniej będąc 13. napastnikiem w meczu z USA, ale później trafił do pierwszego ataku z Nico Hischierem i Timo Meierem, tyle że do dziś nie miał na koncie gola, a tylko jedną asystę. Jego dzisiejsze trafienie oznacza, że w fazie grupowej gole strzelało 13 z 14 napastników znajdujących się w szwajcarskiej kadrze. Z kolei w 4. minucie na 2:0 podwyższył występujący w czwartym ataku gospodarzy Ken Jäger.
Ale Finlandia ma w swoim składzie Aleksandra Barkova, który w dwóch poprzednich sezonach jako kapitan Florida Panthers podnosił Puchar Stanleya. Dziś to kapitan "Suomi" w drugiej tercji poprowadził pogoń swojej drużyny. Chwilę po tym, jak Hischier najeżdżając na bramkę Justusa Annunena omal nie skierował do niej bramki łyżwą, Barkov w bliźniaczej sytuacji po drugiej stronie tafli swoją łyżwą zagrał krążek w słupek, a następnie dobił go z bliska, zdobywając gola kontaktowego. 2,5 minuty później był już remis, bo gwiazdor "Panter" z Sunrise wykończył świetne podanie Konsty Heleniusa i pokonał stojącego w szwajcarskiej bramce nominalnie rezerwowego Reto Berrę, który zastępował między słupkami Leonardo Genoniego. Barkov, który stracił cały sezon, w tym zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie z powodu kontuzji doznanej w okresie przygotowawczym, do dziś miał na Mistrzostwach Świata 6 asyst, ale ani jednego gola. Jego dzisiejsze trafienia na niewiele się jednak ostatecznie zdały, bo ostatnie słowo należało do Szwajcarów.
Grający w swojej "domowej" hali zawodnik miejscowych "Lwów" z Zurychu Mikko Lehtonen, wystrzelił krążek poza taflę z własnej tercji i sprezentował Szwajcarii okazję do gry w przewadze. W meczu drużyn, które do dziś najlepiej na tych mistrzostwach wykorzystywały przewagi, to Szwajcarzy zamienili na gola tę decydującą. Jäger w 57. minucie zdobył swojego drugiego gola tego wieczoru, dając drużynie Jana Cadieux prowadzenie 3:2. A po wycofaniu Annunena z bramki Hischier umieścił w niej krążek, ustalając wynik na 4:2. Jäger przy tym golu do swojego dorobku dorzucił trzeci dziś punkt, tym razem za asystę. Szwajcaria pierwszy raz w historii zdobyła 21 punktów w fazie grupowej Mistrzostw Świata. W ćwierćfinale zmierzy się w czwartek ze Szwecją i na podstawie przebiegu tegorocznej imprezy musi być uznawana za faworyta, ale "Trzy Korony" to w ostatnich latach prawdziwy koszmar "Helwetów". Ostatnie zwycięstwo Szwajcarii nad Szwecją na Mistrzostwach Świata miało miejsce w 2013 roku w fazie grupowej w Sztokholmie. Ale jeszcze na tym samym turnieju Szwedzi zrewanżowali się w finale, zaczynając trwającą do dziś serię 8 zwycięstw, w której zawiera się także dramatyczny, kończony rzutami karnymi kolejny finał w 2018 roku.
Szwajcaria - Finlandia 4:2 (2:0, 0:2, 2:0)
1:0 Biasca - Egli 0:40
2:0 Jäger - Berni - Moser 3:59
2:1 Barkov - Jokiharju - Heinola 32:48
2:2 Barkov - Helenius - Jokiharju 35:18
3:2 Jäger - Meier - Rochette 56:47 (w przewadze)
4:2 Hischier - Jäger - Meier 59:05 (pusta bramka)
Strzały: 24-26.
Minuty kar: 8-14.
Widzów: 10 000.
Tabela grupy A
| Miejsce | Drużyna | Mecze | Gole | Punkty |
| 1. | Szwajcaria | 7 | 39-7 | 21 |
| 2. | Finlandia | 7 | 31-11 | 18 |
| 3. | Łotwa | 7 | 24-17 | 12 |
| 4. | USA | 7 | 25-21 | 11 |
| 5. | Niemcy | 7 | 23-22 | 10 |
| 6. | Austria | 7 | 17-29 | 9 |
| 7. | Węgry | 7 | 14-38 | 3 |
| 8. | Wielka Brytania | 7 | 7-35 | 0 |
We Fryburgu walcząca jeszcze o 2. miejsce w grupie B reprezentacja Czech mierzyła się z pewną już 1. pozycji Kanadą. Czesi prowadzili 2:0, ale ostatecznie musieli uznać wyższość ciągle niepokonanych rywali. Kolejny raz próbkę swoich magicznych umiejętności dał duet Sidney Crosby - Macklin Celebrini. Ten pierwszy na turnieju w Szwajcarii ciągle nie zdobył gola, ale dziś dwukrotnie asystował królowi strzelców zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i ma na koncie już 9 asyst, czyli najwięcej ze wszystkich graczy, ex aequo z liderem klasyfikacji punktowej imprezy Svenem Andrighetto. Celebrini strzelił gola kontaktowego w 35. minucie po akcji całej pierwszej formacji "Potrójnego C", w której udział wziął także Dylan Cozens. A do remisu doprowadził już w trzeciej tercji. Kropkę nad i kanadyjskiego powrotu do gry postawił 2 minuty po wyrównującym golu John Tavares, który pokonał czeskiego bramkarza Dominika Pavláta strzałem z bliska. Wcześniej Czesi prowadzili dzięki golom Marka Alschera i Dominika Kubalíka.
Dla podopiecznych Radima Rulíka dzisiejsza porażka oznacza zmarnowaną okazję, bo po wcześniejszej straci punktu przez Norwegię w spotkaniu z Danią, Czesi mogli wskoczyć na 2. pozycję w grupie, co oznaczałoby grę w ćwierćfinale z Łotwą, a nie z Finlandią. To się jednak nie udało i właśnie z "Lwami" nasi południowi sąsiedzi będą w czwartek walczyli o awans do półfinału. Kanada kończy fazę grupową z kompletem 7 zwycięstw i z 20 punktami na koncie. Już przed tym spotkaniem było wiadomo, że jej rywalem w ćwierćfinale będzie reprezentacja USA, która awansowała do fazy pucharowej z 4. miejsca w grupie A.
Czechy - Kanada 2:3 (1:0, 1:1, 0:2)
1:0 Alscher - Sedlák - Flek 6:03
2:0 Kubalík - Melovský 28:18
2:1 Celebrini - Crosby - Cozens 34:02
2:2 Celebrini - Crosby - Wotherspoon 47:14
2:3 Tavares - Wotherspoon - Bouchard 49:25
Strzały: 19-25.
Minuty kar: 4-6.
Widzów: 7 500.
Tabela grupy B
| Miejsce | Drużyna | Mecze | Gole | Punkty |
| 1. | Kanada | 7 | 33-13 | 20 |
| 2. | Norwegia | 7 | 25-14 | 15 |
| 3. | Czechy | 7 | 19-17 | 13 |
| 4. | Szwecja | 7 | 27-16 | 12 |
| 5. | Słowacja | 7 | 21-19 | 11 |
| 6. | Dania | 7 | 15-26 | 6 |
| 7. | Słowenia | 7 | 13-25 | 6 |
| 8. | Włochy | 7 | 5-28 | 1 |
Czytaj także:
- Legenda boi się kobiety we władzach światowego hokeja. Zaskakujące porównanie
- Niespodziewany koniec kariery. Były gracz polskiego klubu powiedział "dość" w wieku 28 lat
- Hokeista idzie do więzienia. Tragiczny finał sprzeczki z kolegą klubowym [WIDEO]
- Były trener Unii Oświęcim ma nowy klub. Przejął uczestnika Hokejowej Ligi Mistrzów
- Był graczem z ciekawym CV, ale w Polsce się nie odnalazł. Teraz zakończył karierę

Komentarze