Hokej.net Logo

MŚ Elity: Kuriozalny gol przesądził. Wielki pech byłego bramkarza polskiej ligi! [WIDEO]

Gregor Biber (z lewej) i Thimo Nickl (reprezentacja Austrii)
Gregor Biber (z lewej) i Thimo Nickl (reprezentacja Austrii)

Duże problemy z dyscypliną i pechowy gol stracony po interwencji byłego bramkarza polskiej ligi sprawiły, że reprezentacja Węgier poniosła porażkę w emocjonującym meczu na Mistrzostwach Świata w Szwajcarii. Z wygranej w "derbowym" starciu cieszyli się z kolei Szwedzi.

Węgrzy, których celem jest utrzymanie w elicie, mogli dziś szukać cennych punktów w spotkaniu grupy A z Austrią w Zurychu. Bardzo ważną rolę w tym meczu odegrała dyscyplina i gry w przewadze. Po tym, jak w pierwszej tercji obie drużyny wymieniły się golami właśnie w liczebniejszym składzie, zdobytymi przez Vinzenza Rohrera (dla Austrii) i Istvána Sofrona, w drugiej odsłonie Węgrzy obronili aż 3 osłabienia. Ale trudno było tak bronić się w nieskończoność i za czwartym razem, już w trzeciej części spotkania, reprezentacja Austrii swoją przewagę wykorzystała. W 47. minucie na 2:1 trafił Dominic Zwerger. A już 44 sekundy później było 3:1, tym razem w równych składach i w kuriozalnych okolicznościach. Thimo Nickl oddał strzał spod bandy, stojący w węgierskiej bramce były bramkarz JKH GKS-u Jastrzębie Bence Bálizs obronił, ale "gumę" odbił tak pechowo dla "Madziarów", że ta trafiła w nogę obrońcy Rolanda Kissa i wpadła do bramki, zmieniając wynik na 3:1.

W 53. minucie sędziowie byli wyrozumiali wobec Austriaka Lucasa Thalera, który bardzo ostro zaatakował zaledwie 17-letniego Węgra Domána Szongotha, który mógł doznać poważnej kontuzji kolana. Mimo że sytuacja została przeanalizowana na wideo, to arbitrzy nie zdecydowali się wyrzucić Austriaka do szatni, a nałożyli na niego tylko 2-minutowe wykluczenie. Ale chwilę później za wystrzelenie krążka poza taflę karę dostał Gregor Biber i Węgrzy zagrali w podwójnej przewadze, którą Péter Vincze potężnym strzałem zamienił na gola kontaktowego. Nie było jednak wielkiego powrotu "Madziarów". Mimo oblężenia bramki Atte Tolvanena po wycofaniu Bálizsa w dramatycznej końcówce gol wyrównujący nie padł. Trudno zresztą o to było, bo Węgrzy w całej trzeciej tercji oddali zaledwie 2 celne strzały. A do tego Nickl na niespełna 3 sekundy przed końcem trzeciej tercji strzałem do pustej bramki zanotował drugie trafienie tego popołudnia i ustalił wynik na 4:2 dla Austrii. Drużyna szwajcarskiego trenera Rogera Badera po 2 meczach z teoretycznie najłatwiejszymi rywalami w grupie - Wielką Brytanią i Węgrami ma na koncie komplet 6 punktów i raczej pewne utrzymanie w elicie. Węgrzy po 2 spotkaniach pozostają bez punktu.

Austria - Węgry 4:2 (1:1, 0:0, 3:1)
1:0 Rohrer - Schneider - Unterweger 5:01 (w przewadze)
1:1 Sofron -  Csollák - Sebők 11:03 (w przewadze)
2:1 Zwerger - Unterweger - Schneider 46:21 (w przewadze)
3:1 Nickl - Huber 47:05
3:2 Vincze - Hári - Papp 53:21 (w podwójnej przewadze)
4:2 Nickl 59:57 (pusta bramka)
Strzały: 22-19.
Minuty kar: 8-10.
Widzów: 7 668.

Z kolei w grupie B we Fryburgu zmierzyły się ze sobą reprezentacje Szwecji i Danii, które przed rokiem spotkały się w spotkaniu o brązowy medal współorganizowanych przez te kraje Mistrzostw Świata. Tak jak wtedy, tak również tym razem faworyzowani Szwedzi zwyciężyli 6:2. Gwiazdor Detroit Red Wings Lucas Raymond strzelił gola i zaliczył 2 asysty, a pomagali mu jego 18-letni partnerzy z pierwszego ataku, którzy w tym roku zdobyli już dla Szwecji tytuł mistrza świata juniorów. Ivar Stenberg typowany do numerów 1-2 tegorocznego draftu NHL asystował 2 razy, z kolei Viggo Björck, który także zapewne będzie draftowany z wysokim numerem, zdobył bramkę i zaliczył asystę. Björck przedwczoraj został najmłodszym Szwedem, jaki kiedykolwiek zagrał na Mistrzostwach Świata, a dziś najmłodszym szwedzkim strzelcem gola na MŚ (18 lat i 66 dni). Także z bramką i asystą zakończył mecz kapitan "Trzech Koron" Oliver Ekman-Larsson, a strzelali jeszcze Mattias Ekholm, Jakob Silfverberg i Linus Karlsson. Dla Danii Joachim Blichfeld zdobył bramkę i asystował przy trafieniu Mikkela Aagaarda. Obie drużyny wykorzystały po 2 gry w przewadze.

Dania - Szwecja 2:6 (0:2, 1:3, 1:2)
0:1 Ekholm - Björck - Raymond 9:45
0:2 Ekman-Larsson - Raymond - Stenberg 17:58
0:3 Raymond - Persson - de la Rose 25:52 (w przewadze)
0:4 Silfverberg - Grundström - Hägg 28:09
1:4 Blichfeld - Bruggisser - Olesen 31:38 (w przewadze)
1:5 Björck - Stenberg - Ekman-Larsson 33:45 (w przewadze)
2:5 Aagaard - Blichfeld - Olesen 51:48 (w przewadze)
2:6 Karlsson - Holmström - Johansson 55:05
Strzały: 16-29.
Minuty kar: 14-14.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe