MŚ Elity: Pierwszy hat trick i "samobój" bramkarza. Kopciuszek sprowadzony na ziemię [WIDEO]
Po sensacyjnym sobotnim zwycięstwie nad Czechami szybko sprowadzona na ziemię została na Mistrzostwach Świata w Szwajcarii reprezentacja Słowenii. Dziś poniosła porażkę z rywalami, którzy godnie uczcili swoje święto narodowe.
Słoweńcy wczoraj po raz pierwszy w historii pokonali Czechów na Mistrzostwach Świata. Dziś mogli to samo zrobić z Norwegią, ale ten wieczór we Fryburgu nie należał do nich. Mecz nie miał nawet porównywalnej dramaturgii z tym wczorajszym, rozstrzygniętym w dogrywce. W 8. minucie prowadzenie dał Norwegii Sander Hurrød, a w drugiej tercji ekipa Pettera Thoresena na dobre rozstrzygnęła mecz. W dniu norweskiego święta narodowego hokejowym bohaterem kraju został akurat zawodnik, który Norwegiem jest od niedawna, bo naturalizowany Szwed Jacob Berglund. 34-letni napastnik otrzymał paszport swojej nowej ojczyzny w 2024 roku i po raz drugi reprezentuje ją na Mistrzostwach Świata. Dziś błysnął hat trickiem, zdobywając wszystkie 3 gole w drugiej tercji. Przy tym na 2:0 w przewadze asystował mu 18-letni Tinus Luc Koblar, którego rodzice byli słoweńskimi olimpijczykami - ojciec Jernej narciarzem alpejskim, a matka Andreja biathlonistką. A przy trafieniu na 3:0 pomogli Berglundowi... obaj obecni na tafli bramkarze. Ten norweski Henrik Haukeland zaliczył asystę, z kolei słoweński Žan Us strzelił sobie "samobója", gdy już zatrzymał strzał Norwega, ale próbując nakryć "gumę" w polu bramkowym wepchnął ją do bramki.
Po drugiej tercji przy stanie 4:0 z meczu uszło powietrze. W trzeciej reprezentacja Norwegii starała się przede wszystkim utrzymać "czyste konto" dla Haukelanda i to się udało, a Słoweńcy oddali zaledwie 11 celnych strzałów w całym meczu. Norwegia wygrała wszystkie 5 dotychczasowych meczów ze Słowenią na Mistrzostwach Świata. Ekipa Thoresena ma teraz pierwsze punkty na szwajcarskim turnieju. Wczoraj po zaciętym spotkaniu w swoim pierwszym występie uległa Słowacji 1:2. Zarówno Norwegowie, jak i Słoweńcy do gry wrócą we wtorek. W meczach grupy B ci pierwsi zmierzą się z Włochami, a drudzy ze Słowacją.
Norwegia - Słowenia 4:0 (1:0, 3:0, 0:0)
1:0 Hurrød - Østby - H. Østrem Salsten 7:33
2:0 Berglund - Koblar - Solberg 25:27 (w przewadze)
3:0 Berglund - Østby - Haukeland 29:51
4:0 Berglund - H. Østrem Salsten 36:32
Strzały: 25-11.
Minuty kar: 10-10.
Widzów: 3 303.
Tabela grupy B
| Miejsce | Drużyna | Mecze | Gole | Punkty |
| 1. | Kanada | 2 | 11-3 | 6 |
| 2. | Słowacja | 2 | 6-2 | 6 |
| 3. | Czechy | 2 | 6-4 | 4 |
| 4. | Norwegia | 2 | 5-2 | 3 |
| 5. | Szwecja | 2 | 9-7 | 3 |
| 6. | Słowenia | 2 | 3-6 | 2 |
| 7. | Dania | 2 | 3-10 | 0 |
| 8. | Włochy | 2 | 1-10 | 0 |
W grupie A w Zurychu także wieczorny mecz skończył się zwycięstwem do zera. Reprezentacja Łotwy cieszyła się tam ze swojej pierwszej wygranej na tegorocznym turnieju - 2:0 nad Niemcami. W 19. minucie prowadzenie dał jej Mārtiņš Dzierkals, który mocnym strzałem pokonał zasłoniętego niemieckiego bramkarza Philippa Grubauera, a w 25. drugiego gola dorzucił Rūdolfs Balcers, który wczoraj dwukrotnie trafił do siatki w przegranym 2:4 meczu ze Szwajcarią. Bezbłędny w bramce Łotwy był Kristers Gudļevskis, który zatrzymał 25 strzałów. Dla niego było to spotkanie szczególne, bo na co dzień reprezentuje barwy niemieckiego zespołu Fischtown Pinguins Bremerhaven, a Niemcy świetnie znają jego bramkarskie umiejętności co najmniej od czasu, gdy dwa razy z rzędu został wybrany Bramkarzem Sezonu w DEL (2024 i 2025). Niemcy zaczęli Mistrzostwa Świata fatalnie, bo od dwóch porażek. W piątek na inaugurację ulegli reprezentacji Finlandii.
Niemcy - Łotwa 0:2 (0:1, 0:1, 0:0)
0:1 Dzierkals - Batņa 18:19
0:2 Balcers - Smirnovs 24:56 (w przewadze)
Strzały: 25-22.
Minuty kar: 4-6.
Tabela grupy A
| Miejsce | Drużyna | Mecze | Gole | Punkty |
| 1. | Austria | 2 | 9-4 | 6 |
| 2. | Finlandia | 2 | 7-2 | 6 |
| 3. | Szwajcaria | 2 | 7-3 | 6 |
| 4. | USA | 2 | 6-4 | 3 |
| 5. | Łotwa | 2 | 4-4 | 3 |
| 6. | Niemcy | 2 | 1-5 | 0 |
| 7. | Węgry | 2 | 3-8 | 0 |
| 8. | Wielka Brytania | 2 | 3-10 | 0 |
Czytaj także:
- Legenda boi się kobiety we władzach światowego hokeja. Zaskakujące porównanie
- Niespodziewany koniec kariery. Były gracz polskiego klubu powiedział "dość" w wieku 28 lat
- Hokeista idzie do więzienia. Tragiczny finał sprzeczki z kolegą klubowym [WIDEO]
- Były trener Unii Oświęcim ma nowy klub. Przejął uczestnika Hokejowej Ligi Mistrzów
- Był graczem z ciekawym CV, ale w Polsce się nie odnalazł. Teraz zakończył karierę

Komentarze
Lista komentarzy
franek_dolas
Slowencom wygrana z Czechami trafiło się jak ślepej kurze ziarno.
Będą mogli wnukom opowiadać
manek 1906
Tak jak nam kiedyś z Kazchstanem