Hokej.net Logo

MŚ Elity: Poszli z Kanadą na wymianę ciosów. Szalony mecz rozstrzygnęła dogrywka [WIDEO]

Reprezentanci Kanady: Mark Scheifele (z lewej) i Macklin Celebrini
Reprezentanci Kanady: Mark Scheifele (z lewej) i Macklin Celebrini

Na prawdziwą wymianę ciosów z reprezentacją Kanady poszła w czwartkowym meczu Mistrzostw Świata Elity Norwegia. Szalony mecz w dramatycznych okolicznościach rozstrzygnęła dogrywka.

Norwegowie w dzisiejszym spotkaniu grupy B w szwajcarskim Fryburgu prowadzili z Kanadą 2:0 w 12. minucie, trzykrotnie wychodzili na prowadzenie, po raz pierwszy w historii strzelili reprezentacji ojczyzny hokeja 5 goli w jednym meczu i byli o niespełna 2 minuty od odniesienia zwycięstwa. Ale ostatecznie padli w dogrywce ofiarą przebudzonego Marka Scheifele'ego. Gwiazdor Winnipeg Jets po swoim najlepszym pod względem punktowym sezonie w karierze w NHL nie miał na koncie ani jednego punktu w pierwszych 3 spotkaniach Mistrzostw Świata. Dopiero dziś zabrał się do punktowania i to od razu na całego. Norwegia prowadziła w pierwszej tercji po golach Eskilda Bakke Olsena i Johannesa Johannesena, ale Scheifele najpierw odpowiedział szczęśliwym strzałem po kiju rywala, gdy padał już na lód, a jeszcze w pierwszej tercji doprowadził swoim drugim golem do wyrównania. Ale Norwegia nie zamierzała odpuszczać. W 24. minucie podczas gry w przewadze młody Noah Steen dał jej ponowne prowadzenie. Kanadyjczycy odpowiedzieli jednak nieco ponad 8 minut później, także w przewadze, golem kolejnego gracza "Odrzutowców" z Winnipeg - Gabriela Vilardiego.

Trzecią tercję Norwegowie rozpoczynali w liczebniejszym składzie, ale Dylan Cozens w osłabieniu ruszył na bramkę Tobiasa Normanna i pokonał gracza szwedzkiej Frölundy Göteborg, dając drużynie Mishy Donskova prowadzenie 4:3. Wydawało się, że Kanadyjczycy będą już teraz kontrolować sytuację na lodzie. Nic bardziej mylnego. Ekipa Pettera Thoresena nie tylko wyrównała w 49. minucie po celnym strzale z dystansu Christiana Kåsastula, ale już niespełna 2 minuty później znów prowadziła, a zdecydował o tym gol zaledwie 18-letniego Tinusa Koblara. Wynik 5:4 dla Norwegii utrzymał się aż do przedostatniej minuty. Wtedy w kanadyjskiej bramce nie było już słabo dziś dysponowanego Cama Talbota. A w grze 6 na 5 w polu wstrzelony z dystansu krążek dotknął przed bramką kanadyjski rekordzista pod względem liczby występów na Mistrzostwach Świata Ryan O'Reilly. "Guma" wpadła do bramki i zrobiło się 5:5. 3 lata temu na Mistrzostwach Świata Norwegia także zaczęła mecz z Kanadą od prowadzenia 2:0 i choć rywale wyrównali, to ostatecznie Skandynawowie zwyciężyli 3:2 po rzutach karnych. Dziś do karnych nie dopuścił Scheifele, który w 29. sekundzie dogrywki dostał podanie przed bramkę Normanna i skompletował swój hat trick, dając Kanadzie zwycięstwo 6:5 w tym szalonym meczu. Oprócz 3 goli zanotował także asystę. Evan Bouchard gola nie zdobył, ale trzykrotnie asystował kolegom.

Było to 27. starcie obu reprezentacji na Mistrzostwach Świata. Norwegia wygrała dotąd tylko 2, ale nigdy dotąd nie strzeliła Kanadzie 5 goli. Talbot, który wcześniej w 9 występach na MŚ zachował aż 5 "czystych kont", dziś dał się pokonać 5 razy na zaledwie 19 strzałów. Kanadyjczycy strzelali na bramkę Normanna 42-krotnie. Dziś stracili pierwszy punkt na turnieju w Szwajcarii, ale z kompletem zwycięstw i 11 "oczkami" nadal prowadzą w grupie B. Norwegowie zajmują w tabeli 4. miejsce z dorobkiem 7 punktów.

Kanada - Norwegia 6:5 (2:2, 1:1, 2:2, 1:0)
0:1 Bakke Olsen - Vesterheim - Elvsveen 5:18
0:2 Johannesen - Martinsen - Koblar 11:37
1:2 Scheifele 13:30
2:2 Scheifele - Wotherspoon - Vilardi 17:50
2:3 Steen - Vesterheim - Johannesen 23:34 (w przewadze)
3:3 Vilardi - Scheifele - Bouchard 31:57 (w przewadze)
4:3 Cozens - Nurse 40:31 (w osłabieniu)
4:4 Kåsastul - Steen 48:09
4:5 Koblar - Pettersen - Johannesen 49:57
5:5 O'Reilly - Celebrini - Bouchard 58:21 (bez bramkarza)
6:5 Scheifele - Bouchard - Celebrini 60:29
Strzały: 42-19.
Minuty kar: 8-10.
Widzów: 5 938.

W tym samym czasie w Zurychu w meczu grupy A Finlandia rozbiła Łotwę aż 7:1, choć straciła gola już w... 10. sekundzie gry. Zawodnik miejscowej drużyny ZSC Lions Zurych Rūdolfs Balcers trafił do siatki już po raz 5. na tym turnieju i został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców, ale na tym dobre wiadomości dla Łotyszy się skończyły, bo podrażnieni Finowie nie mieli dla nich litości. Hannes Björninen wyrównał w 6. minucie efektownym strzałem z powietrza, a oprócz tego zaliczył 2 asysty. Po bramce i asyście dla Finlandii zanotowali: Henri Jokiharju, Waltteri Merelä, Saku Mäenalanen i Patrik Puistola, swoje bramki zdobyli także Anton Lundell i ustalający wynik na 7:1 Aatu Räty, a Mikko Lehtonen asystował 3 razy. Po odpadnięciu Anaheim Ducks z play-off Pucharu Stanleya do fińskiej drużyny dołączył Mikael Granlund. W swoim pierwszym meczu na mistrzostwach zaliczył asystę przy golu Lundella. Finowie w celnych strzałach zanotowali przewagę 36-15, a pod nieobecność pierwszego łotewskiego bramkarza Kristersa Gudļevskisa, który dostał wolne, debiutujący na Mistrzostwach Świata Mareks Mitens został zmieniony na początku trzeciej tercji po wpuszczeniu 6 goli. Zastępujący go między słupkami Gustavs Grigals dał się w pokonać tylko raz. Finlandia po 4 meczach ma komplet punktów, tak jak Szwajcaria, ale znajduje się w tabeli grupy A za gospodarzami z powodu gorszej różnicy goli. Obie ekipy prawdopodobnie między sobą rozstrzygną sprawę zwycięstwa w grupie w ostatniej kolejce we wtorek. Łotwa przegrała 3 z 4 dotychczasowych spotkań i w tabeli zajmuje 6. miejsce.

Łotwa - Finlandia 1:7 (1:3, 0:1, 0:3)
1:0 Balcers - Vilmanis 0:10
1:1 Björninen - Jokiharju - Merelä 5:11
1:2 Jokiharju - Puistola - Lehtonen 10:19
1:3 Mäenalanen - Björninen 15:22
1:4 Merelä - Mäenalanen - Björninen 28:55
1:5 Lundell - Granlund Barkov 40:58 (w podwójnej przewadze)
1:6 Puistola - Lehtonen - Kuokkanen 41:25 (w przewadze)
1:7 Räty - Hämeenaho - Lehtonen 45:36
Strzały: 15-36.
Minuty kar: 14-24.
Widzów: 8 932.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe