MŚ Elity: Rehabilitacja Czechów w meczu potęg. Nie mogli zrozumieć decyzji sędziów [WIDEO]
Podrażniona historyczną wpadką przeciwko Słowenii reprezentacja Czech zrehabilitowała się dziś w oczach swoich kibiców na Mistrzostwach Świata w Szwajcarii. Czesi wygrali starcie europejskich potęg obfitujące w sędziowskie kontrowersje.
Drużyna Radima Rulíka w sobotę sensacyjnie, po raz pierwszy w historii uległa Słowenii 2:3 po dogrywce. Dziś rywal był teoretycznie trudniejszy, bo Czesi we Fryburgu w meczu grupy B mierzyli się ze Szwecją. Odpowiedzieli tak, jak liczyli jej kibice. W szalonej pierwszej tercji już po 13 minutach prowadzili aż 3:0, a powinni jeszcze wyżej. W 4. minucie wynik otworzył Matěj Blümel, który w fantastyczny sposób przed bramką zmienił tor lotu krążka po strzale Filipa Hronka. A później Czesi dorzucili 2 gole w odstępie 36 sekund. Tego pierwszego w 13. minucie potężnym strzałem z dystansu zdobył Dominik Kubalík, a drugiego Jakub Flek po podaniu Daniela Voženílka. Wcześniej jednak fińsko-niemiecki duet sędziów głównych nie uznał Czechom jeszcze jednego gola. Szwedzki bramkarz Magnus Hellberg w 9. minucie obronił strzał Ondřeja Beránka, ale po chwili krążek wypadł mu przed parkany. Nadjeżdżający Jiří Černoch dobił "gumę" do bramki, tyle że już po gwizdku. Sędzia od razu zasygnalizował, że gola nie ma i przez mikrofon ogłosił, że krążek został nakryty przez Hellberga, choć po obejrzeniu powtórki gwizdek wydawał się znacząco przedwczesny.
Czesi po 13 minutach prowadzili 3:0, ale duże znaczenie dla losów meczu mogła mieć sytuacja, do której doszło natychmiast po golu Fleka. Wtedy w awanturze przed szwedzką bramką Jan Ščotka kijem trzymanym oburącz uderzył w głowę Alberta Johanssona i po analizie wideo otrzymał karę meczu za niesportowe zachowanie. Szwecja swoją grę w przewadze po tym zdarzeniu wykorzystała do zdobycia goli Joela Perssona i Simona Holmströma, po których przewaga Czechów zmalała do jednej bramki. Ale wyrównanie nigdy nie padło. W 24. minucie Černoch zdobył wreszcie gola uznanego przez sędziów, choć po kolejnej tego wieczoru analizie wideo. Szwecja odpowiedziała szybko za sprawą Olivera Ekman-Larssona, ale to był ostatni gol tego wieczoru. Choć krążek wpadł jeszcze raz do czeskiej bramki po strzale Lucasa Raymonda w końcówce drugiej tercji. Po jeszcze jednej analizie nagrania gol nie został jednak uznany ze względu na niedozwolone przeszkadzanie bramkarzowi, z czym tym razem to Szwedzi nie mogli się pogodzić. Czesi wygrali, mimo że oddali zaledwie 14 celnych strzałów i po 3 spotkaniach mają na koncie 2 zwycięstwa oraz feralną porażkę ze Słowenią, choć za 1 punkt. Tymczasem Szwecja ze swoich pierwszych 3 meczów przegrała 2. Na inaugurację turnieju uległa bowiem Kanadzie.
Szwecja - Czechy 3:4 (2:3, 1:1, 0:0)
0:1 Blümel - Hronek - Galvas 3:04
0:2 Kubalík - Cibulka - Kaut 12:24 (w przewadze)
0:3 Flek - Voženílek - Tomášek 13:00
1:3 Persson - Heineman - Holmström 15:34 (w przewadze)
2:3 Holmström - Persson - Heineman 17:45 (w przewadze)
2:4 Černoch - Beránek - Chmelař 23:25
3:4 Ekman-Larsson - Raymond - Stenberg 26:00
Strzały: 26-14.
Minuty kar: 10-33.
Tabela grupy B:
| Miejsce | Drużyna | Mecze | Gole | Punkty |
| 1. | Kanada | 3 | 16-4 | 9 |
| 2. | Czechy | 3 | 10-7 | 7 |
| 3. | Słowacja | 2 | 6-2 | 6 |
| 4. | Norwegia | 2 | 5-2 | 3 |
| 5. | Szwecja | 3 | 12-11 | 3 |
| 6. | Słowenia | 2 | 3-6 | 2 |
| 7. | Włochy | 2 | 1-10 | 0 |
| 8. | Dania | 3 | 4-15 | 0 |
W grupie A nie ma wciąż mocnych na reprezentację Szwajcarii. Dziś w Zurychu dopingowani przez komplet kibiców gospodarze rozbili Niemców 6:1. Decydująca była fantastyczna, wygrana 5:0 druga tercja w wykonaniu "Helwetów". Paradoksalnie strzelanie goli zaczęli dopiero w osłabieniu, gdy w 24. minucie trafił Denis Malgin. Później dołożyli jeszcze 3 bramki w równych składach i 2 w przewagach. Aktywne w ofensywie były wszystkie największe gwiazdy "Nati". Sven Andrighetto, który w zeszłym roku na Mistrzostwach Świata strzelił Niemcom aż 4 gole, tym razem na swoim "domowym" lodowisku, gdzie reprezentuje barwy ZSC Lions Zurych, trafił dwukrotnie. Roman Josi i Malgin zanotowali po bramce i 2 asysty, Nico Hischier raz trafił i raz asystował, Timo Meier i Nino Niederreiter zaliczyli po 2 asysty. Na liście strzelców znalazł się także Christoph Bertschy. Nie udało się jedynie zachować "czystego konta" dla bramkarza Leonardo Genoniego, którego w trzeciej tercji honorowym trafieniem pokonał Frederik Tiffels. A byłby to rekordowy w historii MŚ, 13. mecz szwajcarskiego bramkarza bez wpuszczenia gola. Szwajcaria ma po 3 spotkaniach 9 punktów i wszystko wskazuje na to, że o zwycięstwo w grupie będzie walczyła z także legitymującą się perfekcyjnym dorobkiem Finlandią w meczu kończącym rozgrywki grupowe. Na razie jednak drużynę Jana Cadieux czeka środowy mecz z Austrią. Znacznie gorzej wygląda sytuacja Niemców, którzy nie zdobyli jeszcze punktu i zamykają tabelę grupy A. W środę zmierzą się z drużyną USA.
Szwajcaria - Niemcy 6:1 (0:0, 5:0, 1:1)
1:0 Malgin - Hischier - Josi 25:56 (w osłabieniu)
2:0 Andrighetto - Malgin - Meier 28:54
3:0 Bertschy - Niederreiter - Jung 29:29
4:0 Hischier - Meier - Josi 37:23 (w przewadze)
5:0 Josi - Niederreiter - Jäger 38:19 (w przewadze)
6:0 Andrighetto - Malgin - Suter 45:16
6:1 Tiffels - Reichel - Samanski 55:47
Strzały: 30-17.
Minuty kar: 12-12.
Widzów: 10 000.
Tabela grupy A:
| Miejsce | Drużyna | Mecze | Gole | Punkty |
| 1. | Szwajcaria | 3 | 13-4 | 9 |
| 2. | Finlandia | 3 | 13-4 | 9 |
| 3. | Austria | 2 | 9-4 | 6 |
| 4. | Łotwa | 2 | 4-4 | 3 |
| 5. | USA | 3 | 8-10 | 3 |
| 6. | Węgry | 2 | 3-8 | 0 |
| 7. | Wielka Brytania | 2 | 3-10 | 0 |
| 8. | Niemcy | 3 | 2-11 | 0 |
Czytaj także:
- Legenda boi się kobiety we władzach światowego hokeja. Zaskakujące porównanie
- Niespodziewany koniec kariery. Były gracz polskiego klubu powiedział "dość" w wieku 28 lat
- Hokeista idzie do więzienia. Tragiczny finał sprzeczki z kolegą klubowym [WIDEO]
- Były trener Unii Oświęcim ma nowy klub. Przejął uczestnika Hokejowej Ligi Mistrzów
- Był graczem z ciekawym CV, ale w Polsce się nie odnalazł. Teraz zakończył karierę

Komentarze