NHL: Kelly wraca na stare śmieci
Ostatnie sześć lat Chris Kelly spędził w Bostonie. Wczoraj 35-letni napastnik podpisał kontrakt z klubem, w którym rozpoczynał swoją przygodę z północnoamerykańską ligą.
Kelly został wyselekcjonowany przez Ottawa Senators w trzeciej rundzie draftu w 1999 roku. Jedenaście lat później klub ze stolicy Kanady w ramach przebudowy składu oddał go do Boston Bruins w zamian za wybory w kolejnym naborze. Po sześciu latach kanadyjski napastnik wraca do Ottawy. Kelly podpisał roczną umowę o wartości 900 tysięcy dolarów.
Poprzedni sezon weteran północnoamerykańskich lodowisk spędził na trybunach. Rozegrał zaledwie jedenaście spotkań, w których zdobył dwie bramki. W całej swojej karierze 35-letni środkowy skompletował 277 punktów w 751 meczach.
Kelly nie był jedynym graczem, który złożył wczoraj podpis pod nowym kontraktem. Na czteroletnią umowę zgodził się zawodnik Winnipeg Jets, Mathieu Perreault. 28-letni center zarobi 16,5 milionów dolarów. W niedawno zakończonej kampanii kanadyjski napastnik zgromadził 41 „oczek”.
Swój pierwszy kontrakt w NHL podpisał także Matthew Tkachuk, którego Calgary Flames wydraftowali z numerem sześć w tegorocznym drafcie.
Czytaj także:
- Noc debiutów i powrotów. Historyczny popis słowackiej gwiazdy
- Bijatyka kapitanów w pierwszych sekundach! Mocny start fazy play-off NHL [WIDEO]
- McDavid po raz szósty najlepszy w punktacji ligi! MacKinnon królem strzelców
- Łzy, owacje i koniec pewnej ery. Tak żegnano wielkiego mistrza
- Klub NHL zmienił trenera. Postawił na jednego z rekordzistów

Komentarze