Hokej.net Logo

NHL: Przedsmak play-offów w derbach Florydy. 154 minuty kar (WIDEO)

2021-05-09 07:10 NHL
NHL: Przedsmak play-offów w derbach Florydy. 154 minuty kar (WIDEO)

Rozegrane tej nocy derby stanu Floryda były bardzo ostrą zapowiedzią pierwszej rundy fazy play-off NHL. Sędziowie nałożyli łącznie 154 karne minuty. Bliżej przewagi własnej tafli jest po meczu ekipa Florida Panthers.


Zespoły Panthers i Tampa Bay Lightning już wiedzą, że spotkają się ze sobą w półfinale dywizji centralnej, a tak się złożyło, że sezon zasadniczy kończą dwoma meczami przeciwko sobie. W dodatku przed tym wczorajszym miały tyle samo punktów, a walczą o przewagę własnej tafli. Atmosfera na lodzie była więc już bardzo "play-offowa". Statystycy zanotowali obu ekipom 73 wejścia ciałem, po kolejnych awanturach aż 10 graczy otrzymało indywidualne kary dziesięciominutowe, a czterech pięciominutowe za bójki. W hokeja lepiej grały "Pantery", które pokonały u siebie obrońców mistrzowskiego tytułu 5:1. Bohaterem wieczoru był Alexander Wennberg, który po raz drugi w karierze w NHL popisał się hat trickiem. Szwedowi wyjątkowo sprzyjało szczęście przy jego kuriozalnym drugim golu. Obrońca rywali David Savard podbił w górę krążek zagrany przez Wennberga, "gumę" próbował jeszcze zbić z powietrza inny gracz Lightning Erik Černák, ale to się nie udało. Krążek spadł na lód i odbił się w tak dziwny sposób, że wylądował w bramce.

Kuriozalny drugi gol Alexandra Wennberga



Savard, któy grał z Wennbergem przez 6 poprzednich sezonów w Columbus Blue Jackets, zapamięta ten wieczór jako bardzo pechowy, bo także od niego odbił się krążek przy trzecim golu Szweda, myląc bramkarza gości Andrieja Wasilewskiego. Wennberg strzelił w tym sezonie już 16 goli, czyli o jednego więcej niż w trzech poprzednich w barwach Blue Jackets razem wziętych. Dla Panthers po golu i asyście dołożyli Sam Bennett i Jonathan Huberdeau, a odpowiedział jedynie Luke Schenn, który także w pięściarskim pojedynku zadał sporo celnych ciosów Ryanowi Lombergowi. Pozostałych 28 strzałów obrońców Pucharu Stanleya obronił bramkarz gospodarzy Siergiej Bobrowski. Drużyna z Sunrise wygrała już 5. mecz z rzędu i jest druga w dywizji z przewagą 2 punktów nad Lightning. By utrzymać to miejsce i zapewnić sobie przewagę własnej tafli w pierwszej rundzie play-offów potrzebuje punktu w poniedziałkowym meczu, którym obie ekipy zakończą sezon zasadniczy. Grający bez kontuzjowanych najlepszych obrońców Victora Hedmana i Ryana McDonagha, a także ciągle bez Nikity Kuczerowa i Stevena Stamkosa, Lightning przegrali 2 ostatnie mecze.




Pewny awansu do fazy play-off zespół Boston Bruins przegrał u siebie 4:5 z New York Rangers, którzy szansę na walkę o Puchar Stanleya stracili już wcześniej. Aż 7 z 9 goli w meczu padło w trzeciej tercji, wygranej przez Rangers 4:3. Co ciekawe, dwaj gracze w jednym spotkaniu zanotowali swoje gole numer 200 w sezonach zasadniczych NHL. Dla Rangers zrobił to Mika Zibanejad, a dla Bruins David Pastrňák. Ekipa z Bostonu z dorobkiem 71 punktów pozostaje na 3. miejscu w dywizji wschodniej. W poniedziałek może sobie tę pozycję zapewnić, jeśli zdobędzie przynajmniej punkt w meczu ze znajdującymi się tuż za jej plecami New York Islanders.

Swój ostatni mecz w sezonie zasadniczym rozegrał pewny kwalifikacji do play-off zespół Pittsburgh Penguins, który przed własną publicznością pokonał ostatnich w tabeli całej ligi Buffalo Sabres 1:0. Jedynego gola strzelił weteran Jeff Carter. Aż trudno uwierzyć, że to jego pierwsze zwycięskie trafienie w tym sezonie, bo pozyskany przez "Pingwiny" w kwietniu z Los Angeles Kings gracz od rozgrywek 2005-06, kiedy trafił do NHL, strzelił w tej lidze już 84 zwycięskie gole. W tym czasie więcej zdobył tylko Aleksandr Owieczkin. Carter w czwartek ustanowił rekord swojej kariery w NHL, strzelając 4 gole w wygranym 8:4 poprzednim meczu z Sabres. Wczoraj, broniąc 29 strzałów, bramkarz Penguins Maxime Lagacé zachował pierwsze "czyste konto" w NHL. Był to jego pierwszy występ w tej lidze od lutego 2019 roku, gdy reprezentował jeszcze barwy Vegas Golden Knights. Szansę dostał dzięki temu, że kontuzjowani są dwaj pierwsi bramkarze Penguins Tristan Jarry i Casey DeSmith. Obaj powinni jednak wyzdrowieć przed startem play-offów. Ich drużyna zakończyła sezon zasadniczy 3 zwycięstwami z rzędu i zapewniła sobie przystąpienie do fazy play-off z pierwszego miejsca w dywizji wschodniej.

Winnipeg Jets przegrali u siebie z wyeliminowanymi już z walki o fazę play-off Ottawa Senators 2:4. Drużyna "Odrzutowców" co prawda jest już pewna awansu, ale wczoraj nie wykorzystała okazji, by zapewnić sobie 3. miejsce w dywizji, choć ta pozycja skaże ją na rywalizację w pierwszej rundzie play-off z Edmonton Oilers, z którymi radzi sobie w tym sezonie wyjątkowo źle. Zespół z Winnipeg przegrał aż 8 z ostatnich 9 meczów. W tej chwili Jets w tabeli wyprzedzają czwartych Montréal Canadiens, którzy nie są jeszcze pewni awansu, o 2 punkty. Do rozegrania pozostały im jeszcze 3 mecze, podczas gdy "Habs" zagrają przed końcem sezonu zasadniczego 2 razy.

Zespół New York Islanders walczy jeszcze, by zająć w dywizji wschodniej 3. miejsce. "Wyspiarze" tej nocy pokonali grających już tylko o honor New Jersey Devils 5:1. Rozgrywający swój 300. kolejny mecz bez opuszczenia żadnego spotkania Brock Nelson strzelił 2 gole, Mathew Barzal zdobył bramkę i zaliczył asystę, a na listę strzelców wpisali się także Jordan Eberle i były gracz "Diabłów" Kyle Palmieri, który przeniósł się na Long Island w kwietniu, niedługo przed zamknięciem okna transferowego. Stojący w bramce gospodarzy Ilja Sorokin obronił 23 strzały. Islanders pozostają na 4. miejscu w dywizji. Mają teraz punkt straty do trzecich Bruins, z którymi zmierzą się w swoim ostatnim meczu sezonu zasadniczego. "Niedźwiedzie" oprócz tego rozegrają jednak jeszcze jedno spotkanie. Wczorajszy mecz Islanders - Devils był ostatnim w sezonie zasadniczym w hali Nassau Veterans Memorial Coliseum, w której drużyna NYI rozegrała 1 738 meczów od 1972 roku. Od nowego sezonu przenosi się do nowoczesnego obiektu UBS Arena w Elmont.

Washington Capitals po dogrywce pokonali u siebie Philadelphia Flyers 2:1, rewanżując się wyeliminowanym z walki o play-off rywalom za piątkową porażkę 2:4. Wczoraj też byli już blisko porażki, bo Lars Eller doprowadził do dogrywki golem strzelonym na 40 sekund przed końcem trzeciej tercji, już po wycofaniu bramkarza. Zwycięskiego gola w dodatkowej części meczu strzelił Conor Sheary. To jego pierwsze trafienie na wagę zwycięstwa od października 2019 roku, gdy jako zawodnik Buffalo Sabres strzelił gola Pittsburgh Penguins, których barwy także w NHL reprezentował. 28 strzałów rywali obronił bramkarz Capitals Craig Anderson. Zespół z Waszyngtonu gra nadal bez kontuzjowanego Aleksandra Owieczkina i wpisanych na listę protokołu COVID-19 Jewgienija Kuzniecowa oraz Ilji Samsonowa. Wczorajszego meczu nie dokończyli zaś: kontuzjowany po starciu przy bandzie T.J. Oshie i Tom Wilson, który zderzył się kolanami z Nicolasem Aubé-Kubelem. Owieczkin wziął udział w porannym rozjeździe drużyny. Zwycięstwo sprawiło, że "Stołeczni" zapewnili sobie 2. miejsce w dywizji wschodniej, ale że nie wygrali w regulaminowym czasie, to stracili szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na jej czele. Podopieczni Petera Laviolette'a mogą się już tylko zrównać punktami i meczami wygranymi w regulaminowym czasie z Penguins, ale nawet w takiej sytuacji przegrają z nimi na zwycięstwa w regulaminowym czasie i po dogrywkach łącznie.

Kontuzja Toma Wilsona po zderzeniu kolanami z Nicolasem Aubé-Kubelem



Toronto Maple Leafs po raz drugi w ciągu trzech dni pokonali Montréal Canadiens i zapewnili sobie pierwsze miejsce w dywizji północnej na koniec sezonu zasadniczego. W czwartek w kanadyjskim klasyku było 5:2, a tym razem 3:2. I to, mimo że Canadiens prowadzili już 2:0. Wygraną dał drużynie z Toronto Mitch Marner, a wcześniej trafili także Szwedzi Pierre Engvall i William Nylander. Najładniejszy był gol tego ostatniego po szybkiej wymianie podań w tercji ataku. Tym razem na listę strzelców nie wpisał się najlepszy snajper NHL Auston Matthews, który pozostaje z 40 golami. Wczoraj asystował Marnerowi przy jego zwycięskim trafieniu. Maple Leafs wygrali dywizję po raz pierwszy od 2001 roku. Jednocześnie wczoraj uniemożliwili swoim odwiecznym rywalom z Montrealu zapewnienie sobie awansu do fazy play-off, choć to wydaje się tylko kwestią czasu. "Habs" pozostają na 4. miejscu w dywizji z przewagą 14 punktów nad jedynym mogącym ich jeszcze wyprzedzić zespołem Vancouver Canucks, który właśnie 14 "oczek" może jeszcze zdobyć. Drużynie z Montrealu do rozegrania pozostały 2 mecze w sezonie zasadniczym.

Efektowny gol Williama Nylandera po szybkiej wymianie podań



W dywizji centralnej ostatnie miejsce w play-offach obsadził tej nocy zespół Nashville Predators, który wreszcie po raz pierwszy w tym sezonie pokonał Carolina Hurricanes. Luke Kunin strzelił 2 gole, a Erik Haula ustalił wynik na 3:1 strzałem do pustej bramki w przedostatniej minucie. Obie drużyny czeka długa seria meczów ze sobą, bo jutro zakończą bezpośrednią rywalizacją sezon zasadniczy, a później zmierzą się w pierwszej rundzie play-offów. Predators znaleźli na "Huragany" sposób dopiero w siódmej próbie w tym sezonie. Wcześniej ekipa z Raleigh wygrała 6 meczów. Ona sama już dzień wcześniej była pewna, że wygra dywizję, a wczoraj zakończyła swoją serię 13 meczów ze zdobytym punktem, którą wyrównała rekord klubu. Wczoraj podopieczni Roda Brind'Amoura stracili na rzecz Vegas Golden Knights pierwsze miejsce w tabeli całej ligi. Awans Predators oznacza, że w play-offach zabraknie finalistów poprzedniego sezonu Dallas Stars. To pierwszy przypadek braku kwalifikacji do fazy play-off dla drużyny grającej w poprzednich rozgrywkach w finale od 2015 roku, gdy nie awansował ówczesny mistrz NHL, zespół Los Angeles Kings.

Drużyna Minnesota Wild po dogrywce pokonała 4:3 Anaheim Ducks, którzy już dawno szans na play-offy nie mają. Dokładnie taki sam wynik, również po dogrywce, padł w piątkowym meczu obu drużyn. Wczoraj zwycięskiego gola w dodatkowej części spotkania strzelił Victor Rask. To jego pierwsze trafienie na wagę wygranej w tym sezonie i pierwszy gol w dogrywce meczu NHL od 12 grudnia 2015 roku, gdy jeszcze jako zawodnik Hurricanes trafił przeciwko Arizona Coyotes. Dla Wild bramki zdobyli także: kapitan Jared Spurgeon, Ryan Hartman i Nick Bonino, a dwukrotnie asystował najlepiej punktujący debiutant sezonu Kiriłł Kaprizow, który łącznie ma 51 punktów. "Dzicy" wygrali, mimo że w trzeciej tercji stracili dwubramkowe prowadzenie. 5 z ich ostatnich 6 meczów kończyło się w dogrywkach. W dywizji zachodniej zajmują 3. miejsce, ale walczą jeszcze z Colorado Avalanche o 2., które dałoby im przewagę własnej tafli w pierwszej rundzie play-off. W tej chwili przegrywają z "Lawiną" o jeden punkt, mając już rozegrany o jeden mecz więcej.

Vegas Golden Knights znów mają najlepszy dorobek w całej NHL. Drużyna Petera DeBoera pokonała u siebie St. Louis Blues 4:1. Bohaterem wieczoru był Reilly Smith, który zaliczył swój pierwszy hat trick w NHL, a gola dołożył także Chandler Stephenson. Marc-André Fleury obronił 20 strzałów i odniósł już 8. zwycięstwo z rzędu. Jego drużyna ma na koncie 3 kolejne zwycięstwa i z 80 punktami może się pochwalić takim samym dorobkiem, jak Hurricanes, ale rozegrała o jedno spotkanie mniej. Golden Knights ciągle jednak nie są pewni wygrania dywizji zachodniej. Drugi w tabeli zespół Avalanche wyprzedzają o 4 punkty, ale "Lawina" zagra jeszcze 3 mecze, a "Złoci Rycerze" 2. Jeśli utrzymają prowadzenie w dywizji do końca sezonu zasadniczego, to w pierwszej rundzie play-off trafią na pewnych już 4. pozycji Blues, których pokonali nie tylko wczoraj, ale także dzień wcześniej. W piątek zwyciężyli 4:3 po dogrywce. Zespół z Las Vegas 4. mecz z rzędu rozegrał bez kontuzjowanego najlepszego strzelca Maxa Pacioretty'ego.

Zespół Avalanche utrzymał tempo lidera dywizji, wygrywając po raz drugi z rzędu na wyjeździe z Los Angeles Kings 3:2. Taki sam wynik padł w piątkowym starciu obu drużyn. Wczoraj o wygranej przesądzili obrońcy, którzy strzelili wszystkie gole dla gości. Devon Toews trafił do siatki dwukrotnie, a Cale Makar zdobył bramkę i zaliczył asystę. W obu spotkaniach w ten weekend drużyna z Denver zagrała bez swojego najskuteczniejszego gracza Nathana MacKinnona, który zmaga się z lekką kontuzją. By zachować szansę na wygranie dywizji zachodniej, podopieczni Jareda Bednara jutro będą musieli pokonać Golden Knights w bezpośrednim meczu na ich terenie.

Connor McDavid dopiął swego i w 53. występie w tym sezonie osiągnął granicę 100 punktów. Kapitan Edmonton Oilers poprowadził swój zespół do zwycięstwa 4:3 nad Vancouver Canucks, punktując przy wszystkich golach. Sam strzelił jednego i trzy razy asystował. McDavid jest 9. graczem w historii ligi, który w pierwszych 53 meczach sezonu zdobył przynajmniej 100 punktów. Jako ostatni zrobili to w sezonie 1995-96 występujący w Pittsburgh Penguins Mario Lemieux (126 punktów) i Jaromír Jágr. (101) Dwa gole dla Oilers strzelił wczoraj Leon Draisaitl, który w cieniu wyczynu swojego kapitana przekroczył granicę 500 punktów w NHL (ma 501), a do siatki trafił też Jesse Puljujärvi. Serię 4 bezpośrednich meczów z Canucks w ciągu 6 dni Oilers wygrali 3-1. Są już pewni zakończenia sezonu zasadniczego na 2. miejscu w dywizji północnej. Drużyna z Vancouver pozostaje tylko z iluzorycznymi szansami na awans do play-off. W związku ze skróceniem tego sezonu, McDavid może w nim rozegrać maksymalnie 56 meczów. Żaden gracz w historii NHL nie zdobył w jednych rozgrywkach przynajmniej 100 punktów, kończąc sezon z tak małą liczbą występów.

Setny punkt Connora McDavida w sezonie


We wczorajszych meczach drużyn, które już wcześniej odpadły z walki o awans do play-off, padły wyniki 5:4 po dogrywce. Columbus Blue Jackets w takim stosunku pokonali Detroit Red Wings, a Arizona Coyotes San Jose Sharks.


Drużyny pewne awansu do play-off:


Dywizja centralna: Carolina Hurricanes, Tampa Bay Lightning, Florida Panthers, Nashville Predators.

Dywizja zachodnia: Vegas Golden Knights, Colorado Avalanche, Minnesota Wild, St. Louis Blues.

Dywizja północna: Toronto Maple Leafs, Edmonton Oilers, Winnipeg Jets.

Dywizja wschodnia: Pittsburgh Penguins, Washington Capitals, Boston Bruins, New York Islanders.


WYNIKI

TABELE
Przeczytaj dodatkowo
Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Wypowiedz się!
Shoutbox
  • Luque: I to Twój jedyny argument w dyskusji sportowo-obyczajowej? Ciekawe...
  • Paskal79: Będzie telu 😁
  • Luque: Kończę ten temat swoim zdaniem, że nie podoba mi się to i tyle..
  • Arma: Dyskusja sportowa zaczynająca się od słowa "mobilizacja". Czuć ten poziom dyskusji
  • Tellqvist: Luqe weź już zluzuj. Polska liga powinna być otwarta dla wszystkich graczy. Sport to nie polityka.
  • Luque: Tellu a jednak dla jednych ma być zamknięta...
  • Tellqvist: Paskal to będzie ten "kat":)
  • Paskal79: Telu przynajmniej ma być 😁🏒
  • Tellqvist: Luqe powiem ci tak ze znając nasz rząd może być tak że Sidor nie dogra u Was sezonu bo juz ponoć rakiety z Białorusi latajo.
  • Paskal79: Dobry zawodnik będzie pan zadowolony...😁
  • Tellqvist: Takie wiadomości to ja lubie.
  • Luque: Tellu te szuje polityczne (wszystkie co rządziły) to swoimi idiotycznymi decyzjami zrobią z Nas biedaków, taka to sytuacja...
  • Tellqvist: Luque obadej se książkę Jan Białek Tech. jak lubisz takie klimaty.
  • Luque: No teraz to masz szacun, bo nie czytałem tej książki ale znam pewne prognozy z niej
  • Tellqvist: Mocna ksiązka rozjaśnia wiele kwestii co sie teraz dzieje. Ale czy gośc ma racje nie wiem:)
  • Luque: Przynajmniej nie czytasz szajsu Tellu ;)
  • Tellqvist: Też lubie teorie spiskowe niektóre coraz częscie stajo sie prawdo.
  • Tellqvist: Jak dojdzie jeszcze napadzior i dwóch defów może co ugramy w tej lidze i PK.
  • Luque: Hmm to nie takie 'teorie' tylko tak się o tym mówi, że jak już są praktyką to nie można się cofnąć
  • Luque: Na Sri Lance ponoć paszporty covidowe obecnie służą do racjonowania paliwa... taka ciekawostka ;)
  • uniaosw: Lepiej by było 3 defów.
  • Luque: Życzę Wam wygranej w PK ale póki co raczej za dużo chaosu...
  • Paskal79: Tak mówili że będzie napadzior z zarządu
  • Tellqvist: I trzech moze byc byle byla jakość nie ilosć. Jesli chodzi o PK jak dojda jacys fajni gracze mysle ze jest szansa byle Poprad pokonac.
  • Arma: jak przyjdzie jakość to będą musieli grać a wtedy Ci co przyszli teraz i mieli obiecaną rolę w zespole spadną w hierarchi, szybki sposób na psucie atmosfery
  • Tellqvist: Arma zdrowa rywalizacja nikomu nie zaszkodzi. Co roku jest problem u nas krótko ławką mają grac najlepsi i tyle.
  • botanick: Nie wiem i może się nie znam,ale czy zawodnik z Ukrainy jest wzmocnieniem? Wydaje mi się że ostatnio Polacy ich lali w meczach,nie sprawdzałem.
  • botanick: Mam wrażenie że w ostatnich czasach nasze drużyny się nie wzmacniają tylko dopinają,uzupełniają składy.
  • botanick: Poprawcie mnie jak się mylę.
  • Luque: Nie mylisz się ale co zrobisz... Jak Donbas grał w KHL to Nas lali...
  • Paskal79: botanick reprezentację to reprezentację bo jeżeli myślisz tak to nasi zawodnicy by nie grali na zachodzie i by Nawet nie byli uzupełnieniem składu i pewnie kilku Ukraińców się sprawdzi w naszej lidze tak jak kilku Polaków na Słowacji czy w Czechach a pamiętasz kiedy ostatnio Polska urwała pkt z tymi drużynami? Był sparing w Oświęcimiu co Czesi zremisowali 3:3 chyba że 25 lat temu ale to była,, ciekawa '' gra 😁
  • Paskal79: Ocenimy ich ok grudnia a Szwedzi czy Finowie bądź ksnadziory zawszę się sprawdzają!? A z tymi reprezentacjami to z 3 drużyna nie Mamy szans więc spokojnie z ocenami lód ich zweryfikuję i Pewnie kilku będzie słabych a kilku się sprawdzi...
  • Miletor: Botanick ma rację, ściągamy do PHL nie wiadomo kogo a jak przyjdzie co do czego to od X lat najlepszy jest Pasiut, Kapica, Wronka, Dziubinski….
  • Paskal79: Miletor no Ale ich jest 5-6 Polaków takich Top plus może jeszcze 5-7 reprezentantów kraju i wołają bardzo grubą kasę, choć na to zasługują i stać na nich Tylko bogatych i to bardzo Tychy Craxa i Katowice mają po kilku reprezentantów kraju
  • Luque: Miletor i tutaj jest pytanie czy musimy za wszelką cenę wykosić swoich... za jakiś czas Nam braknie tych swoich, bo musi grać przepłacony obco...
  • botanick: Chodzi o to że jaki to ma sens co sezon wymieniać 80%składu?
  • botanick: Do tego dąże Luque.
  • Luque: A trudno żeby chłopak z potencjałem dał radę wygrać z zawodnikiem co ma 28-30 lat i pograł u siebie na zapleczu (u Nas go nie ma) i w kilku zagranicznych ligach... to jest nierealne...
  • Luque: Dał radę wygrać rywalizację*
  • Arma: A to nie tak że niedawno była liga dla Polaków i było mało obco to grały dwa kluby a reszta była dostawcą punktów
  • Luque: Arma wystarczą zdrowe proporcje, 50 na 50 i znajdzie się miejsce dla wszystkich...
  • Arma: a nie czekaj, to była super liga bo w finale zawsze były Tychy i Kraków
  • botanick: Nawet tutaj kibice krzyczeli czemu przpłacać za Polaka jak można mieć dwóch z importu.A co sezon drżą czy będą mieć np bramkarza.
  • Arma: Proporcje 50 na 50 gdzie was stać na najlepszych polaków a reszta ligi musiała by się składać razem na Wronke
  • Luque: Natomiast jak w składzie jest 2-3 Polaków np. Kapica i 2 młodych (regulamin), to chyba coś tutaj nie gra...
  • Luque: U Nas był Wronka i co? Nie przesadzaj...
  • botanick: Arma ,a o tego Kota to skąd kibice płaczą że wiesza łyżwy na kołku?
  • botanick: Swoich szanować!
  • Luque: Dobry przykład, gość wcale nie taki słaby ale bez szans na granie... młody Noworyta też był już na bocznym torze...
  • Arma: Nie nazwałbym tego płaczem. Po prostu Kot ma potencjał by grać przynajmniej te parę meczów w sezonie ale jak przychodziło co do czego to zawsze coś było nie tak i trudno było znaleźć kogoś kto by powiedział co jest nie tak
  • Paskal79: Lugue gdyby Toruń Sanok Jkh Sosnowiec Nawet Unia miał tyłu kadrowiczów co u was to musieli by resztą nadrobić juniorami ich na to nie stać
  • botanick: W Sanoku też olali Swoich i ..za rok po klubie prawie było,3liga czeska i mozolny powrót do normalności.
  • Luque: Sawicki to dobry przykład Botanicku...
  • Arma: Nie jestem fanem krzyczenia że klub kosi swoich kosztem obco, jasne że w Ośw każdy chce stworzyć drużynę na miarę oczekiwań ale jestem pewny że gdyby Kot był w jakieś formie to Zupa by mu dał pograć wszak pierwsza przygoda to były dwie dobre piątki a dwie grali nasi i to wyglądało ok
  • Luque: Jakby każdy klub ogrywał swojego perspektywicznego i postawił się w PZHLu na kwoty transferowe to by tego nie było
  • Paskal79: Lugue u nas jest ok 5-6 wychowanków w drużynie kilku Polaków nas nie stać mieć jak miały roku temu Katowice Pasiut Fraszko Wronka Mamy Tylko jednego top Polaka
  • Luque: A po co Wam Wronka czy Fraszko? Oni też gdzieś dostali szansę i nauczyli się wejść na ten swój poziom prawda?
  • Paskal79: U was jest ilu potencjalnych reprezentacji zawodników 7-8? A wychowanków teraz może 5-6 a wcześniej jakieś 4 lata temu skupowaliscie wszystkich co najlepsze vz ligi
  • botanick: Zrozumcie,w takim Krakowie 17lat jest Rudolf..ZERO ZERO ZERO wychowanków w.seniorskim zespole Cracovii!
  • botanick: To jest dramat polskiego sportu,nie tylko hokeja.
  • Arma: Obecnie sens chowania kolejnej gwiazdy reprezentacji ma jedynie Kraków, Katowice i Tychy bo tylko te trzy kluby są w stanie utrzymać takiego grajka w klubie, reszta sprowadza się do roli inkubatora hodującego gwiazdy dla bogatych
  • Luque: Pamiętam jak Pasiut był młodszym graczem i jakby miał kogoś co by go wyeksportował do Kanady (juniorki) to by grał w dużo lepszej lidze...
  • botanick: Ale ja jedtem dumny że Czerkawski jest wychowankiem Tychów.
  • Paskal79: Prwada weszli na poziom ale jak było powiedzmy 20-30 dobrych Polaków to z tego w Tychach grało 8 w Craxe 7 a resztą ... Dyktowali warunki jak chcieli i były dwie drużyny a teraz jest przynajmniej 5-6 do finału
  • botanick: Zagrał u nas w seniorach chwilę,ale tu się uczył grać w hokeja.
  • Paskal79: Nie Tylko Pasiut...
  • Luque: Botanick zobacz Pasiuta sezon 05-06... ciekawe który się ostatnio zbliżył do tych liczb...
  • Luque: W sensie, że w jego wieku..
  • Paskal79: Botanick to są pojedyncze jednostki w sumie w każdym sporcie mamy czy mieliśmy takie rodzynki u nas szkolenie leży kwiczy w każdym drużynowym graniu może siatka tu jest wyjątkiem
  • Luque: Brynkus jest dobry gracz i młody w sumie? Ale jakoś ciężko mu się wybić...
  • Paskal79: Powinni wprowadzić przepis że w lidze musi grać przynajmniej jeden młodzieżowiec z obrony i dwóch w ataku i to na stałe ale jak to wdrożyć?
  • botanick: No w tym roku może w Krakowie się to zmieni?Życze im tego. To nie wina kibiców Cracovii że tak się tam dzieje.
  • Paskal79: A Brykus po malu Ale idzie do przodu musiał by zmienić klub ale gdzie dostanie Tyle co w Craxe? Tychy i Kato mogą się zbliżyć a czy będzie w tych drużynach odgrywał większą rolę!?
  • Luque: Ja tam nie mówię, że każdemu się należy ale My wykosimy nawet takich co mają talent...
  • Paskal79: Długi i ciężki temat przez 30 lat nie ma pomysłu na szkolenie młodych a my ty chcemy to uzdrowić...🤔😁
  • botanick: W każdym hokejowym polskim mieście życze co sezon kilku rokujących.
  • Paskal79: Lugue talent talentem bez ciężkiej pracy nic nie ma za darmo to że ktoś jest Polakiem ma mieć z urzędu miejsce w składzie to też nie tak
  • Luque: Więc czasem to 50 na 50 nie jest złe, bo z pustego tych zawodników nie wezmą...
  • botanick: Jakieś stypendia by się przydały.
  • botanick: Kasa zawsze motywuje
  • Luque: Paskal ale też nikt nie każe brać jednych i tych samych, chodzi o to że jak temu się nie chce to biorę następnego młodego, po to się szkoli graczy...
  • Paskal79: Czasem przypadek czasem szczęście czy kontuzja wskakuję młody i gra i wykorzysta swoję 5 min co by nie mówić dużo młodych w Jkh dostaje szansę choć ostatnio to się zmniejszyło i to sporo
  • Luque: A nikt mi nie powie, że młody woła Bóg wie jaką kasę...
  • Luque: Woła dopiero jak wskoczy na jakiś poziom...
  • botanick: Doobra bo za bardzo się rozpisałem.Do następnego.
  • Luque: W sumie spytałem kto ostatnio wskoczył z młodych na prawie dwucyfrowy poziom punktowy...
  • Luque: To odpowiem: Bukowski ;)
  • Paskal79: Lugue ale tak jest na całym świecie że z wieku juniora do pierwszej drużyny trener bierze powiedzmy 5 na okres przygotowawczy 3 zostanie przy drużynie z tego jeden może dwóch gra systematycznie, chyba właśnie że chyba są kontuzję czy zawieszenia to dostaną drugą szansę ale tam są drugie drużyny lub farmerskie i koło się zamyka bo u nas tego praktycznie nie ma!
  • Luque: Pardon około 20 pkt w sezonie ;)
  • Paskal79: I znów wyjątek który się czasem trafi.....nie ma rządnej powtarzalności, dobrze że trafił do Tych bo znów będzie miał dwu cyfrowe statystyki bo w Sanoku miałby trudniej bo już by nie był takim anonimowym graczem i inaczej by go kryli wg mojej opinii...
  • Luque: Dokładnie Paskalu nie ma zaplecza, nie ma gdzie ograć, błędne koło... do tego nie ma solidnej juniorki...
  • Paskal79: U nas nic w hokeju nie ma mocnych fundamentów no może prawiey nic...
  • Paskal79: Zobacz Kraków wygrał PK a kopacze nie mogą lub z bieda zakwalifikują się do grupy ligi konferencji gdzie nasi tam powinni mieć dwie drużyny i może walczyć o ligę Europy ( grupa) jedyny klub co wygląda że jest dobrze prowadzony to Raków!!!
  • Paskal79: Dlatego hokeja i tak nikt poważnie u nas nie traktuję nie ma transmisji sposora ligi nie ma nic a co dopiero trenowania młodych,w piłce po 30 latach to pomału zrozumieli a kasę jest tam kosmiczna w porównaniu z biednym hokejem
  • Paskal79: Kończę Pozdro
  • Luque: Trzymaj się Paskalu, do zaś ;)
  • uniaosw: Nasi dzisiaj mają testy na awfie w Katowicach ciekawe jakie kto ma wyniki :)
  • uniaosw: Takahito Suzuki sto lat
  • Paskal79: Wygląda że ogólnie jest lepiej niż na rok temu,chyba nikt nie miał takiej nadwagi i braku przygotowań co Philips!,
  • Paskal79: No najbardziej ciekawi przygotowanie zawodników co przygotowywali na się sami ,bo chłopaki którzy byli na miejscu i trenowali z szefową od przygotowania fizycznego to są na pewno przynajmniej dobrze przygotowani i mają podstawy by dalej mocniej trenować na lodzie
Tylko zalogowani użytkownicy mogą korzystać z Shoutboxa Zaloguj się!
© Copyright 2003 - 2022 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe