Nie sprawdził się w Sanoku. Teraz zagra w silniejszej lidze!
Kristian Tamminen, który w poprzednim sezonie, strzegł bramki Marmy Ciarko STS-u Sanok, znalazł nowy klub. Fiński golkiper przenosi się do ekstraligi naszych południowych sąsiadów.
Przypomnijmy, że Tamminen miał być czołową postacią ekipy z Podkarpacia, jednak nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Wystąpił w 13 spotkaniach, w których przepuścił 49 bramek. Jego skuteczność interwencji oscylowała w granicach 88,4 procent i wpuszczał średnio 4,09 bramki na mecz.
– Kristian jest dobrym bramkarzem i dał z siebie wszystko, ale poziom jego gry z niewiadomych przyczyn spadł. Nasza drużyna musi posiadać bramkarza, który w pojedynkę potrafi wygrywać mecze – mówił Elmo Aittola, trener STS-u, argumentując decyzję o rozwiązaniu kontraktu z fińskim golkiperem.
Kristian Tamminen szybko znalazł nowy klub. Dołączył do ekipy Hokki, która do samego końca walczyła o utrzymanie w trzynastozespołowej Mestis.
Finalnie wygrała rywalizację play-out z FPS. 24-letni golkiper w sześciu spotkaniach bronił ze skutecznością oscylującą w granicach 93,3 procent i wpuszczał średnio 2,07 bramki na mecz.
Wiadomo już też, że Fin w przyszłym sezonie będzie występował w słowackiej Tipos Extralidze. Jego nowym klubem został HC Nowe Zamki, czyli jedenasty zespół minionych rozgrywek. W jego barwach będą występować też znani z polskich lodowisk Patrik Luža, Peter Novajovský i Marek Tvrdoň.
Na sam koniec dodajmy, że Tamminen o miejsce w bramce powalczy z Jasonem Grande. Amerykanin ostatnio występował w akademickiej NCAA i był wypożyczany do ekip z AHL.
Czytaj także:
- Kibice, rezerwujcie czas! Najpierw koncert gwiazdy, potem wielka prezentacja Unii Oświęcim
- Tak Unia Oświęcim rozmontowała defensywę rywali. Polski napastnik zdradził kulisy
- Doświadczony obrońca mistrzów Polski uspokoił kibiców. "Nasz dobry czas przyjdzie"
- Niepokojące sceny w meczu Unii Oświęcim. Ważny zawodnik nie dokończył spotkania
- Zagłębie przegrywa na Słowacji. Lider zespołu zdradził, co trzeba poprawić

Komentarze
Lista komentarzy
RafałKawecki
Dlatego ilekroć chodzi o byłego gracza naszej ligi, do zwrotu "nie sprawdził się" należy podchodzić z dużym dystansem.