Nie żyje czterokrotny zdobywca Pucharu Stanleya! Na lodzie był bezkompromisowy
Claude Lemieux, czterokrotny zdobywca Pucharu Stanleya i jedna z najbardziej charakterystycznych postaci NHL lat 80. i 90., zmarł w wieku 60 lat.
Informację o śmierci byłego skrzydłowego przekazała NHL. Lemieux jeszcze kilka dni temu pojawił się w Bell Centre w Montrealu, gdzie przed trzecim meczem finału Konferencji Wschodniej pomiędzy Montreal Canadiens a Carolina Hurricanes pełnił honorową rolę „torchbearera”.
– National Hockey League opłakuje odejście Claude’a Lemieux – czterokrotnego zdobywcy Pucharu Stanleya i jednego z najwybitniejszych zawodników wielkich meczów w historii hokeja – przekazał komisarz NHL Gary Bettman.
Lemieux urodził się 16 lipca 1965 roku w Buckingham w prowincji Quebec. W NHL rozegrał 1215 spotkań sezonu zasadniczego, zdobywając 379 bramek i notując 786 punktów. Jeszcze lepsze liczby osiągał w fazie play-off, gdzie w 234 meczach zdobył 80 goli i zanotował 158 punktów.
Kanadyjczyk czterokrotnie sięgał po Puchar Stanleya — z Montreal Canadiens w 1986 roku, Colorado Avalanche w 1996 roku oraz New Jersey Devils w 1995 i 2000 roku. Największy indywidualny sukces odniósł w 1995 roku, gdy został wybrany MVP fazy play-off i otrzymał Conn Smythe Trophy po poprowadzeniu Devils do pierwszego mistrzostwa w historii organizacji.
Przez całą karierę słynął z bezkompromisowego stylu gry i twardego charakteru. Był jednym z najbardziej znienawidzonych, ale jednocześnie najbardziej skutecznych „agitatorów” swojej epoki. Szczególnie zapamiętano jego brutalny faul na Krisie Draperze w 1996 roku, który doprowadził do legendarnej rywalizacji pomiędzy Colorado Avalanche a Detroit Red Wings.
Po zakończeniu kariery Lemieux pracował jako agent zawodników NHL. Prywatnie był ojcem Brendana Lemieux, który również występował w najlepszej lidze świata.
Czytaj także:
- Weteran z wielkim CV w Dallas Stars. Ma pomóc w walce o Puchar Stanleya
- Jedziemy do Dallas i Chicago! NHL na stadionie dla ponad 100 tysięcy widzów!
- Od treningów w domowej piwnicy po gwiazdę NHL. "Uwielbia grać i wygrywać"
- Rekordowy kontrakt w Detroit! Aż 91 milionów dolarów
- Sensacyjny powrót legendy NHL? Rangers chcą ratować sezon. 40-latek znów założy sprzęt?

Komentarze