Hokej.net Logo

Nie żyje legenda New York Rangers. Jego znakiem rozpoznawczym była fruzura

2026-10-22 22:45 NHL
Nie żyje legenda New York Rangers. Jego znakiem rozpoznawczym była fruzura

Nie żyje Ron Duguay, były napastnik NHL i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii New York Rangers. Kanadyjczyk zmarł w wieku 69 lat po ponad rocznej walce z nowotworem w czwartym stadium. Kibice zapamiętali go nie tylko z hokejowych umiejętności, ale również z długich, kręconych włosów, które powiewały podczas jego efektownych rajdów po lodzie.

Duguay poinformował wcześniej w rozmowie z „New York Post”, że choroba rozpoczęła się w okrężnicy. W trakcie walki z rakiem musiał również przejść zabiegi związane z usunięciem wyrostka robaczkowego i pęcherzyka żółciowego. Wieść o jego śmierci poruszyła środowisko hokejowe, a hołd byłemu zawodnikowi oddali między innymi New York Rangers i NHL.

– Organizacja New York Rangers opłakuje stratę Rona Duguaya, jednego z najpopularniejszych zawodników w historii klubu. Jego charakterystyczny styl jazdy, z rozwianymi włosami, zachwycał kibiców w Madison Square Garden, a umiejętności, waleczność i charyzma przyniosły mu podziw Nowojorczyków – napisano w komunikacie Rangers.

Duguay spędził w NHL 12 sezonów, z czego osiem w barwach nowojorskiego zespołu. Występował w Rangers w latach 1977–1983 oraz 1986–1988. Był częścią drużyny, która w sezonie 1978/1979 dotarła do finału Pucharu Stanleya, gdzie przegrała z Montreal Canadiens w pięciu meczach. W całej karierze rozegrał 860 spotkań sezonu zasadniczego, zdobywając 620 punktów – 274 bramki i 346 asyst. Reprezentował również Detroit Red Wings, Los Angeles Kings i Pittsburgh Penguins.

Został wybrany przez Rangers w pierwszej rundzie draftu NHL w 1977 roku, z 13. numerem. Wcześniej wyróżniał się w juniorskiej drużynie Sudbury Wolves, dla której w sezonie 1975/1976 zdobył 134 punkty. Po zakończeniu kariery w sezonie 1988/1989 pozostał blisko hokeja i przez 12 lat pracował jako ekspert telewizyjny przy transmisjach Rangers w MSG Network.

– To wielka strata dla nas wszystkich, a szczególnie dla organizacji Rangers. Miałem przywilej grać z Ronem w jednej drużynie w Międzynarodowej Lidze Hokejowej. Był wspaniałym człowiekiem i znakomitym hokeistą – powiedział trener Rangers Mike Sullivan, który spotkał Duguaya jako kolega z zespołu w sezonie 1990/1991.

Duguay pozostawił po sobie nie tylko sportowe osiągnięcia, ale także wspomnienie człowieka pełnego energii i pasji. NHL Alumni Association podkreśliło, że rodzina była dla niego najważniejsza, a jego życzliwość i gotowość do pomagania innym wykraczały daleko poza świat sportu. W historii Rangers pozostanie jako utalentowany napastnik, charyzmatyczna osobowość i zawodnik, którego trudno było pomylić z kimkolwiek innym.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe