Nieudany rewanż GieKSy. Zadecydowała dogrywka
GKS Katowice ma za sobą kolejny wymagający sprawdzian przed rozpoczęciem sezonu. Podopieczni Jacka Płachty kolejny raz skrzyżowali kije z HK Poprad i choć zanosiło się na zwycięstwo, to w końcówce stracili wyrównującego gola, a ostatecznie przegrali po dogrywce 4:5.
Pierwsza tercja nie przyniosła bramek. Gole zaczęły padać dopiero po zmianie stron, a jako pierwsi na listę strzelców wpisali się Katowiczanie. W 22. minucie wynik otworzył Patryk Krężołek.
Słowacy odpowiedzieli jednak z nawiązką. Dwa trafienia Dvořáka oraz gol Rychlíka w odstępie niespełna czterech minut pozwoliły gościom objąć prowadzenie 3:1.
GieKSa nie zamierzała jednak odpuszczać. W 35. minucie kontaktową bramkę zdobył Brock Bremer, a tuż przed końcem drugiej tercji do remisu doprowadził Miro Ruokonen, wykorzystując grę w przewadze.
W trzeciej odsłonie gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie. W 55. minucie podczas gry w przewadze do siatki trafił Grzegorz Pasiut. Miejscowi długo utrzymywali korzystny rezultat, ale na 62 sekundy przed końcową syreną Poprad wycofał bramkarza i doprowadził do wyrównania. Autorem trafienia był Bodák.
O zwycięstwie musiała więc zadecydować dogrywka. W 65. minucie decydującego gola zdobył Majdan, zapewniając Słowakom wygraną 5:4.
GKS Katowice – HK Poprad 4:5 d. (0:0, 3:3, 1:1, 0:1 d.)
1:0 - Krężołek (21:55),
1:1 - Dvoŕák (26:03),
1:2 - Dvoŕák (28:56),
1:3 - Rychlík (29:30),
2:3 - Bremer (34:07),
3:3 - Ruokonen (39:58, 5/4),
4:3 - Pasiut (54:20, 5/4),
4:4 - Bodák (58:58, bez bramkarza),
4:5 - Majdan (64:09)
GKS Katowice: LaCouvee (Kieler) - Maciaś, Cap; Fraszko, Pasiut, Bremer - Englund, Lundegard; Krężołek, Anderson, Jonasz Hofman - Huttula, Sredl; Ruokonen, Monto, Forslund - Chodor; Centkowski, Kosmęda, Jakub Hofman.
Trener: Jacek Płachta
HK Poprad: Belányi (Martinko) - Jank, Bodák; Dvoŕák, Coulter, Šotek - Lefebvre, Marcinko; Calof, Bjalončík, Rychlík - Nemčík, Malina; Valigura, Kundrik, Majdan oraz Mezovský; Stanček i Brath.
Trener: Ladislav Čihák
Czytaj także:
- Kibice, rezerwujcie czas! Najpierw koncert gwiazdy, potem wielka prezentacja Unii Oświęcim
- Tak Unia Oświęcim rozmontowała defensywę rywali. Polski napastnik zdradził kulisy
- Doświadczony obrońca mistrzów Polski uspokoił kibiców. "Nasz dobry czas przyjdzie"
- Niepokojące sceny w meczu Unii Oświęcim. Ważny zawodnik nie dokończył spotkania
- Zagłębie przegrywa na Słowacji. Lider zespołu zdradził, co trzeba poprawić

Komentarze