Jim Nill z Dallas Stars został uhonorowany nagrodą dla najlepszego generalnego menedżera roku w lidzie, którą na drodze głosowania przyznaje gremium złożone ze wszystkich managerów klubu i ścisłego kierownictwa NHL.
66-letni kanadyjski menedżer otrzymał taką nagrodę po raz drugi z rzędu. Dallas Stars, którym szefuje od jedenastu lat, zajęło po sezonie zasadniczym pierwsze miejsce w Konferencji Zachodniej i drugie w lidze tracąc zaledwie jeden punkt do New York Rangers.
„Gwiazdy” po raz drugi z rzędu awansowały też do finału konferencji, gdzie w sześciu meczach przegrali z Edmonton Oilers. Był to w sumie ich trzeci finał w ciągu ostatnich pięciu sezonów.
– Serdecznie dziękuję za to wyróżnienie, wiele ono znaczy tak dla mnie jak dla całej naszej organizacji, bo to nie jest nagroda tylko dla mnie, ale dla wszystkich wspaniałych ludzi, z którymi na co dzień pracuję – powiedział w swoim przemówieniu Nill, który finalnie wygrał z nominowanymi jeszcze poza nim Patrikiem Allvinem z Vancouver Canucks i Billem Zito z Florida Panthers.
Czytaj także: