Od draftu NHL do Polski. Teraz mówi "koniec". Poruszające słowa bramkarza
Niegdyś był draftowany do NHL, występował na jej bezpośrednim zapleczu, aby później zasilić szeregi polskiej drużyny, która napędziła jego europejską przygodę z hokejem. Po udanym sezonie, Evan Cowley postanowił jednak zawiesić łyżwy na kołku i zakończyć sportową karierę.
Jego pożegnalny wpis w mediach społecznościowych to nie tylko zwykłe ogłoszenie końca kariery. To emocjonalna podróż przez życie, które – jak sam podkreśla – od zawsze kręciło się wokół hokeja.
– Ta gra zawsze mi wszystko dawała. To moja największa pasja, całe życie – napisał. I trudno się dziwić, patrząc na jego drogę.
Od zamarzniętego jeziora do zawodowego hokeja
Historia Cowleya brzmi jak gotowy scenariusz filmowy. Wychował się w niewielkiej górskiej miejscowości w stanie Kolorado, gdzie – jak wspomina – jedynym lodowiskiem było… zamarznięte jezioro Evergreen, dostępne zaledwie przez kilka miesięcy w roku.
Mimo skromnych warunków dotarł na sam szczyt uniwersyteckiego hokeja w USA, zdobywając mistrzostwo NCAA z drużyną Denver. Później został wybrany w drafcie NHL przez Florida Panthers, a jego kariera nabrała międzynarodowego wymiaru.
8 różnych krajów i przystanek w Polsce
W trakcie swojej kariery Cowley reprezentował wszelakie drużyny z różnych państw. Jednym z tych przystanków była również Polska, gdyż w sezonie 2018/19 przywdziewał barwy MH Automatyki Gdańsk, gdzie w sezonie zasadniczym interweniował ze skutecznością 93 procent, która w play-offach zmieniła się na 92,5 procent.
Choć jego pobyt nad Wisłą nie należał do najdłuższych, zapisał się jako solidny, zaangażowany bramkarz, który zawsze zostawiał serce na lodzie.
Zresztą sam Cowley nie zapomniał o fanach.
– To był zaszczyt nosić barwy waszych drużyn. Dziękuję za przyjęcie nas do waszych domów i wspólne marzenia – podkreślił w swoim wpisie.
"Czas na nowy rozdział"
Cowley nie ukrywa, że decyzja o zakończeniu kariery nie była łatwa, ale naturalna.
– Zawsze będę kochał tę grę, ale teraz czas zacząć nowy rozdział – napisał.
Nie żegna się jednak całkowicie z hokejem. Wręcz przeciwnie – sugeruje, że „faza druga” dopiero się zaczyna. Czy będzie to rola trenera? A może praca z młodzieżą? Tego jeszcze nie zdradził.
Czytaj także:
- To koniec ważnego rozdziału. Jeden z liderów opuszcza Unię. Klub potwierdza
- Ostatni sprawdzian reprezentacji Polski. Sędziowie wyznaczeni
- GKS Katowice może stracić bramkarza. Jest proponowany przez menedżerów
- Zagłębie z pierwszym transferem spoza ligi. Fiński center melduje się w Sosnowcu!
- Skład, który pamięta Spodek, nazwiska, które zna hokej – spotkanie z bohaterami meczu 1976.

Komentarze