To może dać Polsce awans. Selekcjoner wskazał największy atut kadry
Już 2 maja w Sosnowcu rozpoczynają się Mistrzostwa Świata Dywizji IA. Selekcjoner reprezentacji Polski Pekka Tirkkonen nie ukrywa ambicji, ale podkreśla, że kluczem mogą być nie tylko sprawy stricte sportowe.
Fiński trener wierzy, że gra przed własną publicznością może pomóc Polakom sięgnąć po cel minimum, czyli miejsce w czołowej dwójce.
– Wiadomo, że naszym celem jest znalezienie się w czołowej dwójce, która awansuje do Elity, a chcemy grać aktywny hokej z dobrą równowagą pomiędzy obroną a atakiem. Duże wsparcie kibiców będzie naszym niewątpliwym atutem – zaznaczył Tirkkonen.
I dodał: – Mieszkam w Polsce i widzę, jak fani potrafią wspierać. Dla nich, hokeistów, sztabu szkoleniowego, działaczy to wielka sprawa, że gramy u siebie
Gra na własnym lodzie ma być jednym z elementów przewagi, ale selekcjoner zdaje sobie sprawę, że droga do awansu nie będzie łatwa. Faworytami tych zmagań będą Francja i Kazachstan, czyli zespoły, które spadły z najlepszej szesnastki globu.
– Najsilniejsza wydaje się Francja oraz Kazachstan. Pierwszy z teamów ma duże doświadczenie, ponieważ wiele lat rywalizował wśród najlepszych drużyn świata i na pewno chce szybko tam powrócić. Kazachstan też ma silny zespół z zawodnikami z KHL. Odnośnie pozostałych przeciwników, Ukraina ma wielu utalentowanych graczy, Japonia zawsze była drużyną szybko jeżdżącą na łyżwach, a Litwa to beniaminek, który ma dużo energii i chęci do gry – ocenił Pekka Tirkkonen.
To zestaw rywali, który nie pozwala na margines błędu, ale w sztabie kadry panuje przekonanie, że Polska ma argumenty, by myśleć o sukcesie.
Fiński szkoleniowiec coraz mocniej związał się z Polską. Nie tylko poprzez pracę w GKS-ie Tychy i reprezentacji Polski, ale również przez codzienność. Przyznaje, że czuje się tutaj coraz lepiej.
– Najbardziej cenię sobie ludzi na Śląsku. To też region, który ma piękne góry. Lubię takie wędrówki. Byłem już m. in. w Ustroniu na Czantorii i Równicy oraz w Koniakowie na zboczu góry Ochodzita oraz w Szczyrku – zaznaczył.
Czytaj także:
- Wronka przed MŚ. "Detale zdecydują o wszystkim"
- Polska powalczy o awans do Elity. Gdzie oglądać MŚ Dywizji IA? [Terminarz, transmisje]
- Mocna reakcja Polaków po porażce. Pierwsza tercja ustawiła mecz!
- Są zmiany! W takim składzie zagrają Polacy [TRANSMISJA]
- Niewykorzystane szanse i zimny prysznic. "To mogło uspokoić mecz"

Komentarze
Lista komentarzy
narut
schodźmy jednak na ziemię z tym awansem i tym atutem w postaci własnego lodowiska - z tego co pamiętam to te wszystkie nasze mistrzostwa raczej średnio (w dosłownym znaczeniu tego słowa) nam wychodziły... z ostatnich ważnych imprez np. graliśmy u siebie turniej olimpijski który elegancko zawaliliśmy... także ten... spokojnie z tym wszystkim... lepiej nam wychodzi gra na obcych lodowiskach...
Adamski
spodziewasz się że co powie? "GRAMY O ŚRODEK TABELI, ALE RACZEJ O UTRZYMANIE".
Dajcie już spokój z tym malkontenctwem bo nie dość że się na ten portal nie da wchodzić ze względu na reklamy, to jeszcze w każdym artykule odnośnie reprezentacji Polski są wieczne płacze i wielkie eksperckie analizy kanapowych ekspertów.
narut
no to masz alternatywę bujania w chmurkach... ciężko się później spada na ziemię albo stąpania po ziemi - lżej później jest przełknąć gorycz porażki... a nawet można zostać przyjemnie zaskoczonym .. to chyba jednak lepsze podejście.. rozumiem Trenera że tak mówi, nie piszę do niego bardziej piszę do nas znając nasze słabości i tendencje do podpalania się szybkiego, a później psioczenia .. znam zbyt dobrze cec[****]ący nas brak równowagi ... a reszta to tylko stwierdzenie faktu a nie jakieś "analizy eksperckie" - prawdą jest, że te turnieje rozgrywane u nas nie stanowiły w zasadzie nigdy jakiegoś atutu dla nas.. tego uczy historia.. i tyle..