Odważny ruch Penguins! 23-latek dostał kontrakt na osiem lat
Pittsburgh Penguins zdecydowali się mocno postawić na jednego ze swoich najbardziej utalentowanych młodych zawodników. Ville Koivunen podpisał z klubem aż ośmioletni kontrakt o łącznej wartości 32 milionów dolarów. Rocznie zarobi więc 4 miliony dolarów.
23-letni fiński napastnik, który był zastrzeżonym wolnym agentem (RFA), w poprzednim sezonie rozegrał 39 spotkań w barwach "Pingwinów". Zdobył w nich 7 punktów za 2 bramki i 5 asyst.
Znacznie lepiej prezentował się na zapleczu NHL. W barwach Wilkes-Barre/Scranton Penguins zanotował 41 punktów (13 goli i 28 asyst) w 34 meczach sezonu zasadniczego, będąc drugim najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny. W fazie play-off dołożył 9 punktów (4 gole, 5 asyst) w 15 spotkaniach, pomagając zespołowi awansować do finału Konferencji Wschodniej AHL.
– Było wiele czynników, które wpłynęły na tę decyzję. Przede wszystkim obserwowaliśmy, jak zmienia się rynek w trakcie sezonu i latem. Traktujemy ten kontrakt jako zakład o Ville, jego potencjał i naszą wiarę, że wykona pracę potrzebną, by go wykorzystać – wyjaśnił Kyle Dubas, generalny menedżer Penguins .
Dubas podkreślił, że nie uważa tej umowy za płacenie za potencjał.
– Nie płacimy za potencjał. Stawiamy na to, co naszym zdaniem zawodnik będzie prezentował w przyszłości. Rynek wolnych agentów i kontrakty dla starszych napastników miały wpływ na nasze podejście do własnych młodych graczy – zaznaczył.
Szef Penguins dodał, że duże znaczenie miała także postawa Koivunena w play-off AHL.
– Głębokie występy naszych drużyn filialnych w play-off dają młodym zawodnikom szansę na rozwój i poprawienie swojej pozycji w organizacji. W przypadku Villego było to cenne uzupełnienie jego świetnego debiutanckiego sezonu w AHL oraz sposobu, w jaki poradził sobie po trudniejszym początku w NHL – wyjaśnił.
Koivunen został wybrany przez Carolina Hurricanes z numerem 51 w drugiej rundzie draftu NHL 2021. W marcu 2024 roku trafił do Pittsburgha w ramach wymiany, w której Jake Guentzel przeniósł się do Hurricanes.
Mimo długoterminowego kontraktu Dubas zaznaczył, że Fin nie ma gwarancji miejsca w składzie na inaugurację sezonu 2026/27.
– Nadal będzie musiał na wszystko zapracować. Długi kontrakt nie oznacza, że cokolwiek dostaje się w Pittsburghu za darmo. Musi wywalczyć miejsce w składzie podczas obozu przygotowawczego, dobrze przepracować lato i pokazać postępy pod względem siły oraz szybkości na lodzie – zakończył generalny menedżer Penguins.
Czytaj także:
- Dopiero drugi sezon w NHL, a już taki kontrakt. Buffalo podjęło decyzję
- Poprowadził Canadiens do finału konferencji. Teraz dostał nowy kontrakt
- Wielka wyprawa dla kibiców NHL. Miami, Nowy Jork i Madison Square Garden
- Był wrogiem numer jeden w Montrealu. Teraz dla nich zagra!
- Fani gry NHL 27 oburzeni wyglądem zawodników. Internet nie pozostawia suchej nitki na twórcach gry!

Komentarze