Jedyny polski zdobywca Pucharu Stanleya - Krzysztof Oliwa w czwartek w godzinach popołudniowych przybył do Nowego Targu. Jego przyjazd już kilka razy był awizowany, ale osobiste sprawy zawodnika New Jersey Devils zatrzymywały go za oceanem. Mimo meczącej wielogodzinnej podróży wieczorem Oliwa przeprowadził pierwszy trening z hokeistami nowotarskiego Podhala.
Wyst±pił w specjalnie przygotowanej dla niego koszulce z numerem 29. Pierwsze jego zajęcia na lodzie wzbudziły duże zainteresowanie sympatyków kauczukowego kr±żka. Jednego z najtwardszych hokeistów NHL z otwartymi ustami podziwiało wielu młodych hokeistów nowotarskiego klubu. Szczególnie potężne uderzenia z najazdu "Krisa" robiły na nich wrażenie. - Bramkarze nie będ± mieć lekkiego życia, z t± dwójk± - zauważył obserwuj±cy zajęcia kolegów Michał Radwański. Mówi±c o tym drugim miał na my¶li Marcina Ćwikłę. Krzysztof Oliwa trenował w parze ze starym znajomym zza Oceanu, który też w kraju słynnie z potężnego strzału.
Oliwa jeszcze nie podpisał kontraktu z Podhalem. - Spokojnie - uspakajał wiceprezes SSA Wojas Podhale, Piotr Kołodziej. - Usi±dziemy do rozmów jutro lub w sobotę. Dopiero jest kilka godzin z nami. Warunki umowy zostały już wcze¶niej uzgodnione więc nie przewiduję komplikacji. Oliwa otrzyma od nas mieszkanie na czas gry w Podhalu oraz samochód do własnej dyspozycji.
Autor: Stefan Lesniowski
Czytaj także: