Opuszcza Unię i rusza za ocean. Utalentowany obrońca z jasnym przekazem. "To było moje marzenie"
Po trzech sezonach spędzonych w KS Unii Oświęcim, Kacper Prokopiak opuszcza nasz kraj i wylatuje do Stanów Zjednoczonych, gdzie będzie kontynuował swoją karierę w NAHL, w barwach Elmira Aviators. Jak utalentowany zawodnik zapatruje się na swoją przyszłość?
HOKEJ.NET: – Jak zareagowałeś, gdy dowiedziałeś się, że zostałeś wybrany w drafcie NAHL?
Kacper Prokopiak: – Bardzo się ucieszyłem, na pewno to uczucie, którego nie zapomnę i będę dobrze wspominał
Czy wcześniej miałeś jakikolwiek kontakt ze skautami lub przedstawicielami Elmiry, czy wybór był dla ciebie całkowitym zaskoczeniem?
– Tak, odezwał się do mnie trener z Elmiry i poinformował, że są mną zainteresowani, porozmawialiśmy chwilę o moich planach, a oni przedstawili mi swoje. Kilka dni później zadzwonili z informacją, że będą chcieli mnie draftować.
Masz ważny kontrakt z Unią Oświęcim aż do 2030 roku. Czy w klubie rozmawialiście już o ewentualnych scenariuszach związanych z wyjazdem do NAHL?
– Doszedłem do porozumienia z klubem i odchodzę z Unii po kilku super sezonach. Jestem wdzięczny za szansę, którą tutaj otrzymałem, ale czas pójść w innym kierunku.
Co według ciebie najbardziej rozwinęło się w twojej grze w ostatnich sezonach i sprawiło, że zwróciłeś uwagę zagranicznych skautów?
– Uważam, że moja strona ofensywna jest dobrze rozwinięta. Jazda na łyżwach, podanie i strzał z niebieskiej - to moje atuty, ale wiem, że jeśli chcę przebić się w stanach i zwrócić uwagę skautów z różnych uczelni, to do poprawy jest moja gra w defensywie oraz gra ciałem.
NAHL jest często postrzegana jako jedna z dróg do NCAA. Czy studia i hokej w Stanach Zjednoczonych to kierunek, który bierzesz pod uwagę w swojej karierze?
– Nie chcę wybiegać zbyt daleko w przyszłość, jednak jest to mój cel, aby dostać się do ligi NCAA po sezonie 26/27. Skupiam się jednak na razie na tym, co przede mną w nadchodzącym sezonie
Coraz więcej młodych Polaków trafia do lig juniorskich w Ameryce Północnej. Jakie znaczenie ma dla ciebie fakt, że znalazłeś się w tym gronie?
– To od zawsze było moje marzenie, aby zagrać w USA, więc jestem naprawdę podekscytowany i wdzięczny za taką szansę.
Gdybyś dziś miał podjąć decyzję: kolejny sezon w Polsce czy wyjazd do NAHL, co byłoby bliżej twojego serca?
– Będę bardzo dobrze wspominał Oświęcim jako miasto, miejsce do życia i mój rozwój hokejowy. Wiem natomiast, że gdybym teraz nie skorzystał z szansy wyjazdu to kiedyś mógłbym tego żałować. Nie zamykam sobie drogi powrotu do Oświęcimia, bo pokochałem życie tutaj. Na pewno będę też tęsknił za kibicami, bo są niesamowici.
Rozmawiał: Mikołaj Hoder
Czytaj także:
- Polak doprowadził do wyrównania. Napór jego zespołu został jednak odparty
- Kamil Wałęga punktował. Żylina wraca na szczyt
- Krzysztof Maciaś strzelił, ale się nie cieszył. Gorzkie słowa Polaka. "Nikogo to nie obchodzi"
- Co za występ! Prawdziwy popis Kamila Wałęgi
- Czesi zdecydowali. Zła wiadomość dla reprezentanta Polski [WIDEO]

Komentarze
Lista komentarzy
User
To już kolejny artykuł o utalentowanym zawodniku, który wyrusza jak nie do Szwecji to do USA żeby tam grać i takie pytanie się nasuwa, dlaczego tym talentom nie daje się grać w naszej lidzie tylko zachwycamy się talentami z Fin Szwecji Słowacji Ukrainy czy Czech?