GKS Katowice uległ Nottingham Panthers 0:4 w swoim drugim spotkaniu Turnieju Finałowego Pucharu Kontynentalnego. Porażka oznacza, że wicemistrzowie Polski o brązowy medal powalczą z doskonale znanym sobie rywalem - duńskim Herning Blue Fox. W wielkim finale gospodarze zmierzą się z kazachskim Torpedo Ust-Kameniogorsk.
Kwestia rozstrzygnięć w grupie A pozostawała jedyną niewiadomą fazy grupowej. Dzięki wczorajszej wygranej, hokeiści GKS-u Katowice zapewnili sobie drugą lokatę i udział w meczu o brąz. Stawką dzisiejszego spotkania była zatem przepustka do wielkiego finału. Faworytem wieczornego spotkania byli gospodarze, którzy w opinii wielu komentatorów typowani byli zresztą jako główny pretendent do sięgnięcia po zwycięstwo w całym turnieju. Wicemistrzowie Polski weszli w mecz ze sporą dawką animuszu, chcąc udowodnić swoim rywalom, że nie przystępują do spotkania na straconej pozycji. Każdy ofensywy zryw katowiczan kończył się jednak pewnymi interwencjami Jasona Grande. Brytyjczycy potrafili błyskawicznie się odgryźć, szybko przenosząc grę pod bramkę Jespera Eliassona. Wraz z upływem czasu gospodarze wyraźnie narzucali coraz wyższe obroty. Na poczynanie ofensywne Panter, podopieczni Jacka Płachty reagowali jednak odpowiedzialną grą w defensywie, a gdy nadarzała się okazja do wyprowadzenia kontry, sami szukali sposobności do otwarcia wyniku.
Próby gospodarzy zmaterializowały się w 23. minucie. Nolan Volcan precyzyjnym strzałem przy krótkim słupku zdołał zaskoczyć Eliassona. Po otwarciu wyniku obie strony przystąpiły do ataku, jednak gorącej było pod katowicką bramką, gdzie polska drużyną ratował Eliasson, a w ostatniej instancji pomagał słupek, którego ostemplował swoim strzałem David Noel. Ratunku dla hokeistów z Katowic nie było już w 34. minucie, gdy Doherty na pełnej dozie spokoju wykończył akcję swojego zespołu.
Dobra sposobność do złapania kontaktu trafiła się w 47. minucie gdy Henbrant trafił na ławkę kar. Wicemistrzowie Polski nie zdołali jednak wykorzystać dwuminutowej przewagi, a po wyrównaniu formacji Henbrant powracając na lód wyprowadził kontrę, którą wykończył atomowym uderzeniem pod samą poprzeczkę. Mając na uwadze stawkę meczu i upływający czas, trener Płachta już w 55. minucie podjął decyzję o wycofaniu z bramki Eliassona. Niestety, rywale błyskawicznie przejęli krążek i strzałem do pustej bramki Tim Doherty zaksięgował swój dublet strzelecki. Hokeiści z Górnego Śląska do samego końca walczyli o honorowe trafienie, jednak nie byli w stanie znaleźć sposobu na Jasona Grande, który zdołał zatrzymać wszystkie 24 strzały katowickiego zespołu.
Nottingham Panthers - GKS Katowice 4:0 (0:0, 2:0, 2:0)
1:0 Nolan Volcan - Didrik Henbrant, Bryan Lemos (22:23)
2:0 Timothy Doherty - Ross Armour, David Noël (33:41)
3:0 Didrik Henbrant - Jakob Stridsberg (49:01)
4:0 Timothy Doherty - Ross Armour (54:35 - do pustej bramki)
Minuty karne: 2-0
Strzały: 38-24
Widzów: 6162
Panthers: J. Grande - C. Zech, Z. Garát, T. Doherty, M. Alfaro, R. Armour - D. Noël, J. Stridsberg, B. Harris, C. Pearson, M. Marcinew - J. Tetlow, M. Spencer, N. Volcan, B. Lemos, D. Henbrant (2) - J. Kelsall, O. Betteridge, F. Ulrick.
GKS Katowice: J. Eliasson - A. Runesson, J. Lundegård, P. Wronka, G. Pasiut, J. Hofman - A. Varttinen, T. Verveda, J. Dupuy, S. Anderson, B. Fraszko - Z. Hoffman, B. Chodor, J. Koivusaari, J. Monto, I. McNulty - K. Maciaś, M. Dawid, J. Hofman, M. Michalski, M. Bepierszcz.
Czytaj także: