Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Pewna wygrana oświęcimian. Hat trick Danečka

Pewna wygrana oświęcimian. Hat trick Danečka

Na inaugurację nowego sezonu Unia Oświęcim bez większych problemów pokonała Nestę Mires Toruń 7:1. Trzy bramki dla biało-niebieskich zdobył Jan Daneček. – Najważniejsze jest zwycięstwo. To, kto strzela gole schodzi na dalszy plan – przyznał 30-letni Czech.


Przewaga ekipy Josefa Doboša ani przez moment nie podlegała dyskusji. Biało-niebiescy okazali się lepsi od torunian w każdym elemencie hokejowego rzemiosła, zaczynając od gry w destrukcji, a kończąc na finalizacji akcji.


Gospodarze rozpoczęli z wysokiego „C” i na prowadzenie wyszli już po 29 sekundach gry. Wynik spotkania otworzył Radim Haas, który zmienił tor lotu krążka po wrzutce Łukasza Bułanowskiego.Oświęcimianie poszli za ciosem i dwie minuty później podwyższyli prowadzenie, wykorzystując okres gry w przewadze. Na listę strzelców wpisał się Jan Daneček. Czeski środkowy ładnie wymanewrował Michała Plaskiewicza i nie miał większych problemów z umieszczeniem krążka w siatce.

Wydawało się, że kolejne bramki posypią się jak z rogu obfitości, ale...

W naszych poczynaniach pojawiło się zbyt dużo nonszalancji, zwłaszcza pod bramką rywala. Akcję staraliśmy się kończyć w zbyt koronkowy sposób zamiast po prostu poszukać strzału i ewentualnej dobitki – analizował Josef Doboš, opiekun ekipy z Chemików 4.

W 27. minucie oświęcimianie wrócili na właściwe tory i zdobyli trzeciego gola. Prawym skrzydłem ładnie pomknął Maciej Szewczyk, a następnie zagrał do wjeżdżającego przed bramkę Jana Danečka, a ten w swoim stylu wymanewrował golkipera rywali i trafił do siatki.

Torunianie również mieli swoje szanse, ale długo nie mogli znaleźć sposobu na Michala Fikrta. Czeski golkiper skapitulował dopiero w 32. minucie po niezwykle precyzyjnym uderzeniu Bartosza Fraszki, który przymierzył w samo okienko.

Ale oświęcimianie popisali się błyskawiczną ripostą - już 107 sekund później Michala Plaskiewicza pokonał Kamil Paszek. I był to kluczowy moment tego meczu. Później zapał do gry gości mocno osłabł, a biało-niebiescy przypieczętowali zwycięstwo, zdobywając jeszcze trzy bramki. Swoje sytuacje sam na sam z Plaskiewiczem wykorzystali Daneček i Wojtarowicz, a Martin Kasperlik postawił kropkę nad „i” podczas gry w przewadze.



Powiedzieli po meczu:

Josef Doboš, trener Unii Oświęcim: - Początek sezonu zawsze jest trudny, a my nie chcieliśmy sobie pozwolić na stratę punktów. Rozpoczęliśmy bardzo dobrze, ale potem w naszej grze pojawiło się kilka słabszych momentów. W zasadzie po zdobyciu drugiej bramki wyraźnie spuściliśmy z tonu. Na właściwe tory wróciliśmy w trzeciej odsłonie, w której graliśmy bardzo odpowiedzialnie i cierpliwie. Wygraliśmy zasłużenie

Leszek Minge, trener Nesty Miresu Toruń: - Przegraliśmy 1:7 i co tu więcej powiedzieć? Chyba to, że w wielu momentach nie poznawałem swojej drużyny. Nie wykonywaliśmy założeń taktycznych i popełnialiśmy proste błędy, które nie powinny nam się przydarzyć. Na dodatek nie mieliśmy oparcia w osobie bramkarza, bo Michał Plaskiewicz nie interweniował dzisiaj zbyt dobrze.


Unia Oświęcim – Nesta Mires Toruń 7:1 (2:0, 2:1, 3:0)
1:0 – Radim Haas – Łukasz Bułanowski, Peter Tabaček (0:29),
2:0 – Jan Daneček – Dariusz Wanat (2:24, 5/4),
3:0 – Jan Daneček – Maciej Szewczyk, Łukasz Bułanowski (26:21),
3:1 – Bartosz Fraszko – Uładzimir Michajłau, Jarosław Dołęga (31:46),
4:1 – Kamil Paszek – Patryk Malicki, Lubomir Vosatko(33:33),
5:1 – Jan Daneček – Daniel Kysela, Dariusz Wanat (46:55),
6:1 – Wojciech Wojtarowicz – Łukasz Bułanowski, Damian Piotrowicz (47:50),
7:1 – Martin Kasperlik – Radim Haas, Peter Tabaček (56:17, 5/4)


Sędziowali: Tomasz Radzik (główny) – Paweł Kosidło, Tomasz Przyborowski (liniowi).
Minuty karne: 10-10 (w tym 2 minuty kary technicznej).
Widzów: ok. 1000.


Unia: Fikrt – Bezuška, Vosatko; Wanat, Daneček, Szewczyk (2) – Bułanowski (2), Kysela (2); Kasperlik (2), Haas, Tabaček – Gębczyk; Wojtarowicz (2), Adamus, Piotrowicz oraz Paszek, Malicki, Budzowski.
Trener: Josef Doboš.


Nesta Mires: Plaskiewicz – Żyliński, Szypiła; Kalinowski, Kukuszkin, Minge – Lidtke, Trachanow; Michajłau, Fraszko, Dołęga – Podsiadło (2), Kaurach (2); Stasiewicz, Ćwikła (4), Naparło oraz Heyka, Jaworski, Winiarski, Husak.
Trener: Leszek Minge.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe