Od zwycięstwa zmagania w półfinale play-off rozpoczęli hokeiści GKS-u Katowice. Wicemistrzowie Polski pokonali na własnym lodzie Unię Oświęcim 4:3. Dwie bramki dla GieKSy zdobył Jakub Hofman.
Jeśli mielibyśmy szukać play-offowego hokeja w niedzielnym starciu, to z pewnością znaleźlibyśmy go niewiele. Liczba indywidualnych błędów popełnianych przez zawodników obu drużyn z pewnością nie rezonowała z batalią, której stawką jest przepustka do gry o złoto. W tych warunkach hokejowej przyrody lepiej odnaleźli się podopieczni Jacka Płachty, którzy wygrali pierwszy mecz w serii.
Katowiczanie przystąpili do spotkania w swoim najmocniejszym składzie. Z kolei w zespole z Oświęcimia zabrakło Bartosza Florczaka, Martina Kasperlíka i Samuela Petráša. Reprezentant Polski złamał palec w ręce i czeka go przynajmniej miesięczna pauza w grze, Kasperlík zmaga się z kontuzją kolana, a Petráš w siódmym meczu ćwierćfinału play-off z KH Energą Toruń złamał nos. Do składu wrócił Roman Diukow, który wystąpił w trzeciej parze obrony u boku Jakuba Kubeša.
Mecz jeszcze dobrze się nie rozpoczął, a oświęcimianie już prowadzili. Na listę strzelców jako pierwszy wpisał się Mika Partanen, który już w 26. sekundzie spotkania pokonał Jespera Eliassona. Fiński skrzydłowy poprawił uderzenie Andreasa Söderberga. Chwilę później Partanen zdecydował się na strzał z bekhendu, ale golkiper GieKSy w porę zareagował.
Odpowiedź z nawiązką i wyrównanie
Gospodarze odpowiedzieli w 5. minucie. Zamieszanie pod bramką Linusa Lundina wykorzystał Jakub Hofman i bez większych problemów doprowadził do wyrównania. 20-letni napastnik niespełna pięć minut później ponownie wpisał się na listę strzelców. Tym razem dobił strzał Iana McNulty’ego.
Unia zdołała jeszcze wyrównać przed przerwą. W 17. minucie Jakub Kubeš uderzył sprzed bulika, a krążek po drodze odbił się od Romana Ráca i zaskoczył Jespera Eliassona, wpadając do bramki między jego parkanami.
Trzy gole w drugiej odsłonie
Drugą tercję lepiej rozpoczęli katowiczanie. W 28. minucie błąd Miki Partanena przy wyprowadzaniu krążka wykorzystał Patryk Wronka. "Wronczes" przymierzył z prawego bulika w dalsze okienko i ponownie dał prowadzenie GKS-owi. Kilka minut później gospodarze powiększyli przewagę, bo w sytuacji sam na sam Linusa Lundina pokonał Sam Coatta. Było więc 4:2 dla GieKSy.
Oświęcimianie nie zamierzali jednak składać broni. Jeszcze przed drugą przerwą kontaktowego gola zdobył Erik Ahopelto, który zrobił użytek z dogrania Daniela Olssona Trkulji i w sytuacji sam na sam pokonał Eliassona, przywracając nadzieję gościom.
Nieudana pogoń za wynikiem
Trzecia tercja nie przyniosła już bramek, choć okazji i emocji nie brakowało. O losach spotkania mogli przesądzić Juho Koivusaari i Mateusz Bepierszcz, ale nie zdołali znaleźć sposobu na golkipera biało-niebieskich.
Unia w końcówce mocno naciskała, próbując doprowadzić do wyrównania. Jej trener zdecydował się nawet na wycofanie bramkarza, jednak ten manewr nie przyniósł zamierzonego efektu.
Wynik mógł podwyższyć Patryk Wronka, ale uderzony przez niego krążek odbił się od słupka. Ostatecznie katowiczanie dowieźli prowadzenie do końca i objęli prowadzenie w półfinałowej serii.
GKS Katowice - KS Unia Oświęcim 4:3 (2:2, 2:1, 0:0)
0:1 Mika Partanen - Andreas Söderberg, Ołeksandr Peresunko (00:26),
1:1 Jakub Hofman - Ian McNulty (04:38),
2:1 Jakub Hofman - Ian McNulty, Sam Coatta (09:42),
2:2 Roman Rác - Jakub Kubeš, Roman Diukow (16:52),
3:2 Patryk Wronka (27:42),
4:2 Sam Coatta - Albin Runesson (32:52),
4:3 Erik Ahopelto - Daniel Olsson Trkulja (38:11).
Sędziowali: Patryk Kasprzyk, Przemysław Gabryszak (główni) - Michał Gerne, Sławomir Szachniewicz (liniowi).
Minuty karne: 0-2.
Strzały: 31-30.
Widzów: 1300.
Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 1:0 dla GKS-u Katowice.
Kolejny mecz: w poniedziałek o 18:30 w Katowicach.
GKS Katowice: J. Eliasson - A. Runesson, J. Lundegård; B. Fraszko, G. Pasiut, J. Hofman - A. Varttinen, T. Verveda; J. Dupuy, S. Anderson, P. Wronka - B. Chodor, Z. Hoffman; J. Koivusaari, M. Michalski, M. Bepierszcz - K. Maciaś; J. Hofman, I. McNulty, S. Coatta oraz M. Dawid.
Trener: Jacek Płachta
Unia Oświęcim: L. Lundin - A. Söderberg, A. Mäkelä; M. Partanen, D. Olsson Trkulja, O. Peresunko - J. Morrow, R. Scarlett (2); N. Moutrey, V. Heikkinen, E. Ahopelto - J. Kubeš, R. Diukow; R. Rác, D. Tyczyński, K. Prokopiak - L. Matthews, M. Mościcki; Ł. Krzemień, R. Galant, M. Kusak.
Trener: Róbert Kaláber
Czytaj także: