Paweł Zygmunt strzelił dziś gola fatalnie ostatnio dysponowanemu mistrzowi Czech. Mecz jednak skończył się pogromem i to zespół Polaka był tym gromionym.
HC Litvínov, którego barwy reprezentuje Zygmunt, zagrał dziś w czeskiej ekstralidze wyjazdowe spotkanie z broniącą mistrzowskiego tytułu Kometą Brno, która miała za sobą koszmarną serię 6 porażek. Obrońcy tytułu przełamali się jednak w imponującym stylu i rozbili zamykającą tabelę ekipę z Litvínova 7:2, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą trenera Jiříego Horáčka, który objął posadę po rezygnacji szkoleniowca "złotej" Komety z ubiegłego sezonu Kamila Pokornego. Na pogrom nie zanosiło się, gdy w 26. minucie Zygmunt strzałem do odsłoniętej bramki gospodarzy doprowadził do remisu 1:1. Ale Kometa jeszcze w drugiej tercji odpowiedziała zdobywając 3 kolejne gole, a następnie wygrała trzecią tercję 3:1. Do zwycięstwa poprowadził ją Kristián Pospíšil, najwyraźniej rozdrażniony tym, że nie znalazł się w ogłoszonym wczoraj składzie reprezentacji Słowacji na zimowe igrzyska olimpijskie Mediolan-Cortina d'Ampezzo. Dziś Słowak strzelił 2 gole i zaliczył 2 asysty. Dwukrotnie trafił też Hynek Zohorna, a pozostałe gole zdobyli: Jakub Flek, Jakub Kos i Lukáš Cingeľ.
Paweł Zygmunt był dziś nominalnie 13. napastnikiem "Chemików" z Litvínova. Na lód wyjechał 16 razy i łącznie spędził na nim 10 minut i 8 sekund. Oddał 1 celny i 1 zablokowany strzał, zakończył mecz z wynikiem +1 w statystyce +/-. Polak zdobył dziś swojego 2. gola w tym sezonie czeskiej ekstraligi. Ponadto w 26 meczach zaliczył również 4 asysty. Zygmunt może się pochwalić wynikiem +4 w statystyce +/- w całych rozgrywkach. Jest jednym z zaledwie 3 zawodników outsidera czeskiej ekstraligi, który w tej kategorii wypada na plus. Żaden z napastników HC Litvínov nie ma pod tym względem lepszego wyniku od niego. Polski napastnik grał w tym sezonie także w 3 spotkaniach Piráti Chomutov w drugiej klasie rozgrywkowej. HC Litvínov w ostatnich tygodniach odrobił sporo strat w tabeli do reszty stawki. W pewnym momencie do przedostatniego miejsca tracił już kilkanaście punktów, teraz strata do 13. w klasyfikacji BK Mladá Boleslav wynosi tylko 4 "oczka", ale z ostatnich 5 meczów drużyna Zygmunta przegrała 4. W niedzielę w kolejnym meczu zagra na wyjeździe z HC Karlowe Wary.
Kometa Brno - HC Litvínov 7:2 (1:0, 3:1, 3:1)
1:0 Pospíšil - T. Zohorna 6:40
1:1 Zygmunt - Schmiemann - Šenkeřík 25:40
2:1 Flek - Král - Stránský 31:48
3:1 Kos - Zábranský - Kollár 33:49
4:1 H. Zohorna - Pospíšil - Zábranský 39:08
4:2 Maštalířský - Sukeľ - Čajkovič 47:01 (w przewadze)
5:2 H. Zohorna - Pospíšil 52:22
6:2 Cingeľ - Moravec - Král 55:13
7:2 Pospíšil - Kollár - Stránský 56:53 (w przewadze)
Strzały: 41-22.
Minuty kar: 4-6.
Widzów: 6 239.
Przegrał dziś także HC Vítkovice z Krzysztofem Maciasiem w składzie. Drużyna Polaka uległa u siebie HC Karlowe Wary 3:4 po dogrywce. Maciaś wystąpił w nominalnym drugim ataku, był na lodzie przez 5 minut i 57 sekund, nie punktował, oddał 2 strzały na bramkę, raz zaatakował rywala ciałem i zaliczył wynik +1 w statystyce +/-. Ale gdy na początku drugiej tercji wylądował na ławce kar, rywale zdobyli w przewadze gola na 2:0.
Czytaj także: