Hokej.net Logo
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25
KWI
29

Polski talent po dotkliwej porażce z Kazachstanem. "Dużo błędów zrobiliśmy, ale trzeba o tym zapomnieć"

fot. Bartosz Frączek
fot. Bartosz Frączek

Drugą porażkę na Mistrzostwach Świata U18 Dywizji IA poniosła reprezentacja Polski. Biało-czerwoni ulegli Kazachstanowi 2:10, ale pozytywów można doszukiwać się choćby w debiutanckim trafieniu Gabriela Wsoła, najmłodszego gracza na tym turnieju.

HOKEJ.NET: – Drugi mecz za Wami, wysoka porażka. Jak ocenisz dzisiejsze spotkanie? 

Gabriel Wsół: – Mieliśmy szanse, mogliśmy ten mecz wygrać, ale stały się tam jakieś problemy i ciężko się zrobiło. Dostawaliśmy gole i zaczęliśmy błędy robić.

2-2 z taką klasową drużyną i jeszcze ta bramka padła na 3-2 tuż przed przerwą, ale pewnie w szatni była rozmowa, żeby zmotywować się na to, żeby wygrać znowu. 

– Tak, była. Cały czas w boksie gadaliśmy, że da się, ale się nie udało dzisiaj.

Właśnie w tej trzeciej tercji co się stało, że taka wysoka porażka.

– Dużo błędów zrobiliśmy, ale trzeba o tym zapomnieć. 

Przy wyniku 3-2 chyba wiara była w to, że można znowu doprowadzić do remisu. 

– Była w pierwszej, była w drugiej, w trzeciej też była, ale stało się.

Te dwie bramki chyba na początku trzeciej tercji troszkę zaważyły. 

– Tak, tak. 

Jak tobie się tutaj na tych mistrzostwach gra? Jak się czujesz jako ten najmłodszy zawodnik na turnieju? 

– W pierwszym meczu wczoraj to nie był tu mój najlepszy mecz, ale po prostu postanowiłem o tym zapomnieć. Dzisiaj było o wiele lepiej, grałem o wiele lepiej jak wczoraj. 

No właśnie, dzisiejszy mecz, pierwsza bramka, gratulacje. Skauci są na trybunach z tego, co słyszymy, to chyba dla Ciebie też okazja, żeby się pokazać. 

– Tak, tak. 

Grałeś wczoraj przeciwko Szwajcarii, drużynie, gdzie na co dzień występujesz. Znasz tych zawodników być może z ligi, jak to tam wczoraj dla ciebie wyglądało? 

– No jakby wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz, po prostu próbowaliśmy grać swoje, grać tym systemem, co mamy, no i po prostu dawać z siebie wszystko. 

Dwa mecze za wami, ale chyba nie można się załamywać, jeszcze cały turniej.

– Nie, nie, trzeba po prostu już patrzeć na kolejny mecz i trzeba te ostatnie trzy mecze wygrać. 

Dzień przerwy to chyba też na regenerację, no i jakąś analizę tej gry. 

– Tak, tak, tak.

Następne spotkanie ze Słowenią, która też dwa mecze przegrała, no chyba też może decydować o waszych losach, taki mecz z bezpośrednim rywalem. 

– Tak, tak. 

Podglądacie też innych rywali? 

– Czasem patrzymy jakby na wideo, jak grają, czasem tu też przyjdziemy, ale staramy się po prostu o tym nie myśleć i grać swoje.

Przy takiej większej publiczności, jak wam się gra, jakoś tam doping słychać w boksie? 

– Słychać, słychać, tak. 

No to chyba też motywuje. 

– Tak, motywuje to.

Rozmawiał: Sebastian Królicki

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 1

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe