Rosjanin domaga się zmiany przepisów. Dla Polski byłoby gorzej
Czołowy rosyjski działacz hokejowy zapowiada, że będzie domagał się zmian przepisów Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF). Jego propozycja jest niekorzystna dla Polski.
Na początku października na Teneryfie odbędzie się Półroczny Kongres IIHF, którego jednym z najważniejszych zadań będzie wybór władz międzynarodowego hokeja. W wyborach do zarządu IIHF swojego kandydata wystawia także Rosja. Jest nim generalny dyrektor Federacji Hokeja Rosji Dmitrij Kurbatow. Rosyjski działacz już zapowiada, że będzie się domagał zmiany zasad wyborów najważniejszych ciał federacji.
- Chciałbym wskazać, że w naszej opinii system wyborów powinien zostać zreformowany, by był bardziej nowoczesny i dynamiczny - powiedział w rozmowie z rosyjską telewizją Match TV.
Obecnie każde państwo członkowskie IIHF ma w wyborach przynajmniej jeden głos. Kryterium uzyskania drugiego nie jest zaś bardzo wygórowane. Dwoma głosami na Kongresie dysponują wszyscy członkowie IIHF, którzy przez 3 sezony z rzędu wystawiali swoje reprezentacje w seniorskich Mistrzostwach Świata kobiet lub mężczyzn. Oznacza to jednak, że największe potęgi hokejowego świata mają tyle samo głosów, co państwa niżej notowane w światowej hierarchii. Na ubiegłorocznym Półrocznym Kongresie po 2 głosy miało łącznie 61 państw, w tym tak egzotyczne hokejowo jak Mongolia, Singapur, RPA, Bośnia i Hercegowina czy Iran. Kurbatow właśnie to chciałby zmienić, by wzmocnić m.in. pozycję Rosji. Odbyłoby się to jednak ze szkodą także dla krajów takich jak Polska, które nie zaliczają się do ścisłej światowej czołówki.
- Wiele lat temu było podnoszone, że nie jest to całkiem sprawiedliwe, że największe hokejowe związki, takie jak Rosja, Kanada, Szwecja, Finlandia i małe związki, które są pełnoprawnymi członkami IIHF, mają równą liczbę głosów. Jest oczywiste, że poziom rozwoju hokeja, nakłady inwestycyjne i poziom znawstwa jest nieporównywalnie wyższy w czołowych krajach hokejowych - mówi Rosjanin. - Ale ta kwestia była odrzucana stwierdzeniem, że powinna być równość. Jednak ja chcę znów wrócić do tego tematu.
Co ciekawe, w tej samej wypowiedzi Kurbatow broni jednocześnie kandydatury do zarządu IIHF Kaveha Sedghiego, przedstawiciela Iranu, z którym akurat Rosja ma dobre relacje polityczne, co zawsze w tym kraju przekłada się także na współpracę sportową. Na pytanie dziennikarza o zaskakujące kandydatury z krajów takich jak Nowa Zelandia i Iran, odpowiada:
- Irańczyk to bardzo perspektywicznie myślący towarzysz. Spotkaliśmy się w środę w Kazaniu i przedstawił prezentację o tym, jak oceniać efektywność związku hokejowego na przykładzie swojego kraju. To było bardzo interesujące i profesjonalne. Iran reprezentują młodzi, wykształceni, elokwentni i bardzo dobrze wyrażający swoje myśli ludzie. Jednocześnie w ich kraju bardzo dynamicznie rozwija się hokej, w tym także żeński.
Czytaj także:
- Legenda boi się kobiety we władzach światowego hokeja. Zaskakujące porównanie
- Niespodziewany koniec kariery. Były gracz polskiego klubu powiedział "dość" w wieku 28 lat
- Hokeista idzie do więzienia. Tragiczny finał sprzeczki z kolegą klubowym [WIDEO]
- Były trener Unii Oświęcim ma nowy klub. Przejął uczestnika Hokejowej Ligi Mistrzów
- Był graczem z ciekawym CV, ale w Polsce się nie odnalazł. Teraz zakończył karierę

Komentarze
Lista komentarzy
Ondre
To coś nie powinno być tolerowane w cywilizowanym świecie. Jak mają taki super kraj, to niech sobie w nim siedzą!
Krynio1971
Przykre że Rosjanie mają jakikolwiek wpływy w IIHF dopóki nie zakończą napaści na Ukrainę.
Olsen
To dziwne,ze "szajbu" ma cos do gadania....