Przed nami kolejka prawdy. Dzisiaj odbędzie się ostatnia seria gier sezonu zasadniczego TAURON Hokej Ligi. Walka o pierwsze miejsce wciąż trwa, a w czołówce może się sporo zmienić.
Liczyć na siebie
Dzisiejsze potyczki rozpoczniemy od pojedynku KH Energi Toruń z GKS-em Tychy. I jest to starcie, które może sporo namieszać w tabeli. Obecnie trójkolorowi tracą zaledwie punkt do trzeciej Unii Oświęcim, która to tego dnia w delegacji zmierzy się z Polonią Bytom. Tyszanie wciąż mają nadzieję, że ich rywale potkną się i sami zdołają to wykorzystać, wskakując na podium.
Torunianie również mają się o co bić, bowiem jeśli wygrają pojedynek z podopiecznymi Pekki Tirkkonena, to skończą oni sezon zasadniczy na piątej lokacie, wyprzedzając tym samym JKH GKS Jastrzębie.
Forma obu tych drużyn wydaje się nie być optymalna. Mistrzowie Polski na swoim koncie mają serię trzech porażek z rzędu, a Torunianie co prawda wygrali w ostatnim starciu 3:2 z Unią w niespotykanych okolicznościach, ale w dwóch poprzednich starciach zdobyli łącznie zaledwie jednego gola.
Jedni chcą rewanżu, drudzy
Ogromnych emocji możemy się dziś spodziewać w Bytomiu, gdzie miejscowa Polonia podejmie Unię Oświęcim, która ma sporą żądzę odwetu za ostatnią kolejkę. Biało-niebiescy ulegli w niej KH Enerdze Toruń 2:3, a okoliczności tego meczu nie należały do hokejowej codzienności.
Kluczowa dla losów spotkania była ostatnia minuta. Na 40 sekund przed końcem sędziowie odesłali na ławkę kar Rusłana Baszyrowa. 13 sekund później trener Róbert Kaláber zaryzykował i ściągnął z bramki Linusa Lundina. Pokerowa zagrywka się nie opłaciła, bo do gumy dopadł Robert Arrak i umieścił ją w siatce. O kulisach tej decyzji, która podzieliła kibiców, opowiedział nam słowacki szkoleniowiec.
Oświęcimianie muszą dziś wygrać z beniaminkiem, bo pozwoli im zakończyć sezon regularny na drugiej lokacie i uniknąć w półfinale GKS-u Tychy. Mają też matematyczne szansę na pierwsze miejsce, ale wtedy muszą wygrać po regulaminowym czasie gry i wyczekiwać porażki GKS-u Katowice z Comarch Cracovią.
Krakowianie w ostatniej kolejce pokazali, że blisko trzytygodniową przerwę w rozgrywkach wykorzystali znakomicie, gromiąc na wyjeździe ECB Zagłębie Sosnowiec 4:0.
Katowiczanie natomiast nie mają zbytniej presji. Do utrzymania pierwszej lokaty potrzebują bowiem zdobyć zaledwie jednego punktu. Jest nawet szansa, że i zero punktów im wystarczy do tego, jednak będą musieli wówczas liczyć na potknięcie Oświęcimian.
KH Energa Toruń – GKS Tychy godz. 17:00
Poprzednie mecze: 3:5, 0:2, 2:3 d., 0:3.
Zdobywcy bramek: Sedlák (2), Lewandowski, Baszyrow, Worona - Paś (2), Knuutinen (2), Łyszczarczyk (2), Heljanko, Lehtonen, Gościński, Viinikainen, Walli, Bryk, Pociecha
Transmisja: sport.tvp.pl
BS Polonia Bytom – KS Unia Oświęcim godz. 17:00
Poprzednie mecze: 2:4, 4:1, 4:2, 1:5.
Zdobywcy bramek: Bujalski (3), Mroczkowski (2), Wybiral (2), Lehtimäki (2), Jarosz, Karjalainen - Ahopelto (3), Moutrey (2), Heikkinen (2), Scarlett, Petráš, Galant, Mäkelä, Rác.
Transmisja: polskihokej.tv
Comarch Cracovia – GKS Katowice godz. 17:00
Poprzednie mecze: 2:1 k., 2:7, 3:2 d., 0:3.
Zdobywcy bramek: Valtola (2), D. Kapica (2), Mäki, Karjalainen - Anderson (2), McNulty (2), Pasiut (2), Wronka, Dawid, Michalski, Chodor, Jo. Hofman, Koivusaari, Monto.
Transmisja: polskihokej.tv
Czytaj także: