Šatan rozpętał burzę po MŚ w hokeju. "Mieliśmy czeskiego sędziego”
Miroslav Šatan nie gryzł się w język po zakończeniu mistrzostw świata w hokeju. Szef słowackiego hokeja otwarcie podważył pracę arbitrów i zasugerował, że jego reprezentacja nie mogła liczyć na sprawiedliwe traktowanie podczas turnieju w Szwajcarii.
Po odpadnięciu Słowacji emocje w obozie naszych południowych sąsiadów były ogromne. Najwięcej kontrowersji wywołały decyzje arbitrów w końcówce turnieju, szczególnie fakt, że mecze Słowaków prowadzili czescy sędziowie.
– Złożyliśmy uwagi dotyczące sędziowania, a odpowiedź była taka, że w dwóch ostatnich spotkaniach mieliśmy czeskiego sędziego. Co mam na to powiedzieć? Nie ma sensu tego komentować – powiedział Šatan cytowany przez słowackie media.
Te słowa odbiły się szerokim echem w środowisku hokejowym. W Słowacji wielu ekspertów i kibiców uważa, że reprezentacja była traktowana zbyt surowo przez arbitrów, szczególnie w kluczowych momentach spotkań przeciwko najmocniejszym rywalom.
Šatan dał jednak jasno do zrozumienia, że nie zamierza zrzucać całej winy za niepowodzenie wyłącznie na sędziów. Były gwiazdor NHL podkreślił, że turniej miał również pozytywne strony.
– Ten zespół zdobył ogromne doświadczenie. Wielu młodych zawodników po raz pierwszy grało na takiej scenie i to będzie procentować w przyszłości – zaznaczył działacz.
Słowacy liczą, że obecna generacja stanie się fundamentem drużyny budowanej z myślą o kolejnych latach, a szczególnie o mistrzostwach świata, które w 2029 roku odbędą się właśnie na Słowacji.
Mimo to temat sędziowania prawdopodobnie jeszcze długo nie ucichnie. Wypowiedź Šatana pokazuje, jak wielkie rozczarowanie panuje po turnieju i jak mocno emocje buzują wokół decyzji arbitrów na światowym czempionacie.
Czytaj także:
- Legenda boi się kobiety we władzach światowego hokeja. Zaskakujące porównanie
- Niespodziewany koniec kariery. Były gracz polskiego klubu powiedział "dość" w wieku 28 lat
- Hokeista idzie do więzienia. Tragiczny finał sprzeczki z kolegą klubowym [WIDEO]
- Były trener Unii Oświęcim ma nowy klub. Przejął uczestnika Hokejowej Ligi Mistrzów
- Był graczem z ciekawym CV, ale w Polsce się nie odnalazł. Teraz zakończył karierę

Komentarze