Sidney Crosby kolejny raz w ostatnich tygodniach zapisał się złotymi zgłoskami na kartach historii NHL. Po tym, jak zdetronizował samego Mario Lemieux, stając się najlepiej punktującym zawodnikiem Pittsburgh Penguins, pokonał kolejną barierę. "Sid" stał się pierwszym zawodnikiem, który dobił do bariery 50 punktów zdobytych w dogrywkach.
Do wyjątkowego wydarzenia doszło podczas niedzielnego spotkania pomiędzy Columbus Blue Jackets a Pittsburgh Penguins. Choć na początku drugiej odsłony gry ekipa pod wodzą kapitana "Sida" przegrywała już 4:1, to "Pingwiny" zdołały odrobić straty i doprowadzić do dogrywki. Warto dodać, że przy wyrównującej bramce, która padła na 14 sekund przed końcem trzeciej tercji, asystował Crosby.
W dogrywce 38-latek wziął sprawy w swoje ręce i po 142 sekundach umieścił krążek w bramce strzeżonej przez Jeta Greavesa. W tym momencie ponad 18 tysięcy fanów hokeja zebranych w Nationwide Arenie w Columbus stało się świadkami historycznego wydarzenia. Dzięki zdobytej bramce Sidney Crosby stał się pierwszym w historii NHL zawodnikiem, z dorobkiem 50 punktów zdobytych w dogrywkach.
To kolejny rekord, który w ostatnim czasie pobił Crosby. W grudniowym meczu przeciwko Montreal Canadiens, zdobył 1974 punkt dla ekipy z Pittsburgha, wyprzedzając Mario Lemieux i stał się najlepiej punktującym zawodnikiem w historii Pittsburgh Penguins.
Czytaj także: