Hokej.net Logo
SIE
31

Stoczniowiec - Podhale 2:8

Gdański Stoczniowiec uległ nowotarskiemu Podhalu w meczu 33 kolejki PLH. Sama porażka nie może dziwić, bo gdańszczanie ostatnio znaleźli się w dołku. Dziwić może natomiast styl i przede wszystkim wynik 2-8.

Stoczniowiec wyst±pił w tym spotkaniu osłabiony brakiem Roberta Grobarczyka, który dostał karę meczu w spotkaniu z Katowicami. W szeregach „Szarotek” zabrakło kontuzjowanego Martina Kotaska. Mecz rozpocz±ł się od obustronnych ataków, lecz nie czyniły one szkody tak jednej, jak i drugiej ekipie. W 4 minucie nie popisali się sędziowie. „Stocznia” w okresie gry w osłabieniu (kara Wróbla) wybiła kr±żek z własnej tercji. Do niego najszybciej dopadł Zdenek Jurasek i miałby okazję znaleĽć się „oko w oko” z broni±cym dzisiaj w Podhalu Krzysztofem Zborowskim gdyby nie... odgwizdanie uwolnienia przez jednego z liniowych. 9 minuta przyniosła pierwsz± bramkę tego wieczoru. Marcin Kolusz wyłożył „gumę” Dariuszowi Łyszczarczykowi, a temu nie pozostało nic innego jak wpakowanie jej do siatki. Gol ten padł w sytuacji 2 na 1. 4 minuty póĽniej było już 2-0 dla przyjezdnych. Okres gry w przewadze wykorzystał Zbigniew Podlipni. Na niecałe 3 minuty przed zakończeniem pierwszej odsłony gry, na 3-0 podwyższył Krzysztof Zapała. Była to niemalże kopia pierwszej bramki. Nowotarżanin wpakował kr±żek do pustej bramki w sytuacji, gdy przed Pawłem Jakubowskim znalazło się 2 graczy Podhala i tylko jeden obrońca gospodarzy. Przy okazji redakcja HOKEJ.NET składa popularnemu „Kazkowi” serdeczne życzenia z okazji narodzenia się córki. W tej tercji znacz±c± przewagę mieli go¶cie, a podopieczni Mariana Pysza mieli trudno¶ci z przedostaniem się pod bramkę przeciwników, nawet kiedy grali z przewag± jednego zawodnika.

W przerwie między pierwsz± a drug± tercj± odbyła się miła uroczysto¶ć nadania najmłodszym hokeistom Stoczniowca, uczęszczaj±cym, na co dzień do I klasy szkoły podstawowej, legitymacji klubowych. W drugiej tercji obraz gry się nie zmienił. Już w 22 minucie bł±d gdańszczan przy wyprowadzaniu kr±żka z własnej tercji wykorzystał kapitan go¶ci – Jarosław Różański. Po tej bramce nie wytrzymał nerwowo bramkarz gospodarzy, który zjechał z lodu. Jego miejsce w bramce zaj±ł 19-letni Przemek Odrobny. Ale i on nie zdołał zapobiec blamażowi „Stoczni”. 120 sekund po pojawieniu się jego na lodzie pokonał go Tomasz Wołkowicz. W 25:13 było jednak 1-5. Najwięcej sprytu w zamieszaniu po wznowieniu zachował lider w punktacji kanadyjskiej PLH – Zdenek Jurasek. Zdobył on tym samym swój 50 punkt w tym sezonie. Jego rodak – Miroslav Fiser niewiele ponad 2 minuty póĽniej strzelił gola na 6-1 dla „Szarotek”. Na 122 sekundy przed syren± kończ±c± 2 tercję na listę strzelców wpisał się kolejny Czech. Był nim tym razem Roman Skutchan. Wykorzystał on bł±d nowotarżan i pewnie pokonał w sytuacji „sam na sam” Zborowskiego. Gol ten padł, kiedy oba zespoły grały czterech na czterech.

Ostatni± tercję Stoczniowcy nie rozpoczęli najlepiej. Kiedy na ławce kar odpoczywał Bartosz Le¶niak, Rafał Sroka wykorzystał podanie Jarosława Różańskiego i zdobył bramkę na 7-2. Dla tego drugiego była to już 3 asysta w tym spotkaniu. Oprócz tego zdobył też jedn± bramkę. 5 minut póĽniej Janusz Hajnos ustalił wynik spotkania na 8-2 dla go¶ci. Następnie nastał okres brzydkiej gry w wykonaniu obu team’ów. Nasiliły się również nieczyste i chamskie zagrania. Około 53 minuty gry miała miejsce niecodzienna sytuacja. Mianowicie Andrzej Słowakiewicz (trener przyjezdnych) dokonał zmiany bramkarzy w „locie”. „Zborę” zast±pił debiutuj±cy w Ekstraklasie Tomasz Rajski.

Reasumuj±c: niewiadomo, czym spowodowany jest taki wynik. Czy była to katastrofalna gra gospodarzy, koncertowa go¶ci, b±dĽ może jedno i drugie. Jedno jest pewne. Wynik (patrz±c na sytuacje stworzone przez obie ekipy) jest sprawiedliwy. „Szarotki” po tym zwycięstwie nadal maj± nadzieję na 3 miejsce w tabeli przed play-off’ami. Gdański zespół natomiast definitywnie stracił nadzieję na dogonienie zajmuj±cej aktualnie 5 miejsce Cracovii. W perspektywie następnej kolejki kibice „Stoczni” raczej nie mog± spodziewać się korzystnego wyniku z GKS-em Tychy. Górale natomiast, nie powinni mieć kłopotów, by pokonać u siebie ostatni w tabeli KH Sanok. Jednak to jest sport i nigdy nie można być pewnym na 100%.

STOCZNIOWIEC Gdańsk - SSA WOJAS PODHALE Nowy Targ 2:8 ( 0:3, 2:3, 0:2)
0:1 - Łyszczarczyk - Kolusz - Radwański (8:16),
0:2 - Podlipni - Biela (12:47 w przewadze),
0:3 - Zapała - Różański (17:05),
0:4 - Różański - Fiser (21:52),
0:5 - Wołkowicz - Ćwikła (23:52),
1:5 - Jurasek - Zachariasz (25:13),
1:6 - Fiser (30:00),
2:6 - Skutchan (38:58),
2:7 - Sroka - Różański - Fiser (41:16 w przewadze),
2:8 - Hajnos - Biela - Bobcek (46:35).

Sędziowali: Szot z Sosnowca oraz Pachucki i Wierucki z Gdańska.
Widzów 1000.

STOCZNIOWIEC: Jakubowski (od 21:52 Odrobny); Wróbel -Le¶niak, Cychowski - Bukowski, Smeja - Błażowski, Wachowski; Skutchan - Balat - Jankowski, Kostecki - Zachariasz - Jurasek, Drzewiecki - Słodczyk - Soliński, Wi¶niewski - Dzięgiel - Zaleski. Trener Marian Pysz.

PODHALE: Zborowski (od 49:58 Rajski); Łabuz - Piotrowski, Gil - Bobcek, Sroka - Wilczek, Kolasa; Wołkowicz - Słowakiewicz - Ćwikła, Różański - Fiser - Zapała, Łyszczarczyk - Kolusz - Radwański, Podlipni - Biela - Hajnos. Trener Andrzej Słowakiewicz.



Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2025 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe