Szalony mecz i zwroty akcji. Minimalna porażka Polaków
Reprezentacja Polski bez zwycięstwa wraca z turnieju Europejskiego Pucharu Narodów, który rozgrywany był w Edynburgu. Biało-czerwoni w swoim ostatnim meczu przegrali z Wielką Brytanią 4:5, ale udało im się pozbierać po bardzo słabej pierwszej tercji.
Nasz selekcjoner był zmuszony do przebudowania formacji. Miało to związek z kontuzją Jakuba Lewandowskiego oraz faktem, że Damian Tyczyński w poniedziałek rozegra ligowy mecz z HC Zubrem Przerów.
W pierwszym ataku znaleźli się Bartosz Fraszko, Patryk Wronka i Christian Mroczkowski i ten tercet był w całym meczu bardzo aktywny, a co najważniejsze produktywny. Dwaj pierwsi mogli pochwalić się bramką i asystą, a "Mroczek" idealnie dograł zza bramki do Fraszki. W bramce zobaczyliśmy dziś Macieja Miarkę, który miał sporo pracy i pięciokrotnie musiał wyciągnąć gumę z siatki.
Trzeba przyznać, że początek meczu należał do gospodarzy. "Wyspiarze" grali szybciej, składniej i sprawniej odbierali krążek. Szybko udało im się udokumentować swoją przewagę.
Już w 7. minucie po błędzie polskiej defensywy pierwszy cios zadał Liam Kirk, który wykorzystał błąd naszej defensywy, podholował krążek i uderzeniem w piątą dziurę zaskoczył Macieja Miarkę. Jakby tego było mało 44 sekundy później na 2:0 podwyższył Sean Norris, który z lewego bulika posłał gumę w samo okienko.
Polacy w pierwszej odsłonie nie potrafili znaleźć sposobu na Brytyjczyków i strzegącego ich bramki Bena Clarke’a-Leacha.
W drugiej odsłonie gra biało-czerwonych zmieniła się jak za pociągnięciem czarodziejskiej różdżki. Sygnał do ataku dał Bartosz Fraszko, który zdobył kontaktowego gola już 55 sekund po wznowieniu gry. Skrzydłowy GKS-u Katowice wykorzystał podanie zza bramki Christiana Mroczkowskiego.
"Orły" złapały swój rytm, a 22 sekundy później był już remis. Szymon Kiełbicki dograł krążek, a Jakub Ślusarczyk sprytnie umieścił go pod poprzeczką. Z kolei w 25. minucie było już 3:2 dla naszej kadry. Bartosz Fraszko zostawił gumę Patrykowi Wronce, a ten długo się nie zastanawiał i huknął z pełnego zamachu. Guma trafiła w samo okienko, a zgromadzeni na trybunach polscy kibice mieli solidne powody do zadowolenia. Ale ich radość nie trwała zbyt długo. W 31. minucie gospodarze wyrównali, a na listę strzelców wpisał się Jack Hopkins, który wykorzystał dogranie Liama Kirka. Ten gol odebrał naszemu zespołowi impet i po czterdziestu minutach mieliśmy remis 3:3.
W trzeciej odsłonie trwała prawdziwa wymiana ciosów, bo obie drużyny były aktywne w ofensywie i nie trzymały się kurczowo gry w destrukcji. W 43. minucie Miarkę pokonał Finley Bradon i biało-czerwoni znów musieli gonić wynik.
Ta sztuka udała im się w 47. minucie. Po wygranym wznowieniu spod linii niebieskiej uderzył Mateusz Bryk, a guma z impetem odbiła się od słupka, wpadła do siatki i wyszła w pole. Sędziowie dopiero po chwili zaliczyli to trafienie.
Końcówka spotkania była niezwykle nerwowa. Polacy ofiarnie się bronili, szczególnie gdy w 53. minucie na ławkę kar powędrował Jakub Ślusarczyk. Brytyjczycy coraz mocniej naciskali i w 54. minucie dopięli swego – po szybkim rozegraniu efektownym strzałem z lewego skrzydła akcję wykończył Neilson Logan, zdobywając gola na 5:4.
Mimo prób długich podań i desperackich ataków w ostatnich minutach, podopiecznym Pekki Tirkkonena nie udało się już doprowadzić do wyrównania. Nie pomógł też manewr z wycofaniem bramkarza.
Wielka Brytania - Polska 5:4 (2:0, 1:3, 2:1)
1:0 Liam Kirk - Sean Norris (07:33, 4/5)
2:0 Sean Norris - Austin Mitchell-King (08:17)
2:1 Bartosz Fraszko - Christian Mroczkowski, Patryk Wronka (20:55)
2:2 Jakub Ślusarczyk - Szymon Kiełbicki, Paweł Zygmunt (21:17)
2:3 Patryk Wronka - Bartosz Fraszko, Michał Naróg (25:01)
3:3 Jack Hopkins - Liam Kirk (31:02)
4:3 Finley Bradon - Sean Norris (42:00)
4:4 Mateusz Bryk - Jakub Ślusarczyk, Paweł Zygmunt (46:33)
5:4 Logan Neilson - Nathanael Halbert, Liam Kirk (54:08, 5/4)
Minuty karne: 8-10
Strzały: 29-30
Widzów: 3200
Wielka Brytania: B. Clarke-Leach - D. Clements, N. Halbert (2), J. Curran, L. Kirk, B. Harewood - L. Steele, J. Tetlow, J. Hopkins, S. Lyne (2), L. Neilson - J. Hayward (2), K. Inglis, S. Norris, F. Bradon, I. Björkly-Nordström - R. Mitchell-King, A. Rimko, P. Larkin, B. Capps, A. Mitchell-King (2).
Trener: Peter Russell
Polska: M. Miarka - E. Schafer, M. Bryk, P. Wronka, C. Mroczkowski (2), B. Fraszko - O. Jaśkiewicz, K. Górny, P. Zygmunt, S. Kiełbicki, J. Ślusarczyk (2) - O. Bizacki (2), M. Naróg, S. Brynkus, M. Syty (2), K. Maciaś (2) - B. Chodor, D. Jarosz, Ł. Nalewajka.
Trener: Pekka Tirkkonen
Czytaj także:
- PZHL ogłosił nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Przed nim wielkie wyzwanie
- Czas na zgrupowanie U16. Powołania już rozesłane
- Ruszyło odliczanie do MŚ. Organizatorzy odsłonili wyjątkowe logo
- To będą miesiące prawdy dla reprezentacji Polski. Znamy pełny plan przygotowań
- Polska poznała rywali! Dwa mecze z Ukrainą w nowym sezonie
Wielka Brytania - Polska 5:4 (07.02.2026) - Europejski Puchar Narodów w Edynburgu
Zobacz galerię
2025/26 - Reprezentacje: Europejski Puchar Narodów
Ostatnie mecze
| 2026-02-07 | ||||
|---|---|---|---|---|
| 2026-02-07 15:00 |
Słowenia
Słowenia
|
- |
Ukraina
Ukraina
|
2:4 (0:2, 0:1, 2:1) |
| 2026-02-07 19:30 |
Wielka Brytania
Wielka Brytania
|
- |
Polska
Polska
|
5:4 (2:0, 1:3, 2:1) |
Tabela
| Lp. | Drużyna | GP | GF | GA | GD | P | PIM |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1. |
Ukraina
|
3 | 10 | 7 | 3 | 7 | 4 |
| 2. |
Słowenia
|
3 | 10 | 9 | 1 | 6 | 6 |
| 3. |
Wielka Brytania
|
3 | 10 | 10 | 0 | 5 | 8 |
| 4. |
Polska
|
3 | 9 | 13 | -4 | 0 | 14 |

Komentarze
Lista komentarzy
Andrzejek111
O żesz, znów ta druga tercja.
danielos8
Bez obrony, bez bramkarzy, bez zwycięstwa!!
Mogiel
Nie jesteśmy tak słabi jak wynik z tego turnieju. Apeluje o spokój. Brakowało wielu kluczowych zawodników którzy będą walczyć o awans do elity. Duży problem który rzuca się w oczy to pozycja bramkarza i tutaj nie mam pojęcia co oprócz trzymania kciuków za formę Fucika można wykombinować.
narut
dobrze, że jest rywalizacja o miejsce w składzie jak mówi Patryk i że tacy zawodnicy jak on czy Bartek Fraszko czy Krystian Mroczkowski też w niej uczestniczą (mają tego pełną świadomość) czego zresztą wszyscy oni wczoraj dowiedli swoją grą...czuć chemię między chłopakami i m. in. dlatego ten turniej wcale nie był zły w naszym wykonaniu ... do szczęścia brakuje nam paru rzeczy i każda z nich jest w naszym zasięgu, jak piszecie póty co najgorzej z bramką ale całe szczęście zostają jeszcze 3 miesiące poprzedzone PO i nadzieją, że któryś z naszych bramkarzy wejdzie na przynajmniej dobry poziom.. tymczasem niech taka Ukraina słodko śpi w swoim przeświadczeniu, że jest od nas drużyną zdecydowanie lepszą... mam nadzieję, że na mistrzostwach przyjdzie ten moment ..
danielos8
Zgadzam się że lepiej przegrać teraz niż na MŚ, w tamtym roku potrafiliśmy wygrywać przed turniejem z mocnymi rywalami a potem była lipa. To pożyteczny turniej bo obnażył nasze słabości więc pod tym względem to udane zawody, aczkolwiek koniec końców trzy porażki więc nie ma co się cieszyć. Co do Mroczkowskiego to myślę że na dłużej zagości w kadrze, i dobrze.
Uruk_Hai
Niepokoją mnie trochę nasi bramkarze. Bo nie chodzi o to żeby bramkarz wybronił to co musi ale by wybronił więcej. Żaden z naszych obecnych bramkarzy nie zrobił tego co chociażby Radzik w meczu z Austrią. Czy Kukla w meczu z Czechosłowacją na MŚ w Moskwie, Samolej na Olimpiadzie czy chociażby Jaworski w meczu z gwiazdami NHL. Za czasów Valtonena przegraliśmy z Rumunią bo Wiedźmin dał ciała a bramkarz rumuński bronił prawie wszystko. Osobiście uważam, że Tirkkonen powinien przetestować większą liczbę bramkarzy. Nie jest powiedziane, że Świderski jest gorszy od Miarki bo obaj bronią przy zupełnie innej pomocy obrońców a strzał strzałowi nie jest równy.
kurp
Podziwiam Wasz optymizm, ale jeśli element zaskoczenia na MŚ i eleganckie obnażenie wad na ostatnim turnieju przed tym głównym jest naszą strategią, to może już za późno na coś więcej niż walkę o utrzymanie w Dywizji.