Hokej.net Logo
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25
KWI
29

Szwajcaria wygrała na początek Deutschland Cup

Szwajcaria wygrała na początek Deutschland Cup

Reprezentacja Szwajcarii otworzyła turniej Deutschland Cup zwycięstwem nad Słowacją. Ku zmartwieniu fanów w Olympiahalle w Monachium swój pierwszy mecz przegrali za to Niemcy.

W pierwszym meczu Deutschland Cup w Monachium nie doszło do niespodzianki. Szwajcarzy, którzy w światowym rankingu wyprzedzają Słowację o dwie pozycje wygrali 3:2. Status faworyta przed meczem "Helweci" zawdzięczali jednak nie tylko wyższej pozycji w rankingu IIHF, ale także faktowi, że ich skład na Deutschland Cup jest nieco bardziej zbliżony do najsilniejszego "europejskiego" niż w przypadku Słowaków. Mecz miał jednak bardzo wyrównany przebieg. Na jego pierwszego gola kibice w Olympiahalle czekali do 12. minuty, kiedy to Thierry Paterlini objechał słowacką bramkę i idealnie wyłożył krążek Duri Camichelowi, który nie zmarnował okazji. Słowacy w odpowiedzi stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji, ale stojący w szwajcarskiej bramce Martin Gerber bronił bardzo dobrze.

W 19. minucie także on nie dał rady, kiedy w sytuacji "sam na sam" pokonał go Rudolf Huna. Dzięki temu trafieniu pierwsza tercja kończyła się remisem. Druga zaczęła się od lekkiej przewagi Szwajcarów. W 26. minucie doszło do bardzo nieprzyjemnego incydentu. Milan Bartovič podciął Beata Gerbera, który z impetem wpadł w bandę i doznał urazu. Słowak otrzymał karę meczu, a Szwajcar zjechał z lodu na noszach. Szwajcarzy wykorzystali swoją pięciominutową przewagę w 28. minucie, kiedy mocnym celnym strzałem popisał się Ivo Rüthemann. Kolejnych goli w przewadze zespół Ralpha Kruegera jednak nie strzelił, a dodatkowo ostatnie minuty drugiej tercji należały do Słowaków, którzy jednak znów nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze dysponowanego Martina Gerbera.



Szwajcaria - Słowacja 3:2 (1:1, 1:0, 1:1)





Strzały:
Minuty kar:

W wieczornym meczu Niemcy po rzutach karnych przegrali z USA 2:3. Amerykanie występują w Monachium pod wodzą Petera Laviolette`a oczywiście w składzie złożonym z zawodników grających w Europie. Dziś po dwóch golach napastnika Lukko Rauma, Justina Morrisona prowadzili już 2:0, ale w ciągu niespełna minuty Niemcom udało się wyrównać. Najpierw gola kontaktowego strzelił Kai Hospelt, a później podczas gry w osłabieniu wyrównał Travis Mulock. W trzeciej tercji nie padł ani jeden gol, a że rozstrzygnięcia nie przyniosła również dogrywka to musiało dojść do rzutów karnych.

W ich czwartej serii o zwycięstwie Amerykanów przesądził Jeff Hamilton. Napastnik HC Lugano dwukrotnie pokonał w decydującej rozgrywce stojącego w niemieckiej bramce Roba Zeppa. Swojego karnego wykorzystał również Chris Collins, a w niemieckim zespole Tobias Greilinger i Michael Wolf. Ten pierwszy jednak w przeciwieństwie do Hamiltona pomylił się w czwartej serii. Niemcy rozpoczną meczem z USA także przyszłoroczne Mistrzostwa Świata. Tyle, że wówczas obie drużyny zagrają w mocniejszych składach, a mecz na Veltins-Arena w Gelsenkirchen obejrzy pewnie ponad 70 tys. widzów.

Niemcy - USA 2:3 (0:1, 2:1, 0:0, 0:0, 0:1)





Strzały:

Minuty kar:


Sobota:


Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe