Trzykrotny najlepszy obrońca NHL nie żyje
Niektórzy mówili, że grał jak Bobby Orr przed Bobbym Orrem. Przez 6 lat w NHL nie opuścił ani jednego meczu. Ostatniej nocy walkę z chorobą nowotworową przegrał były wybitny obrońca Pierre Pilote.
Niektórzy mili dla mnie ludzie mówili, że grałem jak Orr przed Orrem. Nie wiem czy tak było Wiem, że umiałem dobrze jeździć na łyżwach i przeciwnikom trudno było sobie ze mną poradzić
Zawsze wierzyłem, że im dłużej ja mam krążek, tym krócej ma go przeciwnik. Miałem taki instynkt, że ciągle chciałem grać do przodu. Wiedziałem, że grając tylko w obronie nie zarobię tyle, ile atakując. A skoro potrafiłem robić jedno i drugie, to dlaczego nie?
Klub Chicago Blackhawks przesyła nasze szczere kondolencje rodzinie Pierre Pilote'a, którego odejście opłakujemy Pierre był jednym z najbardziej utytułowanych obrońców w historii NHL i wartościowym członkiem naszej mistrzowskiej drużyny z 1961 roku. Będzie zapamiętany ze względu na swoją twardość, zdolności przywódcze i spolegliwość na lodzie, których dowodzi zarówno jego okres bycia kapitanem, jak i seria 376 kolejnych meczów. Zawsze będziemy mu wdzięczni za jego niesamowity wkład w klub Blackhawks i naszą dyscyplinę.
Czytaj także:
- Weteran z wielkim CV w Dallas Stars. Ma pomóc w walce o Puchar Stanleya
- Jedziemy do Dallas i Chicago! NHL na stadionie dla ponad 100 tysięcy widzów!
- Od treningów w domowej piwnicy po gwiazdę NHL. "Uwielbia grać i wygrywać"
- Rekordowy kontrakt w Detroit! Aż 91 milionów dolarów
- Sensacyjny powrót legendy NHL? Rangers chcą ratować sezon. 40-latek znów założy sprzęt?

Komentarze