Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Ukraina wściekła. Wyklinają olimpijczyka. Zdradził dzień po zbrodni

Czajka Niżny Nowogród ogłosiła zatrudnienie nowego sztabu szkoleniowego
Czajka Niżny Nowogród ogłosiła zatrudnienie nowego sztabu szkoleniowego

W tym tygodniu rosyjska drużyna młodzieżowa Czajka Niżny Nowogród (należąca do organizacji Torpedo Niżny Nowogród z KHL), ogłosiła zatrudnienie do sztabu szkoleniowego 49-letniego Wiaczesława Zawałniuka. To były obrońca reprezentacji Ukrainy, SKA Sankt Petersburg i Mietałłurga Magnitogorsk. W świecie ukraińskiego sportu wywołało to ogromną złość.

 

Zdrajcy i renegaci nie mają miejsca w ukraińskim społeczeństwie, a tym bardziej w ukraińskim hokeju. Biorąc pod uwagę haniebny czyn Zawałniuka, Federacja Hokeja Ukrainy inicjuje procedurę pozbawienia tego człowieka wszystkich sportowych i państwowych wyróżnień oraz nagród. W szczególności dotyczy to orderu 'Za Zasługi' III stopnia, który otrzymał w 2008 roku – czytamy w oświadczeniu Ukraińskiej Federacji Hokeja (FHU) zamieszczonym w mediach społecznościowych.

W swojej karierze zawodowej Zawałniuk grał w wielu ukraińskich i rosyjskich klubach, zdobywając tytuł mistrza Rosji w 2007 roku. Jako członek reprezentacji Ukrainy wziął udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2002 i grał również w mistrzostwach świata.

Największy cynizm czynu Zawałniuka polega na tym, że dzień przed jego haniebną decyzją, rosyjski atak rakietowy na jego rodzinny Kijów zabrał życie co najmniej 34 osób, z których większość stanowili pracownicy i pacjenci klinik.

Wściekłość na Ukrainie. Były gracz NHL grzmi w sprawie Zawałniuka

Ołeksij Żytnyk były zawodnik reprezentacji Rosji, pochodzący jednak z Ukrainy i mocno związany z Kijowem, ostro skrytykował Wiaczesława Zawałniuka w związku z jego pracą w Rosji.

Ostatni raz rozmawiałem z Zawałniukiem w październiku 2023 roku. Zmarła jego matka, zadzwoniłem do niego, aby wyrazić swoje kondolencje. Jeszcze pod koniec 2021 roku Zawałniuk wyjechał z Ukrainy na Słowację. Tam miał prawo pobytu, mieszkał w Bratysławie i próbował znaleźć zatrudnienie w słowackim hokeju. Z mojej wiedzy wynika, że nie wrócił na pogrzeb swojej matki.

Kiedy usłyszałem wiadomość o pracy w Czajce, początkowo nawet nie uwierzyłem. Myślałem, że to plotka. Ale potem sprawdziłem i zrozumiałem, że to prawda. Byłem w szoku. W głowie miałem tylko niecenzuralne słowa. Nawet nie mogłem wyobrazić sobie takiego wstydu – powiedział Żytnyk w wywiadzie dla "Champion-Ukraine".

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe