Unia podjęła decyzję. Skrzydłowy odchodzi. Możliwy powrót do byłego klubu
Kolejna zmiana kadrowa w Oświęcimiu. Szefostwo Unii nie przedłużyło kontraktu z Martinem Kasperlíkiem, który był jednym ze sprawdzonych żołnierzy Róberta Kalábera.
32-letni napastnik miał być jednym z liderów ekipy z Chemików 4. Przychodził do ekipy biało-niebieskich po udanym sezonie w JKH GKS-ie Jastrzębie, w którym strzelił 22 bramki i zanotował 40 asyst.
W zespole z Chemików 4 już tak nie błyszczał. Choć często dochodził do sytuacji strzeleckich, miał problemy ze skutecznością. W 42 spotkaniach ligowych zdobył w nich tylko 7 bramek i zanotował 16 asyst.
Z naszych informacji wynika, że doświadczony skrzydłowy może wrócić do JKH GKS-u Jastrzębie. To klub, który najprawdopodobniej będzie dalej trenował i rozgrywał swoje mecze w Karwinie, czyli rodzinnej miejscowości Martina Kasperlíka.
Dodajmy, że w jastrzębskim zespole Kasperlík spędził pięć lat. W sezonien 2020/21 sięgnął po potrójną koronę, czyli mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Polski.
Czytaj także:
- Siedem lat i koniec. Wychowanek opuszcza GKS Tychy. Nowy klub na horyzoncie
- Szybko znaleźli następcę gwiazdy! To bardzo ciekawy i ryzykowny ruch
- Mistrz Polski straci wychowanka? Chce grać więcej
- Jedenaście lat i pięć tytułów. Wychowanek odchodzi z GKS-u Tychy
- Potwierdzone! Fin przejął Unię, czas na nowy rozdział

Komentarze
Lista komentarzy
atreus
Mam nadzieję, że nie wróci
Arma
Rac też może wracać, nieporozumienie
Paskal79
Jest już w JKH, wolałbym jego zostawić niż Raca, choć ponoć jest szansa że rozwiążą z nim umowę....
krzychu.553
Z Racem rozwiążą umowe, nie widze możliwości żeby miał zostać;)