Mistrz Polski straci wychowanka? Chce grać więcej
Jeden z najbardziej charakternych zawodników GKS-u Tychy może wkrótce zmienić klub. Jak udało się ustalić, Olaf Bizacki rozważa odejście z zespołu mistrzów Polski, ponieważ chce otrzymywać więcej minut na lodzie.
Doświadczony defensor od lat jest ważną częścią tyskiej drużyny, choć jego rola w ostatnim czasie nie należała do pierwszoplanowych. Sam zawodnik chce to zmienić i dlatego sonduje rynek w poszukiwaniu miejsca, w którym będzie mógł częściej pojawiać się na tafli.
"Bizak" ma na swoim koncie aż 417 występów w ekstralidze. W tym czasie zdobył 63 punkty za 14 bramek i 49 asyst, budując opinię solidnego i niezwykle ofiarnego obrońcy. To zawodnik, który potrafi włożyć głowę tam, gdzie inni boją się włożyć kij. Jego zaangażowanie i waleczność od lat były doceniane zarówno przez trenerów, jak i kibiców.
W minionym sezonie rozegrał 39 spotkań, strzelił w nich 2 gole i zanotował 6 kluczowych zagrań Na ławce kar spędził 41 minut, a w istotnej dla wszystkich defensorów klasyfikacji plus/minus osiągnął solidny wynik +12.
Na ten moment nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje dotyczące jego przyszłości, ale wszystko wskazuje na to, że obrońca poważnie rozważa zmianę otoczenia. Wśród potencjalnych kierunków wymienia się choćby Unię Oświęcim. Z grodu nad Sołą pochodzi bowiem żona zawodnika.
Czytaj także:
- Jedenaście lat i pięć tytułów. Wychowanek odchodzi z GKS-u Tychy
- Potwierdzone! Fin przejął Unię, czas na nowy rozdział
- Mistrz Polski traci kluczowego gracza. Ofensywny dominator wraca do ojczyzny!
- Mistrz Polski żegna bramkarza. Krótka przygoda
- GKS Tychy zatrzymał ważne ogniwo. Mistrzowie przedłużyli kontrakt z Finem

Komentarze
Lista komentarzy
Prorok
Ale news, to wiadomo od 2 tygodni, a od ponad pół roku miało być mniej reklam, a tu widzę jakieś zobacz więcej po reklamie 😂😂 szybciej usunięcie ten komentarz niż reklamy. Masakra nie da się tego czytać.
primosz
Walka i serducho duch drużyny. Ale z całym szacunkiem staty nie powalają. Skoro chce odejść...na siłę nie ma co zatrzymywać.
stasiu71
primosz
zgadzam sie z Toba w 100%
innuendo
Staty to nie wszystko. Nie wszyscy muszą punktować, żeby mechanizm działał. Walka, serducho, duch drużyny tak jak pisałeś + wychowanek to znaczy bardzo dużo.
fruwaj
Wielka szkoda będzie jak odejdzie. Mimo braków w warunkach fizycznych żaden inny z naszych grajków nie ma takiego serducha do gry...