JKH GKS Jastrzębie nie wykorzystał okazji, aby zakończyć ćwierćfinałową rywalizację z GKS Katowice na własnym lodzie. Podopieczni Róberta Kalábera przegrali po dogrywce 1:2 i we wtorek oba zespoły rozegrają decydujący, siódmy mecz.
– Jest to dobra seria i gramy do końca. W niedzielę zabrakło trochę skuteczności, mieliśmy swoje szanse, ale ich nie wykorzystaliśmy. Był to mecz walki, bardzo wyrównany. Zadecydowała jedna bramka w dogrywce, gdzie graliśmy zbyt pasywnie – ocenił to starcie Maciej Urbanowicz, kapitan JKH GKS-u.
Spotkanie było bardzo wyrównane, a jastrzębianie od 28. minuty musieli gonić wynik. Sposób na Bence Bálizsa znalazł Piotr Ciepielewski, dla którego był to pierwszy gol w play-offach Polskiej Hokej Lidze.
– Tak przegrywaliśmy przez niemal cały mecz. Strzeliliśmy jedną bramkę na siedem minut przed końcem trzeciej tercji i myśleliśmy, że obrócimy ten mecz. Niestety nie udało się i teraz wracamy do Katowic.
Brązowi medaliści w tym sezonie nieźle radzą sobie w “Satelicie”. Dość powiedzieć, że w fazie play-off wygrali w tej hali 2 z 3 spotkań i tyle samo w sezonie zasadniczym.
– Oby tak było we wtorek – uśmiechnął się kapitan ekipy znad czeskiej granicy.
– Zrobimy wszystko, aby ten mecz wygrać. To jest sport i obie drużyny będą walczyć, a w siódmym meczu zwycięży lepszy – zakończył Maciej Urbanowicz.
Czytaj także: