Hokej.net Logo

W połowie drogi do finału. Główny faworyt stoi pod ścianą [WIDEO]

2026-05-23 07:19 NHL
Jack Eichel (Vegas Golden Knights)
Jack Eichel (Vegas Golden Knights)

Zespół Colorado Avalanche był najlepszy w sezonie zasadniczym NHL i uchodził za głównego faworyta do zdobycia Pucharu Stanleya. Ale teraz marzenie "Lawiny" o jego zdobyciu wisi na włosku. Po kolejnej porażce drużyna z Denver, by je przedłużyć, musi dokonać czegoś, co udało się tylko raz w historii.

Ekipa Avalanche tej nocy znów poniosła przed własną publicznością porażkę w serii finału play-off w konferencji zachodniej przeciwko Vegas Golden Knights. Po środowej przegranej 2:4 w meczu numer 1 tym razem wszystko wydawało się zmierzać w stronę wyrównania stanu rywalizacji, bo od 17. minuty podopieczni Jareda Bednara prowadzili 1:0 po golu Rossa Coltona. Ale trzecia tercja zmieniła wszystko. Najpierw w 50. minucie Jack Eichel strzałem od słupka przerwał swoją passę 10 meczów bez gola i doprowadził do remisu, a 2 minuty i 7 sekund później goście z Las Vegas już prowadzili. Eichel tym razem asystował, a gola na 2:1 strzelił Rosjanin Iwan Barbaszow. W końcówce, już po wycofaniu z bramki "Avs" Scotta Wedgewooda, Barbaszow dołożył swojego drugiego gola i ustalił wynik na 3:1. Wcześniej także asystował Eichelowi. Kolejny świetny mecz między słupkami w ekipie Golden Knights rozegrał Carter Hart, który obronił 29 z 30 strzałów gospodarzy.

Taki zwrot akcji w trzeciej tercji był tym bardziej zaskakujący, że drużyna Colorado Avalanche nie zwykła wypuszczać z rąk prowadzenia. W sezonie zasadniczym nie przegrała w regulaminowym czasie meczu, w którym prowadziła po pierwszej tercji i wygrała wszystkie 41 gier prowadząc po 40 minutach gry. W fazie play-off dołożyła jeszcze 4 wygrane prowadząc po dwóch tercjach i 5 w meczach, w których pierwsza strzelała gole. Golden Knights jednak przełamali wszystkie te serie i po dwóch wyjazdowych meczach prowadzą w finale konferencji zachodniej 2-0. To coś, czego - jak powiedział po wczorajszym spotkaniu obrońca "Złotych Rycerzy" Dylan Coghlan - "ludzie raczej nie mieli na kartach bingo". Zespół z Las Vegas zagrał już 5. kolejny mecz bez swojego kapitana Marka Stone'a, który doznał urazu w spotkaniu numer 3 serii drugiej rundy przeciwko Anaheim Ducks. W ekipie Avalanche po raz drugi z powodu urazu zabrakło gwiazdy jej formacji obronnej Cale'a Makara, którego sztab szkoleniowy bardzo chce mieć do dyspozycji na niedzielny mecz numer 3 w Paradise.

Drużyna z Denver musi się teraz podjąć misji niemal niemożliwej. Historia play-offów NHL pokazuje, że tylko raz na 22 próby drużyna, która przegrywała 0-2 w całej serii po dwóch pierwszych meczach u siebie, zdołała skutecznie odwrócić losy rywalizacji na etapie półfinału play-off.

Colorado Avalanche - Vegas Golden Knights 1:3 (1:0, 0:0, 0:3)
1:0 Colton - Burns - Kadri 16:59
1:1 Eichel - Dorofiejew - Barbaszow 49:15
1:2 Barbaszow - Eichel - Dorofiejew 51:22
1:3 Barbaszow - Andersson 58:57 (pusta bramka)
Strzały: 30-25.
Minuty kar: 8-6.
Widzów: 18 147.
Stan serii: 0-2. Trzeci mecz w nocy z niedzieli na poniedziałek w Paradise (Las Vegas).

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe