W ramach 24. kolejki TAURON Hokej Ligi zmierzyły się ze sobą GKS Katowice oraz KH Energa Toruń. Goście przyjechali w wyraźnie osłabionym składzie i widać było braki w grze ofensywnej. Od początku spotkania tempo meczu dyktowali gospodarze, a na odpowiedź gości musieliśmy poczekać do drugiej tercji spotkania.
Bardzo dobre wejście w mecz gospodarzy
W mecz bardzo dobrze weszła drużyna gospodarzy co rusz atakując tercję obronną przyjezdnych. W bramce świetnie reagował Anton Svensson, jednak przy golu Mateusza Michalskiego nie miał za dużo do powiedzenia. Gumę spod niebieskiej w kierunku bramki wrzucił Jacob Lundegård, przed bramkarzem dobrze popracował Michalski przekierowując krążek do siatki. Katowiczanie nie zamierzali zwalniać tempa, a bardzo aktywny w tercji obronnej Torunia był Travis Verveda. W 11. minucie spotkania przed toruńską bramką na krążek czekał Monto, świetnie wypatrzył go autor pierwszej bramki, ale Monto nie zdołał skierować gumy do siatki gości. "GieKSa" przeważała, ale nie była w stanie zdobyć drugiej bramki. Zdawało się, że świetną okazją na polepszenie wyniku otrzymali "GieKSiarze" w 15. minucie spotkania, gdy na ławkę kar powędrował Jakub Gimiński. Na szczęście ekipy Stalowych pierników "GieKSa" nie wygenerowała zagrożenia pod bramką Svenssona i zjeżdżała na pierwszą przerwę z minimalnym prowadzeniem.
Toruń wraca do gry
Druga tercja zaczęła się od dwóch szybkich akcji torunian z czego ta druga zakończyła się sukcesem i bramką wyrównującą. Strzałem z lewego bulika popisał się Laitinen, uderzenie zaskoczyło bramkarza gospodarzy czego skutkiem był remis na tablicy wyników. Po golu wyrównującym gra zaczęła się dynamizować, na każdą akcję Energi GKS odpowiadał dwoma akcjami, jednak kolejną bramkę oglądaliśmy dopiero po przerwie reklamowej. "GieKSa" odzyskała prowadzenie za sprawą akcji drugiej formacji, Stephen Anderson znalazł drogę do siatki bramki strzeżonej przez Antona Svenssona.
Po golu Kanadyjczyka znaczną przewagę na lodzie zaczęli zaznaczać przyjezdni. Najpierw atakował pierwszy atak gości, następnie karę za zahaczanie otrzymał Grzegorz Pasiut. Ostatnie 5 minut tercji to było istne oblężenie katowickiej bramki z pojedynczymi wypadami w kontrze Dupuy i Varttinena.
Droga prowadząca do dogrywki
Katowiczanie trzecią odsłonę zaczęli aktywnie pracując na kolejną bramkę, jednak po karach dla Kamila Kalinowskiego, następnie Kacpra Maciasia gra się wyrównała. W 52. minucie akcję rozegrali Sedlak i Worona, jednak ostateczny cios wyprowadził Jaworski, guma przetoczyła się między nogami niepewnie interweniującego Eliassona doprowadzając do radości kibiców gości. Przy wyrównanym wyniku szanse na zapewnienie zwycięstwa miał na kiju Joona Monto, jednak nie zdołał wystarczająco podnieść krążka by pokonać dobrze dysponowanego Svenssona.
Dogrywka - zmora obu ekip
Pierwsze wznowienie w dogrywce wygrali gospodarze, ale po stracie Grzegorza Pasiuta inicjatywę w dodatkowym czasie gry przejęła Energa. Goście kilkukrotnie straszyli groźnymi akcjami "GieKSę", najbardziej konkretny w swoich poczynaniach był Fjodorovs, który kąśliwie uderzył, ale odbił krążek Eliasson. Podczas kolejnego natarcia Energi sprawnie zachowała się formacja kapitana GKS-u przechwytując krążek, natychmiastowo Pasiut rozpędził się i stanął do sytuacji sam na sam ze Svenssonem. Z tego starcia doświadczony napastnik wyszedł zwycięsko, tym samym zapewniając swojej ekipie dwa cenne punkty w ligowej tabeli.
GKS Katowice - KH Energa Toruń 3:2 (1:0, 1:1, 0:1, d. 1:0)
1:0 Mateusz Michalski - Jacob Lundegård (04:42)
1:1 Vili Laitinen - Daniil Kulintsev (21:03)
2:1 Stephen Anderson - Jean Dupuy, Albin Runesson (31:52)
2:2 Adrian Jaworski - Ołeksij Worona, Zdeněk Sedlák (51:56)
3:2 Grzegorz Pasiut (63:38, 3/3)
Sędziowali: Rafał Noworyta, Krzysztof Kozłowski (główni) - Mateusz Kucharewicz, Dariusz Pobożniak (liniowi)
Minuty karne: 4-4
Strzały: 46-27
Widzów: 1000
GKS Katowice: J. Eliasson - K. Maciaś (2), J. Lundegård, P. Wronka, G. Pasiut (2), B. Fraszko - A. Varttinen, T. Verveda, J. Hofman, S. Anderson, J. Dupuy - B. Chodor, A. Runesson, M. Michalski, J. Monto, J. Koivusaari - A. Hornik, M. Dawid, I. McNulty, J. Hofman.
Trener: Jacek Płachta
KH Toruń: A. Svensson - A. Jaworski, V. Laitinen, R. Baszyrow, D. Fjodorovs, K. Kalinowski (2) - D. Kulintsev, M. Zieliński, O. Worona, R. Arrak, Z. Sedlák - J. Gimiński (2), E. Schafer, M. Kalinowski, S. Maćkowski - K. Ziarkowski, O. Kurnicki, M. Cybulski.
Trener: Sami Hirvonen
Czytaj także: