Trzy punkty w dwóch meczach to żadne osiągnięcie. Kryniczanie w tych spotkaniach mogli sprawdzić trzech swoich bramkarzy. To była niecodzienna sytuacja, testy pokazały, kto naprawdę się liczy.
W ubiegły weekend na lodowisku w Krynicy-Zdroju gościli zawodnicy z SMS I PZHL Sosnowiec. Mecze należały do bardzo wyrównanych, a Sosnowiczanie wystąpili bez pięciu podstawowych zawodników, którzy spełniali „obowiązki” studniówkowe.
W sobotnim spotkaniu mecz był od początku bardzo wyrównany, a walka toczyła się na całym lodowisku, przy częstym sprawdzaniu umiejętności bramkarskich golkiperów. Pierwszy gol padł po trójkowej akcji Macierz-Kruczek-Zasadny i po dobiciu się krążka od poprzeczki otwarto wynik. Na początku II tercji na 1:1 bramkę po podaniu Zielińskiego zdobył Malasiński, a na 2:1 dla mineralnych podwyższył Mateusz Dubel. Kuriozum to drugi gol dla SMS. Krynicki bramkarz „zamroził” gumę pod parkanami, rozległ się gwizdek sędziego, A. Ziaja wstaje i uwalnia krążek. Ten wtacza się do bramki, sędzia bramkowy zapala czerwone światło, a sędzia główny przyznaje gola dla przyjezdnych. Ta sytuacja to kompromitacja dla „zawodników” występujących w pasiastych koszulkach. Trzecią bramkę goście zdobywają z karnego wykorzystanego przez Tomasza Kozłowskiego. Wyrównanie zapewnia dla KTH Krynica kapitan tej drużyny Dominik Salamon na minutę przed końcem spotkania, a w dogrywce pierwszego swojego gola dla gospodarzy zdobywa Marian Uharcek.
Mecz niedzielny też był wyrównany, a szczęście uśmiechało się do gospodarzy. Kryniczanie w tym meczu zdobywali bramki grając w osłabieniu. Po pierwszej bramce zdobytej w przewadze dla drużyny z Sosnowca przez Mateusza Danieluka trafienie wyrównujące zanotował Paweł Zasadny. Kilka minut później znowu grając w osłabieniu miejscowi zdobywają gola, a strzelcem jest Marian Uharcek. Po kilkudziesięciu sekundach na 2:2 strzela Mateusz Rompkowski. Pod koniec drugiej tercji na prowadzenie wyprowadził przyjezdnych Jarosław Rzeszutko. W 50 minucie do remisu doprowadza jeden z braci Kruczków, Dawid.
Rezultat 3:3 nie zmienił się też w dogrywce.
Ostatecznie Kryniczanie w tym dwumeczu zdobyli trzy punkty a młodzi zawodnicy z Sosnowca dwa.
Konkluzja jest następująca: krynicki klub ma doskonałego bramkarza, ale On teraz występuję w SMS I PZHL Sosnowiec. To jest fachowiec.
Czytaj także: