Hokej.net Logo
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25
KWI
29

Zagłębie ponownie wygrało po karnych (FOTO)

Zagłębie ponownie wygrało po karnych (FOTO)

Zagłębie po raz drugi pokonało po karnych drużynę Stoczniowca Gdańsk i w rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzi 2:1.


Wtorkowe spotkanie bardzo dobrze rozpoczęli goście, którzy już po 24 sekundach prowadzili 1:0. Sprytnym strzałem popisał się Roman Škutchan, czym zaskoczył Tomasza Jaworskiego.

- Mecz rozpoczął się dla nas fatalnie. Ten gol nieco nas podłamał – mówił po meczu szkoleniowiec Zagłębia, Jan Vavrecka.

Niemal trzytysięczna publiczność na wyrównującego gola musiała czekać do 6 minuty, gdy po akcji Antona Lezo, krążek do siatki skierował Petr Hruby (sędziowie do protokołu podali zawodników w przeciwnej kolejności). Po golu oba zespoły starały się rozważnie rozgrywać krążek, co spowodowało, że pojedyncze błędy mogły wpłynąć na zmianę rezultatu. Pierwszy z nich popełnili sosnowiczanie, na których raz po raz sędzia Zbigniew Wolas nakładał dwuminutowe kary. Grając w przewadze goście ponownie wyszli na prowadzenie za sprawą Mikołaja Łopuskiego, który wykończył zamek. Warto nadmienić, że napastnik Stoczniowca grał z kontuzją. Chwilę później było już 1:3, gdy po kontrze (podczas gry w osłabieniu) technicznym uderzeniem Jaworskiego pokonał Maciej Urbanowicz.

Słaba postawa „Jawy” spowodowała, że od drugiej tercji między słupkami Zagłębia stanął Tomasz Dzwonek.

- Jestem drugim bramkarzem i zdaję sobie z tego sprawę, że w każdym momencie mogę zastąpić Tomka – skomentował całą sytuację młody bramkarz sosnowiczan.

W drugiej tercji przyjezdni starali się kontrolować wynik, a kibice zgromadzeni na Stadionie Zimowym ujrzeli tylko jednego gola. W 22 minucie meczu Przemysław Odrobny wyjechał z bramki zbyt daleko, co wykorzystał duet braci Kozłowskich. Marcin podał do swojego młodszego brata, a ten w dość szczęśliwy sposób znalazł drogę do bramki.

- Pierwszą tercję zagrałem dobrze, lecz kolejne dwie nie były najlepsze – powiedział po meczu goalkeeper gości.

http://www.hokej.net/?c=mdGal-cmMiniaturka-0-11765-600-600

Hokeiści Zagłębie jeszcze w tej tercji mogli doprowadzić do wyrównania, lecz nie potrafili wykorzystać sytuacji „3 na 1”, lub kapitalnie bronił Odrobny. Podopieczni Henryka Zabrockiego nie kwapili się zbytnio do przeprowadzania zmasowanych ataków, a ich akcje kończyły głównie strzały z dalszej odległości.

W ostatniej odsłonie regulaminowego czasu gospodarze starali się doprowadzić do wyrównania, co udało się dopiero w 47 minucie. Grając z przewagą jednego zawodnika Łukasz Wilczek podał do Teddyego Da Costy, a ten huknął spod niebieskiej nie dając szans Odrobnego.

- Cieszy bramka w dniu urodzin, lecz wiem, że mogłem zagrać lepiej. W trzeciej tercji mieliśmy sporo szans. Nastawiliśmy się na grę z kontry, obrońcy mieli zagrać na mnie i fajnie, że się udało. W końcówce widać było, że brakowało sił – powiedział po meczu dzisiejszy solenizant.

Wynik remisowy utrzymał się do 60 minuty i o rozstrzygnięciu miała zadecydować dogrywka. W niej tylko jedną groźną akcję przeprowadzili miejscowi, jednak krążek po uderzeniu Da Costy ostemplował poprzeczkę.

Po 5 minutach jasne było, że zwycięzcę wyłonią po raz kolejny rzuty karne. W nich lepsi okazali się miejscowi, którzy wygrali je 1:0 (strzelcem Lezo).

- Wygrane w karnych zawsze są szczęśliwe. Nie chcielibyśmy przeżywać tego po raz trzeci, dlatego jutro będziemy się starać rozstrzygnąć mecz w regulaminowym czasie gry – skomentował Odrobny.

- Nie popadajmy w euforię, gdyż wykonaliśmy tylko część zadania – krótko podsumował spotkanie strzelec drugiego gola dla Zagłębia, Tomasz Kozłowski.

Kolejny mecz zostanie rozegrany jutro w Sosnowcu, w rywalizacji do trzech zwycięstw Zagłębie prowadzi 2:1.

POL-AQUA ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC - ENERGA STOCZNIOWIEC GDAŃSK 4:3 po karnych (1:3, 1:0, 1:0; 0:0, 1:0)

BRAMKI: 0:1 Skutchan - Leśniak (0.24), 1:1 Lezo - Hruby (6.11 PP1), 1:2 Łopuski - Jankowski -Rzeszutko (15.33 PP1), 1:3 Urbanowicz - Wróbel - Furo (18.21 SH1), 2:3 T. Kozłowski - M. Kozłowski (22.44 SH1), 3:3 T. Da Costa - Wilczek (47.48 PP2). Decydujący karny: Lezo.

Rzuty karne:

Lezo I - Vitek X
Da Costa X - Furo X
Vazan X - Urbanowicz X

Zagłębie: Jaworski (21' Dzwonek) - Banaszczak, Piotrowski (2), Bernat (2), T. Da Costa (2), Antonovic - Kuc, Duszak (2), Vazan (2), Lezo, Hruby (2) - Pawlak, Wilczek, Ślusarczyk, Biela, Jaros oraz M. Kozłowski, T. Kozłowski, Podlipni.

Stoczniowiec:
Odrobny - Smeja (2), Leśniak, Skutchan (2), Hurtaj, Vitek - Rompkowski, Bigos, Jankowski, Rzeszutko (2), Łopuski - Wróbel (2), Banasiewicz (2), Urbanowicz (8), Zachariasz, Furo oraz Skrzypkowski, Sowiński Poziomkowski, Strużyk.

Kary: Zagłębie - 14 min., Stoczniowiec - 20 min.

Widzów: 3000.

Daniel Sołtysik

GALERIAZMECZU<<TUTAJ>>

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe