Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Zwycięstwo Estonii, porażka Ukrainy. Rywale Polaków poćwiczyli karne

Zwycięstwo Estonii, porażka Ukrainy. Rywale Polaków poćwiczyli karne

Reprezentacja Estonii odniosła zwycięstwo, a Ukraina poniosła porażkę w dzisiejszych meczach towarzyskich rywali Polaków przed Mistrzostwami Świata dywizji I grupy B. Oba spotkania rozstrzygały się w rzutach karnych.

Ukraińcy po bardzo zaciętym meczu ulegli w Budapeszcie przygotowującym się do Mistrzostw Świata dywizji IA w Lublanie Węgrom 2:3. Jeszcze w ostatniej minucie trzeciej tercji prowadzili 2:1, ale po wycofaniu przez gospodarzy bramkarza Bálint Magosi doprowadził do remisu na zaledwie 9 sekund przed końcem tej odsłony, a o wyniku rozstrzygnęły rzuty karne. W nich "Madziarom" wygraną dał Gergő Nagy, który wcześniej asystował Magosiemu. Bramkę z gry dla reprezentacji Węgier zdobył także w zamieszaniu podbramkowym Tamás-Róbert Sárpátki. Sędziowie musieli na wideo sprawdzić czy nie doszło w tej sytuacji do przekroczenia przepisów i uznali, że wszystko odbyło się zgodnie z zasadami.

Ukraina prowadziła dwukrotnie - najpierw po strzale Feliksa Morozowa, a później Witalija Lalki, który dał jej wynik 2:1 golem zdobytym w przewadze na 3 minuty przed końcem trzeciej tercji. 

W decydującej serii karnych Węgrzy byli znacznie skuteczniejsi, bo swoje próby na gole oprócz Nagya zamienili także János Hári i były gracz Orlika Opole Rasmus Kulmala - Fin, którego Węgrzy naturalizowali po dobrych występach w Erste Lidze. Kulmala także dwukrotnie asystował. W ukraińskiej bramce cały mecz rozegrał Serhij Pysarenko.

Dzisiejszy mecz z trybun hali w Budapeszcie oglądało 1 665 widzów. Dodatkowo można było zakupić specjalne wirtualne bilety, które nie uprawniały do wejścia na spotkanie, ale miały charakter cegiełek, z których dochód otrzyma Federacja Hokeja Ukrainy z przeznaczeniem na rozwój dyscypliny w kraju obecnie objętym wojną. Takie charytatywne bilety można kupować jeszcze do najbliższego czwartku.

Ukraina po raz drugi podczas zgrupowania na Węgrzech przegrała z gospodarzami. W ubiegłym tygodniu w Miszkolcu uległa im 1:3. Podczas przygotowań dwa razy pokonała z kolei grających o jeden poziom niżej od siebie w Mistrzostwach Świata Chorwatów (11:0 i 3:1), a także wygrała dwa mecze (8:0 i 8:2) z występującym w drugiej klasie rozgrywkowej na Słowacji zespołem HK Brezno.

Występujący na co dzień w ukraińskich klubach zawodnicy dostali od władz specjalne pozwolenie na opuszczenie kraju, by wziąć udział w przygotowaniach do Mistrzostw Świata dywizji IB w Tychach i w samym turnieju. Ministerstwo Młodzieży i Sportu Ukrainy uzasadniło, że lepiej przysłużą się krajowi robiąc to, co potrafią najlepiej i walcząc o rozsławienie go na arenie międzynarodowej przez sport niż pozostając obecnie w Ukrainie. Po imprezie muszą jednak wrócić do ojczyzny. Do powrotu zobowiązani są także ci, który ostatecznie nie zmieszczą się w kadrze na tyski turniej.

Trwające ponad miesiąc zgrupowanie reprezentacji Ukrainy na Węgrzech sfinansowane zostało częściowo ze środków przekazanych przez NHL.

Węgry - Ukraina 3:2 (0:1, 1:0, 1:1, 0:0, 1:0)

0:1 Morozow - Błahy - Andrejkiw 17:35
1:1 Sárpátki - Kulmala 36:02
1:2 Lalka - Mereżko 57:00 (w przewadze)
2:2 Magosi - Nagy - Kulmala 59:51 (bez bramkarza)
3:2 Nagy (decydujący rzut karny)

Strzały: 39-27.
Minuty kar: 12-16.
Widzów: 1 665.


Prowadzeni przez trenera KH Energi Toruń Jussiego Tupamäkiego Estończycy pokonali dziś z kolei w Kownie Litwę 5:4. Także w tym spotkaniu decydujące okazały się rzuty karne.

Z bardzo dobrej strony zaprezentował się nie tylko reprezentacyjny, ale i klubowy w ostatnim sezonie podopieczny fińskiego szkoleniowca Robert Arrak. Napastnik toruńskiej ekipy strzelił 2 gole z gry, a później także trafił w karnych. Bramkę z gry i z karnego uzyskał najlepszy estoński hokeista Robert Rooba, z gry trafił też Aleksei Sibirtsev, a decydującego karnego wykorzystał Andre Linde. W serii kończącej spotkanie do strzelania został wyznaczony także kolega Arraka z Torunia Vadim Vasjonkin, ale swojego karnego nie wykorzystał. 

Robert Rooba, który jest liderem i kapitanem estońskiej reprezentacji rozegrał dziś pierwszy mecz od ponad 3 miesięcy. 28-letni napastnik w sezonie 2021-22 reprezentował barwy rosyjskiej Siewierstali Czerepowiec i po raz ostatni grał 13 stycznia w meczu KHL z Awtomobilistem Jekaterynburg. Później rozgrywki zasadnicze KHL zostały przerwane z powodu pandemii i już ich nie dokończono. Siewierstal nie awansowała do play-off, a po rosyjskiej agresji na Ukrainę Rooba i tak nie chciał dłużej grać w Rosji.

- Trenowałem indywidualnie i trochę grałem z amatorami, ale przede wszystkim starałem się utrzymać w formie fizycznej - powiedział o swojej dyspozycji po przyjeździe na zgrupowanie reprezentacji. Dzisiejsze gole pokazały, że nie wyszło mu to najgorzej.

Estonia jutro ponownie zmierzy się z Litwą, która zagra w tym roku o jeden poziom Mistrzostw Świata wyżej. Tym razem mecz odbędzie się w Elektrenach. Prosto z Litwy zespół trenera Tupamäkiego przyjedzie do Polski.

Mistrzostwa Świata dywizji I grupy B w Tychach zostaną rozegrane w dniach 26 kwietnia - 1 maja. Oprócz Polski, Estonii i Ukrainy wystąpią w nich reprezentacje Japonii i Serbii.

Litwa - Estonia 4:5 (1:1, 2:1, 1:2, 0:0, 0:1)

Gole dla Litwy: Bendžius 2, Bosas, Kaleinikovas
Gole dla Estonii: Arrak 2, Rooba, Sibirtsev, Linde (decydujący rzut karny)

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe