
Tyler Johnson w pierwszych trzech meczach sezonu NHL nie strzelił gola. Najwyraźniej czekał na odpowiedniego rywala, bo gdy już zaczął strzelać, to po raz drugi w tym roku popisał się hat trickiem w meczu z tym samym zespołem.

Najlepszy obrońca Mistrzostw Świata w 2016 roku Mike Matheson został zawieszony przez NHL za akcję, którą spowodował wstrząśnienie mózgu najskuteczniejszego debiutanta obecnych rozgrywek.

Po raz pierwszy w tym sezonie Auston Matthews nie strzelił gola dla Toronto Maple Leafs. Nie oznacza to jednak, że środkowy "Klonowych Liści" się zatrzymał ani że jego drużynie to w jakikolwiek sposób zaszkodziło.

Patrice Bergeron z Boston Bruins został wybrany najlepszym zawodnikiem poprzedniego tygodnia w NHL. Wyróżnieni zostali również Morgan Rielly z Toronto Maple Leafs oraz Sebastian Aho z Carolina Hurricanes.

Cechą wspólną wszystkich trzech niedzielnych meczów w NHL było to, że rozstrzygały się w ostatnich tercjach, przy czym w dwóch wypadkach ostatecznie wygrały drużyny, które po 40 minutach przegrywały ze swoimi rywalami.

Carolina Hurricanes na początku sezonu grają tak, że dają swoim kibicom nadzieję na przerwanie trwającej od 9 lat passy bez występów w play-offach NHL. Ostatniej nocy polskiego czasu powstrzymał ich jednak rezerwowy bramkarz Winnipeg Jets.

Poprzedniej nocy rozegrano w NHL aż czternaście pojedynków. Oznacza to, iż wolne miały tego dnia tylko trzy ekipy. W takim gąszczu spotkań nie brakowało ciekawych wydarzeń, w tym takich o znaczeniu historycznym.

Nawet mistrzom NHL nie udało się zatrzymać najlepszej na początku sezonu drużyny Toronto Maple Leafs. A Auston Matthews zrobił coś, co po raz ostatni udało się 30 lat temu wielkiemu Mario Lemieux.

W sezonie 2018/19 aż 21 graczy zanotowało serie punktowe składające się z co najmniej 3 spotkań. Średnio w meczu pada 6,4 bramki. W połowie spotkań rozegranych w nocy z czwartku na piątek padło co najmniej 6 goli.

Krótsza niż wcześniej przewidywano będzie kara Austina Watsona za pobicie partnerki. Niezależny arbiter po procesie odwoławczym zmienił decyzję komisarza NHL.

Nathan MacKinnon strzelał do tej pory gole w każdym meczu tego sezonu NHL, wyrównując rekord Colorado Avalanche. Mimo to, gwiazdor "Lawiny" po kolejnych bramkach i kolejnym wygranym meczu powiedział, że nie może być z siebie zadowolony.

Osiem dni ligowej rywalizacji przyniosło już wiele ciekawych rozstrzygnięć. Rodzą się nowe gwiazdy, a dotychczasową próbują potwierdzać swój prymat. Zdarzyły się tylko dwa dni, kiedy żaden z zawodników nie zdobył co najmniej 4 punktów w meczu i gdy żadna z drużyn nie strzeliła 7 goli.

Anaheim Ducks zaczęli sezon NHL od zwycięstw, a Arizona Coyotes od porażek. Tej nocy w Kalifornii obie drużyny zamieniły się rolami i po rzutach karnych to "Kojoty" okazały się lepsze.

Wysokie zdobycze bramkowe ekip z San Jose (8 goli) i Toronto (7 trafień) przyczyniły się do wzrostu współczynnika spotkań zakończonych strzeleniem przez jedną z drużyn co najmniej 6 goli. Taka sytuacja dotyczy blisko 25% meczów rozegranych w bieżącym sezonie.

Tylko w trzech meczach Vegas Golden Knights zdążył zagrać Paul Stastny nim doznał kontuzji. Teraz Amerykanin odpocznie od gry w hokeja. Finaliści ubiegłego sezonu NHL będą mogli za to od dziś korzystać z Cody'ego Eakina.

Toronto Maple Leafs nie zawodzą nikogo, kto po dołączeniu do drużyny Johna Tavaresa oczekiwał porażającej siły ofensywnej "Klonowych Liści". Zespół w drugim kolejnym meczu strzelił 7 goli, a jego najlepszy ofensywny tercet nie może się zatrzymać.

Rekordy pierwszego domowego meczu Bruins, a także bardzo udany debiut Robina Lehnera i dobry występ debiutantów z Anaheim w tle jubileuszowej oprawy to główne ciekawostki i smaczki kolejnej nocy w rozgrywkach najlepszej ligi świata.

Auston Matthews to najlepszy zawodnik pierwszego tygodnia sezonu ligowego. Za jego plecami znaleźli się Jonathan Toews oraz bramkarz Ben Bishop.

Dokładnie 25 lat minęło wczoraj od debiutu drużyny Mighty Ducks of Anaheim w NHL. Z okazji rocznicy tego wydarzenia rywalem "Kaczorów" (już nie "Potężnych" z nazwy) znów byli Detroit Red Wings, stroje znów były podobne, ale wynik tym razem znacznie lepszy.

Bez swoich ważnych graczy będą sobie musiały w najbliższych tygodniach radzić drużyny Florida Panthers, Columbus Blue Jackets i Philadelphia Flyers. Kontuzje wykluczyły z gry Roberto Luongo, Brandona Dubinsky'ego oraz Jamesa van Riemsdyka.