
Trzy spotkania, a w nich 32 bramki to bilans wczorajszej nocy w NHL. Średnio w każdym z nich padło ponad 10 goli. Tylko 7 trafień brakowało do tego, aby wyrównać rekord ligi z 1946 roku w ilości bramek zdobytych w trzymeczowym dniu rozgrywkowym.

Był pierwszy w barwach Toronto Maple Leafs hat trick Johna Tavaresa, niesamowita końcówka trzeciej tercji, dogrywka i 13 goli. Tego meczu kibice w Chicago długo nie zapomną, choć dla ich drużyny nie skończył się dobrze.

Aż dwanaście spotkań odbyło się poprzedniego wieczoru i nocy na taflach NHL. W takim gąszczu pojedynków nietrudno było o odnotowanie zdarzeń istotnych historycznie dla całej ligi, klubów lub karier poszczególnych hokeistów. Oto co ciekawego przyniósł ten tuzin gier.

Rzuty karne dały drużynie Vegas Golden Knights pierwsze zwycięstwo w tym sezonie NHL. Wcześniej swoim pierwszym golem w nowych barwach w meczu o punkty przed porażką uratował "Złotych Rycerzy" Max Pacioretty.

Wzruszające momenty, pierwsze zwycięstwa i debiutanckie punkty to atrakcje, które przygotowała dla swoich kibiców kolejnej nocy liga NHL.

Skrzydłowy Washington Capitals Tom Wilson odwołał się bezpośrednio do komisarza NHL od 20-meczowego zawieszenia, które otrzymał za atak na Oskara Sundqvista.

San Jose Sharks stracili tej nocy w derbach Kalifornii dwubramkową przewagę nad Los Angeles Kings, ale w dogrywce wykorzystali zmęczenie rywali i ostatecznie odnieśli zwycięstwo.

Zwycięstwo w pierwszym meczu na ławce trenerskiej, zdobyte gole w debiutanckich meczach obrońców, rekordy klubowe, a także wizja dogonienia „Cara hokeja” to najważniejsze statystyczne wydarzenia drugiego dnia rozgrywek ligowych.

Jesper Bratt stracił szansę rozegrania meczu NHL w swoim kraju. Młody Szwed w ostatniej chwili przed jutrzejszym spotkaniem New Jersey Devils w Göteborgu nabawił się bardzo pechowej kontuzji. Ze składu Calgary Flames wypadł z kolei Travis Hamonic, który w środę potężnie "oberwał" w walce z Erikiem Gudbransonem.

Pierwszej porażki w nowym sezonie NHL doznali broniący Pucharu Stanleya Washington Capitals. "Stołeczni" po szalonym meczu kończonym dogrywką ulegli Pittsburgh Penguins.

Wczoraj w nocy rozpoczął się kolejny sezon ligowy w najlepszej lidze świata. Pobite zostały niektóre rekordy, zanotowano udane debiuty, a działo się dużo i ciekawie.

W niecodziennym anturażu zaprezentowane zostały największe gwiazdy najlepszej hokejowej ligi świata podczas specjalnej imprezy o nazwie „Dzień dla mediów z zawodnikami NHL”, która odbyła się we wrześniu w Chicago.

Baner za zdobycie historycznego Pucharu Stanleya powędrował pod dach hali w Waszyngtonie, a później Washington Capitals rozgromili Boston Bruins w swoim pierwszym meczu nowego sezonu.

Jedną czwartą sezonu zasadniczego spędzi poza grą Tom Wilson z Washington Capitals, który w bezmyślny i brutalny sposób zaatakował Oskara Sundqvsta w czasie meczu sparingowego z St.Louis Blues.

Dziś w nocy rusza kolejny sezon w najlepszej lidze świata. Pierwsze cztery miasta, do których zawitają emocje związane z rywalizacją najlepszych na świecie to: Toronto, Waszyngton, Vancouver i San Jose.

To był ostatni sparing przed nowym sezonem NHL. Edmonton Oilers wygrali w Kolonii z niemieckim zespołem Kölner Haie, a Leon Draisaitl pokonał swojego ojca.

Już tej nocy polskiego czasu startuje nowy sezon NHL. Tuż przed inauguracją rozgrywek kluby dokonują ostatnich ruchów kadrowych.

Na co najmniej kilka tygodni wypadł ze składu Carolina Hurricanes bramkarz Scott Darling. Klub natychmiast przejął z listy graczy odrzuconych kolejnego bramkarza.

Klub Edmonton Oilers pozbył się swoich dwóch zawodników. Z jednego zrezygnował zaledwie po nieco ponad miesiącu, nie dając mu szansy zagrania w żadnym oficjalnym meczu.

Bez swojego najlepiej punktującego obrońcy będą sobie musieli radzić w pierwszych tygodniach nowego sezonu NHL Boston Bruins. Torey Krug doznał urazu na ostatniej prostej przygotowań, których nie zaczął z drużyną z powodu innej kontuzji.