
Nie było żadnej siedmiomeczowej serii w pierwszej rundzie play-offów NHL. W drugiej będą aż 3. Philadelphia Flyers i Vancouver Canucks ostatniej nocy doprowadzili do remisu w swoich półfinałach konferencji.

Cale Makar, który 3 dni wcześniej popełnił kluczowy dla porażki Colorado Avalanche błąd w meczu z Dallas Stars, tym razem strzelił gola zwycięskiego, a jego zespół doprowadził do remisu w serii. O awansie do finału konferencji zachodniej rozstrzygnie mecz numer 7.

Wciąż aktualni mistrzowie NHL St. Louis Blues oddali w wymianie bramkarza do Montréal Canadiens.

Drużyny Philadelphia Flyers i Vancouver Canucks tej nocy przedłużyły swoje szanse na zdobycie Pucharu Stanleya. Nadal jednak przegrywają w swoich półfinałach konferencji i w czwartek będą musiały zrobić to ponownie.

SKA Sankt Petersburg podpisał kontrakt z byłym już napastnikiem Colorado Avalanche, Władisławem Kamieniewem. Dwuletnia umowa obowiązuje do końca kampanii 2021/2022.

Z nominalnym trzecim bramkarzem między słupkami Colorado Avalanche, dzięki fantastycznej pierwszej tercji, obronili się przed odpadnięciem z play-offów NHL. Jako pierwsi w finale konferencji zameldowali się za to gracze Tampa Bay Lightning.

Fatalny błąd jednego z najlepszych debiutantów tego sezonu w NHL sprezentował Dallas Stars zwycięskiego gola w meczu numer 4 półfinału konferencji zachodniej. Po wczorajszych spotkaniach wiemy, że wszystkie serie na tym etapie rozgrywek mogą się zakończyć już w 5 meczach.

Włodarze NHL prowadzą dochodzenie w sprawie byłego już menedżera generalnego Florida Panthers, Dale’a Tallona, który rzekomo miał dopuścić się rasistowskich komentarzy podczas pobytu jego zespołu w Toronto.

Pierwsze 3 strzały Vegas Golden Knights w meczu z Vancouver Canucks dały im 2 gole, a później drużyna z "Miasta Grzechu" już nie pozwoliła się gonić. Znów nie straciła bramki i objęła prowadzenie w półfinale konferencji zachodniej NHL.

Włodarze NHL poinformowali, iż mecze przełożone z 27 oraz 28 sierpnia zostaną rozegrane w bieżący weekend. Już o godzinie 18.00 kibice będą mogli emocjonować się starciem Tampa Bay Lightning z Boston Bruins.

Prezydent Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie René Fasel wyraził uznanie dla NHL za przerwanie rozgrywek w związku z protestem zawodników przeciwko rasizmowi.

Po długich dyskusjach zawodnicy NHL zadecydowali, iż najlepszym rozwiązaniem w obliczu niepewnej sytuacji społecznej w Stanach Zjednoczonych jest przełożenie nadchodzących meczów na sobotę. Liga uszanowała decyzję graczy.

NHL znalazła się w ogniu krytyki za to, że wczoraj odbyły się jej mecze, mimo że w innych ligach zawodowych za Oceanem spotkania zostały zbojkotowane przez zawodników protestujących przeciwko rasizmowi brutalności policji wobec osób ciemnoskórych. Krytykowani są zarówno hokeiści, jak i działacze ligi.

Włodarze Arizona Coyotes mają teraz twardy orzech do zgryzienia, gdyż ze względu na złamanie regulaminu NHL odebrano im prawo do wyboru w drugiej rundzie tegorocznego draftu, a także w pierwszej rundzie w przyszłym roku. Ma to związek ze złamaniem zasad NHL.

Tak wysokiej porażki Boston Bruins nie doznali w play-offach NHL od 1992 roku. Podopieczni Bruce'a Cassidy'ego tej nocy zostali rozbici przez Tampa Bay Lightning i przegrywają w półfinale konferencji wschodniej.

Trener Columbus Blue Jackets John Tortorella zapłaci karę finansową za przedwczesne opuszczenie konferencji prasowej po odpadnięciu jego drużyny z play-offów NHL. Łączna kwota kar nałożonych na doświadczonego szkoleniowca w trakcie jego kariery naprawdę może robić wrażenie.

W obu parach, które rozegrały ostatniej nocy mecze play-off NHL, doszło do wyrównania stanu rywalizacji. Tampa Bay Lightning po raz kolejny okazali się lepsi od swojego rywala w dogrywce.

Według nieoficjalnych informacji NHL rozważa rozegranie także przyszłego sezonu w odizolowanych od reszty świata "bańkach", w których zebrani będą zawodnicy.

New York Islanders rozpoczęli 2. rundę play-offów NHL tak, jak zakończyli 1., czyli nie tracąc gola. Sami zaś "kropkę nad i" w swoim zwycięstwie postawili w dość nietypowych okolicznościach.

Hokeiści klubów, które wciąż liczą się w walce o Puchar Stanleya, mają już za sobą czwarty tydzień spędzony w „bańkach” w Edmonton i Toronto. Pozytywną wiadomość stanowi fakt, iż przez ten czas nie odnotowano żadnego przypadku zarażenia wirusem SARS-CoV-2.