
Connorowi McDavidowi brakuje już tylko dwóch punktów do wyrównania rekordu punktowego Wayne’a Gretzky’ego w rywalizacji play-off o Puchar Stanleya.
Kierownictwo Los Angeles Kings pokazało nowe-stare logo drużyny, mocno inspirowane tym z czasów, gdy w Mieście Aniołów grał Wayne Gretzky.

Sidney Crosby poprowadził ostatniej nocy Pittsburgh Penguins do zwycięstwa nad New York Rangers i wyrównał historyczny wynik, który wcześniej udało się osiągnąć jedynie Wayne'owi Gretzky'emu.

Aleksandr Owieczkin pobił rekord należący do tej pory do Wayne’a Gretzky’ego. Dotyczy on goli, ale zdobytych goli zdobytych w specyficznej konfiguracji.

Wayne Gretzky to hokeista uważany za jednego z najwybitniejszych w historii NHL. Zawodnik, który pobił wszelkie rekordy ligi i stał się legendą zarówno na taflach, jak i poza nimi. Symbol Kanady, symbol hokeja na lodzie, światowa ikona sportu. Po prostu „The Great One”.

Connor McDavid przekroczył tej nocy kolejną indywidualną granicę w NHL, punktując przy wszystkich golach swojej drużyny. Jubileuszowe "oczko" zdobył fantastycznym podaniem do kolegi.

Aleksandr Owieczkin już od trzynastu meczów nie zdobył gola. Kibice i komentatorzy hokeja za oceanem zastanawiają się zatem, czy Rosjanin faktycznie ma szanse pobić rekord wszechczasów należący do Kanadyjczyka.

Nie ma sensu pisać kolejnego artykułu o tym, jak dobry był Wayne Gretzky. TAK – zdobył najwięcej punktów w historii. TAK – był najlepszym hokeistą na ziemskim globie. Są jednak fakty w jego karierze, o których mówi się niewiele. Są takie, o których sam zainteresowany mówić nie lubi. Wreszcie, są takie, które inaczej przedstawiane są przez bohatera artykułu, a inaczej przez inne osoby zainteresowane. Pora więc dowiedzieć się czegoś więcej o zawodniku, który zrewolucjonizował naszą dyscyplinę i zmienił ją na zawsze

Wayne Gretzky porównał Connora McDavida z sobą z czasów swojej wielkiej kariery. "The Great One" wskazał na podobieństwa, ale także na element, w którym obecny gwiazdor NHL jest od niego lepszy.

Tylu meczów, co w sobotę, jednego dnia jeszcze w dziejach NHL nie było. Connor McDavid uczcił historyczną okazję łamiąc kolejną punktową barierę jako pierwszy w XXI wieku.

Wayne Gretzky skrytykował rosyjskiego gwiazdora Washington Capitals Jewgienija Kuzniecowa za jego zachowanie podczas wykonywania rzutów karnych. - Jest coś takiego jak godność tej gry - mówi "The Great One". I proponuje zmianę przepisów.

Dziś urodziny jednego z najlepszych hokeistów w historii. Zawodnika, który pobił wszelkie rekordy NHL i stał się legendą ligi tak na taflach, jak i poza nimi. 62 lata kończy właśnie "The Great One" – Wayne Gretzky.

Kanada po raz 23. zdobyła złoto w Pucharze Hlinki Gretzky'ego, pokonując w Red Deer Szwecję 4:1. Dla zawodników spod znaku "Klonowego Liścia" jest to pierwszy tytuł od 2018 roku.

Po agresji na Ukrainę Rosja może stracić prawo organizacji hokejowych Mistrzostw Świata seniorów i juniorów. Nieoficjalnie mówi się, że poparcie dla takiej decyzji jest w międzynarodowym środowisku hokejowym duże. Wiadomo także, kto mógłby przejąć "rosyjskie" Mistrzostwa Świata.

Aleksandr Owieczkin podpisał nowy pięcioletni kontrakt z Washington Capitals. Kapitan „Stołecznych” zarobi na jego mocy 47,5 miliona dolarów, czyli 9,5 miliona za sezon.

Connor McDavid został wielkim zwycięzcą rozdania nagród NHL za ostatni sezon zasadniczy. Kapitan Edmonton Oilers powtórzył niezwykły wyczyn Wayne'a Gretzky'ego sprzed 39 lat.

W wieku 82 lat odszedł Walter Gretzky – ojciec Wayne’a, prawdopodobnie najlepszego hokeisty w historii, jaki do tej pory wyjechał na lód.

Kto jest najbardziej kompletnym graczem, najlepszym bramkarzem, obrońcą czy napastnikiem? Zawodnicy NHL wybrali najlepszych spośród siebie w tradycyjnej ankiecie.

Numer 99 jest zastrzeżony przez władze ligi NHL na cześć wielkiego Gretzky’ego. Ale w Europie gra hokeista z numerem 99 i jego nazwisko jest niemal identyczne - Gretsky. Przypadek? Tego do końca nie wiadomo.

Okres świąteczno-noworoczny to idealny moment do podsumowań i wyznaczania sobie celów na kolejny rok. Choć wydawać by się mogło, że ktoś tak doświadczony i spełniony, jak 34-letni Aleksandr Owieczkin już nic nie musi, to jednak Rosjanin w 2020 roku… ma o co walczyć w NHL.