
MH Automatyka Gdańsk zalega GKS Stoczniowcowi 110 tys. zł. Klub zarządzający halą "Olivia" zaproponował rabat na wynajem obiektu i pomoc przy prowadzeniu zespołu w zamian za objęcie... 10. proc. akcji klubu, wprowadzenie swojego przedstawiciela do rady nadzorczej ligowej spółki oraz używanie przez ligową drużynę logotypu historycznego klubu. Tak wynika z treści oświadczenia, które GKS Stoczniowiec opublikował w środę. Porozumienia między stronami wciąż nie ma, a hokeiści do końca maja muszą zgłosić domowy obiekt, aby wziąć udział w procesie licencyjnym na występy w krajowej elicie.

Działacze MH Automatyki Gdańsk nie osiągnęli jeszcze porozumienia w sprawie wynajmu Hali Olivia. Jak informuje portal "trojmiasto.pl", kwota, której domaga się zarządzający halą GKS Stoczniowiec, jest dwukrotnie wyższa niż w poprzednim sezonie.

Działacze MH Automatyki Gdańsk prowadzą zaawansowane rozmowy z trenerem Andrejem Kawalauem. Póki co zmierzają one w dobrym kierunku.

Andrej Kawalou zakończył okres roztrenowania z hokeistami MH Automatyki i wyleciał do Mińska. Rozmowy o ewentualnym nowym kontrakcie odłożono na przełom kwietnia i maja. Klub liczy, że trener wróci i na razie nie ma planu B. Do czasu ostatecznej decyzji Białorusina, nie będą prowadzone negocjacje z innymi szkoleniowcami.

Hampus Falk z dobrej strony zaprezentował się w drużynie MH Automatyki Gdańsk. 20-letni defensor nie ukrywa, że chętnie zostałby w Trójmieście na kolejny sezon.

- Przyszedłem tu po prostu pograć. Kiedy jednak zobaczyłem zaangażowanie moich kolegów z Automatyki, dotarło do mnie, że gramy o życie. Dla wielu z nich spadek oznaczałby koniec z hokejem. Dlatego oddaliby dusze, aby tak się nie stało. Moim obowiązkiem było im pomóc - mówi Hampus Falk. Szwedzki obrońca czeka na ofertę nowego kontraktu w Gdańsku.

MH Automatyka Gdańsk utrzymała się w Polskiej Hokej Lidze Hokejowej. W przyszłym sezonie ekipa znad Bałtyku chce zrobić kolejny krok i zagrać w silniejszej szóstce.

Hokeiści Nesty Miresu Toruń przegrali rywalizację play-out z MH Automatyką Gdańsk i na ten moment opuszczają szeregi ekstraligi. Co dalej z drużyną „Stalowych Pierników”?

Gdańszczanie przed własną publicznością postawili kropkę nad "i". Gospodarze zaaplikowali pięć bramek z czego dwie i to w odstępie 36 sekund, obie te bramki zdobył Hampus Falk. Przy okazji tego meczu został ustalony rekord frekwencji, który wynosi teraz 3100 widzów.

Kapitan Nesty Miresu Toruń Jarosław Dołęga walnie przyczynił się do zwycięstwa w piątkowym spotkaniu przeciwko MH Automatyce Gdańsk. – Każdy walczy o byt w ekstralidze, więc zrobimy wszystko, by wygrać w Gdańsku – zapewnił "Żółwik".

Nesta Mires Toruń pokonała na własnym lodowisku MH Automatykę Gdańsk 3:2 w piątym meczu fazy play-out o utrzymanie w Polskiej Hokej Lidze. Wynik mógłby być inny, ale sędziowie nie uznali bramki z powodu zagrania wysokim kijem jednego z zawodników z Gdańska. O utrzymanie w PHL zatem gdańszczanie prowadzą 3:2 i kolejne spotkanie odbędzie się nad morzem w niedzielę.

W piątek wszystkie oczy w Toruniu będą zwrócone na Tor-Tor. Wszak ważą się losy czy Nesta Mires Toruń zdoła przedłużyć swoje szanse na utrzymanie w PHL. Gdańszczanie jednak chcą już jutro zakończyć tą serię i tym samym pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Przy rekordowej frekwencji PHL w tym sezonie – 2850 widzów, MH Automatyka odniosła trzecie zwycięstwo w fazie play-out. Od utrzymania dzieli ich tylko jedna wygrana, a w dzisiejsze zwycięstwo duży wkład miał Adrian Kastel-Dahl, który ustrzelił hat-tricka.

Nesta Mires Toruń pokonała na własnym lodowisku MH Automatykę Gdańsk 4:1 w drugim meczu o utrzymanie w Polskiej Hokej Lidze. Tym samym w rywalizacji obu drużyn jest remis 1:1. Teraz rywalizacja przenosi się do Gdańska, gdzie 3 i 5 marca odbędą się kolejne mecze.

Hokeiści Nesty Mires Toruń przegrali 2:3 pierwsze spotkanie o utrzymanie się w PHL z MH Automatyką Gdańsk. W piątkowy wieczór lepiej prezentowali się gdańszczanie.

- Walczymy o być albo nie być hokeja w Gdańsku. Jeśli nie ma seniorów, nikt nie chce się szkolić i dyscyplina umiera. Nie możemy do tego dopuścić. To wielka odpowiedzialność. Kibice, liczymy na wasze wsparcie. Nic nie doda nam skrzydeł tak, jak pełne trybuny - apeluje Krzysztof Kantor przed meczami w play-out przeciwko Neście Mires Toruń. Obrońca, który jeszcze rok temu grał w zespole rywali, poprowadzi gdańszczan w meczach o utrzymanie jako kapitan. Pierwszy pojedynek w piątek o godz. 18:30 w Toruniu.

Już w najbliższy piątek rozpocznie się walka o utrzymanie w PHL. Seria toczyć się będzie do czterech wygranych, a rywalizować ze sobą będą dwie drużyny z północy – Nesta Mires Toruń i MH Automatyka Gdańsk.

Hokeiści MH Automatyki w piątek o godz. 18:30 rozpoczną rywalizację z Nestą Mires Toruń o utrzymanie w PHL. Dwa pierwsze mecze rozegrają na wyjeździe. Niestety, w składzie na spotkania w Toruniu zabraknie dwóch najlepszych zawodników w klasyfikacji kanadyjskiej: kontuzjowanego Jana Stebera i Philipa Nasci, który musi pauzować dwa spotkania po karze meczu, którą otrzymał w Katowicach.

Hokeiści TAURON KH GKS Katowice pokonali w ostatnim meczu sezonu zasadniczego MH Automatykę Gdańsk 3:0. Wszystkie trzy bramki gospodarze zdobyli w trzeciej tercji.

"Rosyjska szkoła trenera Andrieja Kowaliowa posłużyła hokeistom MH Automatyki. Gdańszczanie grają szybciej, dynamiczniej i dłużej utrzymują się przy krążku. To wciąż nie jest jednak szczyt ich możliwości. Mam nadzieję, że zbliżą się do niego w serii meczów o utrzymanie w PHL przeciwko Neście Mires Toruń. Piątkowy mecz wyjazdowy przeciwko Tauronowi GKS Katowice powinni potraktować jako ostatni test przed najważniejszymi pojedynkami w sezonie" - mówi trener Henryk Zabrocki, który w 2003 roku sięgał z GKS Stoczniowcem po brązowy medal mistrzostw Polski.