
Bramkarz Tampa Bay Lightning Andriej Wasilewski weźmie udział w Meczu Gwiazd NHL. Rosjanin został wybrany dodatkowo w miejsce Careya Price'a.

Dobiegła końca wspaniała seria Tampa Bay Lightning. Najlepszy zespół tego sezonu znalazł pogromcę w San Jose, a fatalny wieczór miał lider klasyfikacji punktowej NHL Nikita Kuczerow.

Władze NHL ogłosiły nazwiska czterech trenerów, którzy poprowadzą drużyny poszczególnych dywizji podczas Weekendu Gwiazd najlepszej ligi świata.

Nie ułatwił zadania Marc-André Fleury tym kibicom Vegas Golden Knights, których noworocznym postanowieniem jest zrzucenie wagi. Dzięki jego bezbłędnemu występowi ostatniej nocy przeciwko Los Angeles Kings fani zespołu mają prawo do... darmowych pączków.

Takiego miesiąca jak grudzień 2018 klub Tampa Bay Lightning jeszcze nie miał. Stary rok lider NHL pożegnał kolejnym zwycięstwem, a w nowy wchodzi z pytaniem czy może być najlepszym zespołem w historii sezonów zasadniczych najlepszej ligi świata.

Zespół Montréal Canadiens strzelił Tampa Bay Lightning w ich hali 5 goli, w szalonym meczu 3 razy obejmował prowadzenie i oddał więcej strzałów na bramkę lidera NHL. A i tak na koniec spotkania został bez punktów.

Nikita Kuczerow wygrał pojedynek ofensywnych gwiazd z Connorem McDavidem i poprowadził Tampa Bay Lightning do zwycięstwa w Edmonton w ostatnim meczu przed świąteczną przerwą.

Trzy tercje i dogrywka nie dały rozstrzygnięcia w meczu lidera ligowej tabeli, czyli Tampa Bay Lightning z inną czołową drużyną tego sezonu, którą są Calgary Flames. Lepsza dyspozycja w konkursie rzutów karnych przesądziła o wygranej ekipy z Florydy.

Mateusz Wawrzkiewicz w bieżącym miesiącu zanotował już trzy asysty oraz jedno trafienie w barwach Tampa Bay Juniors w trzech różnych rywalizacjach toczących się pod egidą stowarzyszenia United States Premier Hockey League (USPHL).

Tampa Bay Lightning zakończyła w Winnipeg ośmiomeczową serię zwycięstw. „Odrzutowce” wygrywając po dogrywce 5:4 objęły prowadzenie w Konferencji Zachodniej.

Jeszcze tylko swojego pierwszego bramkarza w najwyższej formie potrzebowała do kompletu najlepsza w NHL w tym sezonie drużyna Tampa Bay Lightning. Andriej Wasilewski po miesięcznej przerwie wrócił do gry na mecz na absolutnym szczycie i fantastycznymi interwencjami poprowadził kolegów do zwycięstwa.

Cztery najbardziej utytułowane europejskie reprezentacje rozpoczęły dziś rywalizację w turnieju o Puchar Pierwszego Kanału z cyklu Euro Hockey Tour. W pierwszym dniu imprezy zwycięstwa w niemal identycznych okolicznościach odniosły drużyny Rosji i Czech.

To był kolejny znakomity wieczór Tampa Bay Lightning. Lider NHL odprawił z kwitkiem jeszcze jednego rywala, a kibice wrzucili na lód czapki w uznaniu dla Stevena Stamkosa, który przekroczył już 700 punktów w najlepszej lidze świata.

To miało być starcie najskuteczniejszych duetów NHL w ostatnich dwóch sezonach. Ale prowadzący w tabeli tej ligi Tampa Bay Lightning pokazali drużynie Colorado Avalanche, że mają w ofensywie znacznie więcej atutów niż tylko dwa największe nazwiska.

Nawet nieobecność w składzie podstawowego bramkarza w niczym nie przeszkadza drużynie Tampa Bay Lightning. "Błyskawica" tej nocy odniosła kolejne zwycięstwo i ucieka rywalom próbującym ją gonić w ligowej tabeli.

Reprezentacja Polski juniorek U-18 zagra z rówieśniczkami z Czech, Słowacji i Węgier podczas Turnieju Nadziei Olimpijskich, który 13-15 grudnia zostanie rozegrany w czeskim Zlinie.

Ubiegły tydzień okazał się bardzo dobry dla zespołu Hämeenlinna PK, który w dwóch meczach strzelił 10 bramek, nie tracąc żadnej To poskutkowało zajęciem przez Teemu Turunena i bramkarza Emila Larmiego dwóch czołowych miejsc w cotygodniowego rankingu najlepszych graczy. Wreszcie wiatr w żagle złapał JYP Jyväskylä, który ma już pięć kolejnych wygranych na koncie.

Paweł Dronia zaliczył dwie asysty w 21. kolejce rozgrywek DEL2. Jego zespół przerwał jednak zwycięską serię przed własną publicznością, mimo że strzelał na bramkę rywali aż 61 razy.

Montréal Canadiens i jeden z ich graczy tej nocy w klasyku NHL ustanowili rekord sezonu pod względem liczby wejść ciałem. W trzeciej tercji odrobili oba gole straty do Boston Bruins. A jednak po meczu zostali z niczym.

To był prawdziwie hokejowy "czarny piątek" za Oceanem. Na lód w lidze NHL wyjechało 30 z 31 zespołów, a wolne mieli tylko hokeiści Los Angeles Kings.