
Rozstanie KH Energi Toruń z Juryjem Czucha może wiązać się z odejściem czołowych graczy. Propozycje z innych klubów otrzymali liderzy formacji ofensywnej.

To nie był dobry wieczór dla obrońców Pucharu Stanleya. Zespół Tampa Bay Lightning został rozbity w Nashville i stracił prowadzenie w swojej dywizji.

We wtorek rozpocznie się zgrupowanie reprezentacji Polski, którego zwieńczeniem będzie rozgrywany na Jantorze Turniej o Puchar Trójmorza. Sztab szkoleniowy biało-czerwonych musiał dokonać drobnych zmian w 28-osobowej kadrze.

Według występującego w ostatnim sezonie w KH Enerdze Toruń Kostasa Gusevasa poziom PHL jest wyraźnie wyższy niż ligi łotewskiej. Litwin w wywiadzie opowiedział także o tym, czego zabrakło jego drużynie w rywalizacji z Cracovią i o swoich występach w reprezentacji.

Trzech nowych graczy pozyskał ostatniej nocy polskiego czasu klub Toronto Maple Leafs. Najgłośniejsze nazwisko to Nick Foligno, dotychczasowy kapitan Columbus Blue Jackets.

KH Energa Toruń nie odnowi kontraktu z Juryjem Czuchem. – Trwają poszukiwania jego następcy – przekonują działacze „Stalowych Pierników”.

Broniący Pucharu Stanleya zespół Tampa Bay Lightning poradził sobie bez kontuzjowanego kapitana i wygrał tej nocy mecz, nie tracąc gola.

Klub Toronto Maple Leafs sprowadził z Columbus Blue Jackets kontuzjowanego napastnika, który może już nie zagrać do końca sezonu zasadniczego NHL. Daje to jednak "Klonowym Liściom" większe możliwości przed zamknięciem okna transferowego.

Redakcja portalu Hokej.Net wybrała najlepszego zawodnika marca i kwietnia w Polskiej Hokej Lidze. Został nim Patrik Nechvátal, golkiper JKH GKS-u Jastrzębie.

Pierwsze w tym sezonie rzuty karne dały Toronto Maple Leafs zwycięstwo w meczu na szczycie dywizji północnej NHL. Nominalnie drugi bramkarz "Klonowych Liści" w tym sezonie wygrał wszystkie swoje mecze.

Mathew Barzal był bohaterem meczu dwóch najlepszych drużyn dywizji wschodniej NHL. Gwiazdor New York Islanders popisał się hat trickiem niezwykłej urody, a kibice w Nowym Jorku obejrzeli aż 12 goli.

Auston Matthews buduje swoją przewagę w klasyfikacji strzelców NHL. Najlepszy snajper ligi znów trafił do siatki, a Toronto Maple Leafs wygrali mecz na szczycie po kontrowersyjnym golu zwycięskim, uznanym mimo "challenge'u" trenera rywali.

– Szansę obu zespołów oceniam 50 na 50. To będą dla krakowian zupełnie inne mecze niż te z GKS-em Tychy. Jastrzębianie na pewno zagrają ambitniej i w sposób twardszy – powiedział Jacek Szopiński, były reprezentant Polski, olimpijczyk z Calgary, a obecnie trener.

- Rzeczywiście znam trenera Roháčka i sądzę, że… żadnej konstrukcji tam nie widać. Szkoleniowiec Cracovii dzięki prof. Filipiakowi ma takie możliwości, o jakich inni trenerzy w Polsce nie mogą nawet pomarzyć. Czy Roháček przyłożył rękę do awansu drużyny do finału? Śmiem wątpić - mówi dyrektor JKH GKS Jastrzębie, Leszek Laszkiewicz.

Młody bramkarz zdobył gola strzałem przez całą taflę i ucieszył się tak bardzo, że aż... dostał karę za niesportowe zachowanie.

Drużyna Winnipeg Jets zwycięsko wyszła z serii meczów z Toronto Maple Leafs. Wyjątkowo udana trzecia tercja pozwoliła tej nocy "Odrzutowcom" wygrać drugi z trzech meczów z liderem dywizji północnej.

Zespół Toronto Maple Leafs przerwał tej nocy serię 3 porażek i znów ma najlepszy dorobek w całej NHL. Zwycięskiego gola dla "Klonowych Liści" strzelił w dogrywce lider ligowej klasyfikacji strzelców.

Auston Matthews jako pierwszy w tym sezonie NHL osiągnął granicę 20 goli, ale jego drużyna poniosła trzecią porażkę z rzędu i straciła miano lidera całej ligi.

O tym, co zawiodło i gdzie były słabe strony. O tym, czy wszyscy zawodnicy spełnili oczekiwania. No i w końcu o wizji kolejnych lat toruńskiego hokeja, bo przecież jeśli za sezon koniec ligi open (?), to już dziś trzeba zmienić filozofię myślenia i budowania drużyny! - pisze w swoim felietonie kibic Krzysztof Strzelecki.

Wygrana 5:1 nad KH Energą Toruń przypieczętowała awans Comarch Cracovii do półfinału play-off. – Rywal grał dobrze, świetnie rozprowadzał gumę, ale wygraliśmy i jesteśmy gotowi na następną rundę – zaznaczył Jeremy Welsh, napastnik „Pasów”.