
Damian Tomasik rozpoczął fazę play-off od dwóch świetnych występów. 23-letni defensor TatrySki Podhala Nowy Targ strzelił po bramce w obu wygranych spotkaniach z JKH GKS Jastrzębie.

Dosłownie kilka dni temu na łamach portalu The Hockey News pojawił się ciekawy wywiad z Kanadyjczykiem Eric’em Staal. Jednym z punktów rozmowy było pytanie: „Co jest najlepszego w tym, że jesteś zawodnikiem NHL?”. Eric odpowiedział, że najbardziej docenia fakt, że jego pasja jest jednocześnie jego pracą. Mało osób może sobie pozwolić na taki komfort. „Gdyby to nie była moja praca, i tak grałbym w hokeja z kumplami, ponieważ kocham tę grę. Ale robię to i za to mi płacą. Nie może być nic lepszego niż to.” – powiedział Eric.

Zapraszamy do obejrzenia skrótu meczu pomiędzy Comarch Cracovią a Unią Oświęcim w ćwierćfinale PHL. Gospodarze przegrali 3:4 po dogrywce.

- To jest katastrofa. Prowadziliśmy 3:1, a w zasadzie do 10 minuty trzeciej tercji gra była zdominowana przez nas. Unia nie miała żadnej szansy na strzelenie gola - mówi po przegranym 3:4 spotkaniu z oświęcimianami Tomáš Sýkora, napastnik Comarch Cracovii.

Elvijs Biezais w ostatnim czasie jest w świetnej dyspozycji. Powoli staje się postrachem defensywy i bramkarza PGE Orlika Opole.

Sensacja, wielka niespodzianka – tymi słowami określane jest wczorajsze wyjazdowe zwycięstwo Unii Oświęcim nad Comarch Cracovią 4:3. Jedno jest pewne, biało-niebiescy wydarli krakowianom wygraną z gardeł.

Broniący Pucharu Stanleya Pittsburgh Penguins przed play-offami wzmacniają obronę. Do składu "Pingwinów" dołączył doświadczony, 35-letni defensor.

– Jesteśmy w połowie drogi. Zakładaliśmy dwa zwycięstwa na własnym lodzie i udało nam się zrealizować ten cel – powiedział po drugim starciu ćwierćfinałowym Krzysztof Majkowski, drugi trener GKS Tychy. Jego zespół pokonał Tauron KH GKS Katowice 2:0.

Zawodnik Comarch Cracovii zdobył jedną z bramek dla swojego zespołu w przegranym 3:4 po dogrywce starciu z Unią Oświęcim. Gdzie prawoskrzydłowy mistrzów Polski dopatruje się przyczyn porażki?

Hokeiści PGE Orlika Opole byli bardzo blisko odniesienia zwycięstwa w drugim spotkaniu ćwierćfinałowym. Mimo tego, że prowadzili już 3:1, ostatecznie zjechali z lodu pokonani. – Trzeba zapomnieć o przeszłości i skupić się na tym, co jest przed nami – mówi Rasmus Kulmala, napastnik Orlika.

Zapraszamy do obejrzenia skrótu z drugiego meczu ćwierćfinałowego PHL pomiędzy TMH Tempish Polonia Bytom a PGE Orlik Opole 4:3 (22.02.2017).

W drugim meczu ćwierćfinału PHL hokeiści Comarch Cracovii przegrali z Unią Oświęcim 3:4 po dogrywce. Decydującego gola zdobył Jerzy Gabryś tym samym doprowadzając do remisu stan rywalizacji.
Dzięki dwóm golom w trzeciej tercji hokeiści TatrySki Podhala Nowy Targ pokonali 2:1 JKH Jastrzębie i tym samym są już w połowie drogi do półfinału.
Po niezwykle emocjonującym spotkaniu pierwszej rundy play-off hokeiści Tempish Polonii Bytom pokonali po raz drugi PGE Orlik Opole 4:3, chociaż do 50. minuty to goście prowadzili 1:3. Decydujący fragment meczu miał miejsce pomiędzy 50. a 54. minutą, kiedy to niebiesko-czerwoni zdobyli trzy bramki. Kluczem do zwycięstwa podobnie jak dzień wcześniej okazała się gra w liczebnej przewadze.

Członek zarządu Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie zaproponował stworzenie międzynarodowej ligi hokejowej z udziałem klubów z 5 państw, w tym także Polski.
- Zagraliśmy dobrze w przewagach i udało nam się zdobyć gole w tym elemencie gry - skomentował trener Comarch Cracovii Rudolf Roháček po zwycięstwie 5:2 z Unią Oświęcim w pierwszym starciu ćwierćfinału play-off.
Napastnik Comarch Cracovii Maciej Urbanowicz w starciu z Unią Oświęcim popisał się trzema kluczowymi podaniami. Jak popularny "Urbi" skomentował mecz z oświęcimianami?
Zobacz skrót meczu z pierwszego meczu ćwierćfinału play-off pomiędzy Tempish Polonią Bytom a PGE Orlikiem Opole (6:3).
W pierwszym meczu ćwierćfinału fazy play-off hokeiści Tempish Polonii Bytom pokonali PGE Orlik Opole 6:3, obejmując prowadzenie w serii. Niebiesko-czerwoni trzy trafienia zdobyli mając na lodzie liczebną przewagę.

Comarch Cracovia pewnie zwyciężyła Unię Oświęcim 5:2. Sporym echem odbiło się jednak skandaliczne sędziowanie, bowiem arbitrzy nie uznali gola Wojciecha Wojtarowicza z 43. minuty oraz nie zareagowali na protesty trenera gości Josefa Dobosza o weryfikację wideo.